piątek, 20 października 2017

Sezon na świece

Nadszedł (wreszcie?) okres, kiedy chętnie palimy świece, nawet tęskniłam za tym, bo zapalona świeca tworzy wyjątkowo przyjemną atmosferę. Podczas długich wiosennych i letnich dni o wiele trudniej znaleźć dobrą porę na cieszenie się urokiem palącej się świecy. Przy tej okazji warto przypomnieć, że nie tylko ten urok się liczy, należałoby jeszcze zwrócić uwagę, co tak naprawdę spala się w naszym domu, ponieważ nie każda świeca służy naszemu zdrowiu.

W sklepach pełno jest świec za grosze, które podczas spalania emitują do otoczenia szkodliwe substancje, takimi powszechnie spotykanymi trucicielami są świece parafinowe, kto się na nie nie skusił? Dobra cena i piękny wygląd, a do tego wzbogacane zapachami...

Problem w tym, że parafina jest pochodną ropy naftowej, a większość produktów dla przemysłu świecowego, wykonywana jest z odpadów po rafinacji ropy naftowej. Takie świece podczas spalania wydzielają między innymi toksyczny toluen i rakotwórczy benzen. Sadza ze spalanych świec parafinowych jest podobna do tej, która wydostaje się z rury wydechowej samochodu z silnikiem diesla. 

Sytuacja pogarsza się, jeśli używamy świec barwionych czy wzbogaconych aromatami. Używane do produkcji świec barwniki i aromaty są substancjami syntetycznymi, które spalając się, uwalniają lotne związki organiczne, które podrażniają skórę, oczy, nos, powodują bóle głowy i nudności. Dodatkowo knoty świec parafinowych bywają nasączone substancjami łatwopalnymi.

Oczywiście okazjonalne palenie takich świec nie zrujnuje nam zdrowia, ale w żadnym wypadkiem nie powinno stać rytuałem dnia. Po wypaleniu świecy parafinowej należy dobrze wywietrzyć pomieszczenie. Przychodzą tu na myśl tak popularne kąpiele w otoczeniu świec, zwłaszcza jeśli łazienka jest słabo wentylowana...

Innym przykładem nieświadomego podtruwania się jest urok cmentarza na Wszystkich Świętych, skąpanego w dyskretnym blasku i delikatnej woni palących się setek zniczy... Spacer po takim rozświetlonym cmentarzu jest wyjątkowy, lecz pewnie niezbyt zdrowy. Ale jak wcześniej napisałam, taki incydent z pewnością nas nie zabije, w dzisiejszych czasach podobnych pułapek czyha na nas wiele.



Dla równowagi, napiszę teraz o świecach, które nie tylko nie trują, a wręcz sprzyjają naszemu zdrowiu. Są to świece z naturalnego wosku pszczelego. Droższe od świec parafinowych, ale wiedząc jakie skutki niesie za sobą palenie parafiny, zdecydowanie wolę dopłacić kilka złotych. Spalający się wosk pszczeli nie dymi się i nie uwalnia do otoczenia substancji szkodliwych, a wręcz przeciwnie - wpływa na nas poztywnie i wspomaga nasze zdrowie. Oto zalety świec woskowych:

  • oczyszczają i ujemnie jonizują powietrze, co ma pozytywny wpływ na zdrowie, zwłaszcza u osób cierpiących na choroby układu oddechowego i alergie;
  • pięknie pachną miodem;
  • uspokajają, łagodzą stres, dodają pozytywnej energii;
  • niwelują promieniowanie elektromagnetyczne wytwarzane przez urządzenia elektroniczne, są naturalnymi odpromiennikami;
  • energizują osłabione ciało energetyczne człowieka po przebytych chorobach, uzupełniają uszkodzoną aurę;
  • likwidują przykre zapachy w domu;
  • ułatwiają koncentrację i skupienie myśli, wyciszają emocje, łagodzą nadpobudliwość, szczególnie przydatne dla osób pracujących nad rozojem duchowym;
  • zapalone z intencją, sprzyjają jej spełnieniu.
Ogólnie rzecz ujmując, palące się świece z naturalnego wosku pszczelego stwarzają niepowtarzalny, naturalny i sprzyjający zdrowiu klimat w pomieszczeniu. Takie świece również dostępne są w różnych formach (od podgrzewaczy za ok. 1,50 zł, poprzez walce, stożki, kule do różnych figurek) i kolorach, ale te w naturalnym kolorze wosku też są piękne. Do produkcji świec woskowych używa się knotów z naturalnej bawełny.

Dodatkowo (do celów magicznych) świece możemy namaścić wybranym naturalnym olejkiem eterycznym, który odpowiednio (w zależności  od przypisanego działania) wzbogaci działanie świecy, np. zdrowiu sprzyja olejek lawendowy, rozmarynowy czy gożdzikowy.

Świece z wosku dobrze jest palić profilaktycznie przez 15 - 20 min. przed snem, co powinno wspomóc nocny wypoczynek. Jeśli palimy świecę wieczorem dla relaksu, to również nie krócej niż przez kwadrans. 

W przeciwieństwie do poprzednich postów o włosach, gdzie podawałam informacje, co do których sama nie chciałam określać: prawda czy między bajki włożyć, tutaj jestem całkowicie przekonana o szkodliwości świec z parafiny, od lat już takich nie kupuję. Natomiast używam świec z wosku pszczelego, a wszyscy, którzy chcą mi zrobić prezent, dostają podpowiedź, że mogą mi taką sprezentować, a na pewno się przyda.

Z uwagi na mój wyjazd z okazji Wszystkich Świętych, a zapewne nie tylko ja wyjeżdżam, następny post na PMM zostanie opublikowany 10.11.br. 



wtorek, 10 października 2017

Piękne i zdrowe włosy - część druga

Naturalny kolor naszych włosów jest przyporządkowany określonemu żywiołowi: Powietrza, Ziemi, Ognia, Wody lub Ducha, tym samym włosy mogą o nas dużo powiedzieć. Ponadto każdy z nas poprzez włosy absorbuje strumienie niezbędnej energii o określonej długości fali, a kolor z którym się urodziliśmy powoduje, że trafia do nas energia, która jest dla nas właściwa.

Blond - żywioł Powietrza
Powietrze to błyskotliwość i intelekt, a więc blondyni potrzebują bodźców intelektualnych jak tlenu. Mają przenikliwy umysł, intuicję i poczucie humoru, uważają, ze podstawą kontaktów jest rozmowa. Są obdarzone wyobraźnią i bardzo kreatywne, stąd często żyją w świecie swojej wyobraźni. Chętnie podróżują i znajdują się w ciągłym ruchu. Są emocjonalne i zdarzają im się huśtawki nastrojów, bywają roztargnione i roztrzepane, ale jeśli coś skłoni je do zachowania dyscypliny, wtedy stają się obowiązkowe i uporządkowane.

Brąz - żywioł Ziemi
Ziemia daje zrównoważenie, potrzebę harmonii i spokój wewnętrzny. Osoby z brązowymi włosami zawsze realnie oceniają sytuację, rzadko wpadają w histerię. Zwykle są silnie związane ze swoim domem. Podróże nie są ich pasją, mimo, że chętnie poznają nowe miejsce, to zawsze z ulgą wracają do domu i bliskich. Kultywują tradycję i rodzinne rytuały. Mają wysokie poczucie sprawiedliwości, długo podejmują decyzje. Osoby te mają silne osobowości, moc i hart ducha, nie poddają się presji otoczenia i zawsze dążą do pozostawania w zgodzie ze sobą. Mają silną uzdrawiającą energię, a ich obecność wpływa kojąco na innych. Energię czerpią z natury, to dzięki niej regenerują swoje siły.

Rudy - żywioł Ognia
Od ognia dostały ogromną życiową energię i płomienność. Są nieokiełznane i nieprzewidywalne, ich reakcje często zaskakują nawet ich najbliższych. Są niestereotypowe, snują śmiałe plany i mają odwagę, żeby je realizować. Wiedzą dokąd dążą i jak osiągnąć cel. Ich najmocniejszą stroną jest silna wola, potrafią kreować rzeczywistość. Chadzają własnymi ścieżkami, przy czym bywają tak nieracjonalne, że mogą wydawać się szalone. Są wizjonerami. Są też ciekawe świata i umieją cieszyć się ze wszystkiego. Ich wewnętrzna moc sprawia, ze tworzą bardzo silną magię ochronną. Ich gorsze strony to zapalczywość, łatwe wpadanie w gniew, czasami bezwzględność, a nawet okrucieństwo.

Czarne - żywioł Wody
Osoby z czarnymi włosami są pełne tajemnic, zmienne i nieprzeniknione, posiadają też niezwykłą głębię uczuć, są wrażliwe, uczuciowe i pełne miłości. Świetnie wyczuwają i rozumieją emocje innych osób, a emocjonalność jest narzędziem w ich rękach, choć zwykle upewniają się, że nikogo nie skrzywdzą. Zdeterminowane mogą osiągnąć wszystko. Są niezwykle zmysłowe. Mają silnie rozwiniętą intuicję, która ostrzega je przed życiowymi pułapkami, ich świat jest pełen szczęśliwych zbiegów okoliczności. Również są silnie związane z naturą i czerpią z niej siłę.

Siwe - żywioł Ducha
Każdy z tych kolorów prędzej czy później zmienia się w biały, połączony z żywiołem Ducha, który łączy cechy wszystkich pozostałych. Daje on swoim podopiecznym doświadczenie życiowe i mądrość, z każdym rokiem stajemy się coraz mądrzejsi, spokojniejsi, bardziej doświadczeni i zbliżamy się do jedności z Wszechświatem. Osoby, które urodziły się z albinizmem uważane są w wierzeniach ludowych za osoby magiczne, gdyż od momentu narodzin znajdują się we władaniu Ducha. Niestety podopieczni Ducha swojej mocy mogą również używać do czynienia zła.

Kiedy farbujemy włosy, organizm zaczyna otrzymywać energię dla niego nieodpowiednią, co może skutkować zaburzeniami w obrębie organizmu, a nawet chorobą. Praktycznie większość farb zawiera silnie działającą chemię, która niszczy strukturę włosów, sprawia, że stają się martwe i przestają spełniać funkcje związane z gromadzeniem energii.
źródło

To wszystko skłania do pielęgnacji włosów w sposób jak najbardziej naturalny. Także grzebienie powinny być zrobione z naturalnych materiałów, które nie naruszają struktury włosów i dobrze usuwają zebrane w ciągu dnia informacje (włosy mają pamięć!). Rozczesywanie włosów przed snem pozwala pozbyć się negatywnej energii z całego dnia, by dobrze odpocząć w nocy. Raz do roku swój grzebień palimy i zastępujemy nowym.

Włosy możemy pielęgnować i ścinać w rytmie księżyca, ale jeśli nas to nie interesuje, to róbmy to, kiedy nam się podoba.
Faza nowiu: nie należy obcinać włosów, będą słabiej rosły i gorzej się układały.
Pierwsza kwadra: obcięte będą szybciej rosły i staną się silniejsze, doskonały czas by podciąć końcówki, co poprawi ogólną strukturę włosa. Obcinamy między 12:00 a 18:00.
Pełnia: najlepszy czas na radykalne cięcie dla włosów bardzo zniszczonych, matowych, suchych - będą lepiej rosły, staną się zdrowsze, gęstsze, mocniejsze. Zabieg najlepiej wykonać między 6 rano a południem, dzień przed pełnią lub tego samego dnia, kiedy rozpoczyna się pełnia.
Ostatnia kwadra: jeśli nasze włosy są zbyt grube lub zbyt szybko rosną, to idealny czas by je obciąć, wtedy będą rosły wolniej, co pozwoli dłużej utrzymać fryzurę. Obcinamy między 6 rano a południem.
To bardzo ogólne zasady, są jeszcze bardziej szczegółowe, powiązane z przebywaniem księżyca w określonym znaku, ale tutaj daruję sobie ich cytowanie, a zainteresowanych odsyłam do kalendarza księżycowego.

Na zakończenie jeszcze bardziej magicznie. Jeśli chcemy, by włosy były naszą prawdziwą ozdobą, możemy wykonać nieskomplikowane działania magiczne, do którego potrzebujemy: olejek rozmarynowy, olej bazowy, żółta świeca, kadzidełko lawendowe.
Zapalmy żółtą świecę i kadzidełko lawendowe  myśląc o swoich pięknych włosach. Zmieszajmy kilka kropli olejku rozmarynowego z olejem bazowym i wyobrażając swoje włosy jako piękne, namaszczamy je tak przygotowanym olejem, mówiąc: NIECH PIĘKNO MEGO WNĘTRZA DLA KAŻDEGO UJAWNI SIĘ, UCZYŃ WŁOSY KORONĄ MEGO PIĘKNA, JAK CHCĘ, TAK NIECH STANIE SIĘ.

sobota, 30 września 2017

Piękne i zdrowe włosy to nie tylko ozdoba

Słowiańska wiedza w włosach - LINK
Włosy są naszą naturalną ozdobą, świadczą również o kondycji organizmu - jeśli jesteśmy osłabieni i zestresowani, one również będą marnie wyglądały. Okazuje się, że to nie wszystko. W magii, a po części też w wierzeniach ludowych (w tradycji), włosom przypisuje się inne, bardzo ważne znaczenie dla człowieka i o tym będzie w dzisiejszym artykule. 

W tym miejscu muszę zaznaczyć, że to, o czym niżej piszę, nie jest dla mnie oczywiste, aczkolwiek też nie odrzucam tego zdecydowanie. Może być to prawdą w całości lub w części, nawet nie zamierzam tego rozstrzygać, przecież nie wszystko musi być do końca dopowiedziane (chociaż dzisiaj tak wolimy - znać odpowiedź na każde pytanie, choćby fałszywą).

Każda część naszego ciała jest po coś, włosy również nie rosną wyłącznie dla naszej ozdoby, a ich kondycja, długość, kolor i sposób noszenia mają znaczenie dla jakości naszego życia. Włosy określane są jako nasza siła życiowa, anteny w kontakcie ze światem czyli jakby przedłużenie systemu nerwowego. Wychwytują energię z otoczenia i przekazują tym samym do mózgu ważne informacje.

Dzięki długim włosom odbywa się to sprawniej, natomiast krótkie odcinają nas od otoczenia, wtedy w swoich decyzjach bazujemy głównie na intelekcie. Spotkałam się ze stwierdzeniem, że włosy - aby mogły tę funkcję wypełniać - muszą mieć min. 7 cm, ale im dłuższe, tym oczywiście lepiej.

Rozpuszczone włosy, to fryzura wymagająca dużo wewnętrznej siły. Poruszając się wśród obcych ludzi z rozpuszczonymi włosami, zbieramy z otoczenia bardzo dużo energii, co może nas przytłaczać, a poznać to można po tym, że włosy nagle zaczynają nam przeszkadzać, denerwują nas, czujemy, że natychmiast musimy je związać. I tak należy zrobić. Fryzura z rozpuszczonych włosów pozwala na łatwiejsze nawiązanie kontaktu ze światem duchowym,  jednak włosy powinniśmy rozpuszczać w miejscach, gdzie czujemy się bezpiecznie. U Słowian istniała tradycja, że kobieta mogła rozpuścić włosy tylko w domu lub na łonie natury, ponieważ rozpuszczone lub krótko przystrzyżone włosy  (u słowiańskiej kobiety średnia długość włosów oznaczała do pośladków!) zbierały całą negatywną energetykę, również pożądliwe myśli mężczyzn. Hmm... Może to i dziwne, ale z drugiej strony często w tradycji tkwi ziarno mądrości.

Włosy bramą do naszego wnętrza. Po przykrych przeżyciach lepiej jest od razu umyć głowę. Osoby pracujące z energią wierzą, że dotknięcie cudzych włosów może sprawić, że te zaczną gorzej rosnąć, a nawet wypadać, i tu znów wtręt z tradycji: kiedyś do naszych włosów mógł dotknąć jedynie ktoś bliski. Tak więc, o podcinanie końcówek lepiej jest prosić osobę, o której wiemy, że dobrze nam życzy. Tak samo oddawanie komuś obciętych włosów to dowód zaufania (pukiel włosów jako dowód miłości - daje się jeszcze???), można ich przecież użyć w złych intencjach. Ba, ostrzyżone włosy i paznokcie należy jak najszybciej spalać, ponieważ jeśli wyrzucone części ciała człowieka gdzieś gniją, to wpływa na cały organizm człowieka - tylko czy to aby wykonalne dla wszystkich w dzisiejszych czasach, gdzie miałabym palić swoje włosy mieszkając w bloku...?

LINK

Razem z włosami obcinamy swoją intuicję, ale też pamięć i przeżycia emocjonalne, dlatego człowiekowi, który przeżył ogromny ból radzi się ostrzyc włosy. Tak samo podczas choroby obcinając włosy pozbywamy się energii z tą chorobą związanej.
Kiedy kobieta zmienia fryzurę z długiej na krótką, zaraz po obcięciu włosów doświadcza wzrostu energii życiowej, lekkości i zadowolenia, a wytłumaczenie tego stanu rzeczy brzmi następująco: wyzwolona została energia nagromadzona w długich włosach i wytraca się na krótkotrwałą eksplozję, euforia nie będzie trwała długo.

Jeszcze ciekawa sprawa związana z grzywką. Otóż, polecane jest odsłonięcie czoła, wtedy czujemy się silni i otwarci na świat. Być może ma to związek z tym, że kości czołowe są porowate i przepuszczają światło do gruczołu szyszynki w mózgu, a ta, jak wiadomo, jest powiązana z czakrą trzeciego oka.

To jeszcze nie wszystkie rewelacje włosowe, mam tego więcej, ale opowiem  innym razem, bo kto ma dzisiaj czas i siły na czytanie godzinami jednego artykułu? Ciekawa jestem, ile z tego jesteście w stanie przyjąć za prawdę, a co wydaje Wam się wierutną bzdurą...

Zresztą, bzdury czy nie bzdury, ale mnie osobiście temat wciągnął. Ciąg dalszy nastąpi!

niedziela, 17 września 2017

Księżyc w pełni

Pełnia Księżyca następuje 14 dni i 19 godzin po nowiu i trwa około trzech dób - oczywiście podczas drugiej doby ma największą moc. Księżyc znajduje się wtedy po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce i dlatego jest maksymalnie przez nie oświetlony, jednak zawsze widzimy tylko jedną jego stronę. Mimo, że Księżyc świeci odbitym światłem słonecznym, to i tak podczas bezchmurnej pełni potrafi rozświetlić nocne niebo i swym tajemniczym blaskiem wybudzić nas ze snu.

Ustawienie Księżyca, Ziemi i Słońca w linii prostej powoduje, że pływy wody stają się wielokrotnie silniejsze, dotyczy to również naszych ciał, w których woda stanowi ok. 60% (u dorosłego człowieka). Dlatego Księżyc bezsprzecznie wpływa na organizmy żywe, powodując zaburzenia snu, nadpobudliwość i drażliwość. Osoby chore psychicznie są w czasie pełni silnie pobudzone. Ponadto statystyki wskazują na zwiększenie liczby przestępstw, wypadków drogowych i ataków serca w tym czasie. Ze względu na obniżoną krzepliwość podczas pełni, warto odłożyć zabiegi chirurgiczne - rany goją się wolniej. Wtedy również nie powinniśmy przycinać roślin.

A pozytywnie? Podczas pełni rodzi się więcej dzieci, do głów przychodzi więcej unikalnych pomysłów oraz wzrasta ilość artystycznych wizji. Zioła zbierane podczas pełni mają największą moc... I tym samym wkraczamy w bardziej magiczne rewiry.

Z tego samego powodu pełnia Księżyca ma duże znaczenie magiczne, oznacza bogactwo, urodzaj, rozkwit, a my jesteśmy pełni energii. Podczas pełni wykonuje się - tak jak przy księżycu rosnącym - rytuały związane ze wzrostem, rozwojem, pomnażaniem, ekspansją, a im bliżej pełni tym bardziej energia Księżyca je wzmacnia.

Twierdzi się, że medytacja podczas pełni przynosi większe rezultaty (przyspieszenie w rozwoju). Można wykonywać wizualizację wchłaniania w siebie blasku księżyca, co sprzyja osiągnięciu równowagi życiowej, wyciszeniu a także rozwijaniu intuicji i zdolności jasnowidzenia.

Na światło Księżyca warto warto wystawić przedmioty, które mają dla nas znaczenie magiczne, np. runy, świece, kamienie. Możemy też tym światłem naładować wodę, której później będziemy używać w szczególnych okazjach (do oczyszczania, medytacji, błogosławieństw, reprezentacji żywiołu wody).
Ładowanie wody. Do wody wsypać sól morską czy himalajską, umieścić w niej kryształ i wystawić na światło Księżyca w pełni (lub rosnącego).

12 pełni księżyca - onet

Pełnia księżyca kryje jeszcze jedną ciekawostkę: każda pełnia księżyca w poszczególnych miesiącach roku ma swoją nazwę (a nawet kilka nazw - z pewnością wszystkich tu nie wymieniam!) oraz przyporządkowane znaczenie w magii. Zaczynamy odliczanie:

I. Styczeń. PEŁNIA WILCZEGO KSIĘŻYCA (Lodowa Pełnia, Stary Księżyc): oczyszczenie przestrzeni fizycznej i energetycznej.

II. Luty. PEŁNIA ŚNIEŻNEGO KSIĘŻYCA (Pełnia Świec, Gładka Pełnia): również sprzyja oczyszczeniu, a także leczeniu - dobry moment, by zadbać o ciało, wybrać się do lekarza, spróbować samouzdrawiania.

III. Marzec. PEŁNIA KSIĘŻYCA ZASIEWU (Czysta Pełnia, Sokowa Pełnia): przyroda budzi się do życia, a czas ten sprzyja nowym przedsięwzięciom, warto rozpocząć coś, co ma wkrótce przynieść "plon".

IV. Kwiecień. PEŁNIA RÓŻOWEGO KSIĘŻYCA (Pełnia Jajeczna, Rybna): sprzyja rozpoczynaniu nowych aktywności, obcięte włosy urosną piękniejsze.

V. Maj. PEŁNIA KWIATOWEGO KSIĘŻYCA (Mleczna Pełnia, Zajęcza Pełnia): najlepszy czas dla miłości i płodności.

VI. Czerwiec. PEŁNIA TRUSKAWKOWEGO KSIĘŻYCA (Pełnia Różanego Księżyca, Gorąca Pełnia): sprzyja godzeniu się partnerów, scalaniu związków, zwiększa możliwość zajścia w ciążę, istotna w sprawach uczuciowych.

VII. Lipiec. PEŁNIA ZIELNEGO KSIĘŻYCA (Pełna Koźlego Księżyca, Burzowa Pełnia): sprzyja magii i czarom, idealna na rytuały magiczne, wizyty u wróżki.

VIII. Sierpień. CZERWONA PEŁNIA (Pełnia Księżyca Jesiotrów, Zbożowa Pełnia): czas zbiorów, co zasialiśmy, przyniesie zysk.

IX. Wrzesień. PEŁNIA KSIĘŻYCA ŻNIWIARZY (Pełnia Księżyca Plonów, Kukurydziana Pełnia): sprzyja wykonywaniu rytuałów ochronnych, można wykonać swój amulet.

X. Październik. PEŁNIA KSIĘŻYCA MYŚLIWYCH (Księżyc Podróżnych, Księżyc Więdnących Traw): sprzyja refleksjom, osiąganiu wewnętrznej równowagi, wyciszeniu, medytacji.

XI. Listopad. PEŁNIA ŚNIEŻNEGO KSIĘŻYCA (Pełnia Bobrzego Księżyca, Szronowa Pełnia): dobry czas dla snów i intuicji, która w tym czasie jest niezawodna.

XII. Grudzień. PEŁNIA KSIĘŻYCA DŁUGIEJ NOCY (Pełnia Zimnego Księżyca, Dębowa Pełnia): sprzyja poprawie relacji rodzinnych - okazujmy bliskim, że są dla nas ważni.

Jak widać, pełnia to nie byle co, szkoda tylko, że osobiście bardzo rzadko ją oglądam, ponieważ muszę spać, żeby rano wyspana wstać, gdyż do pracy trzeba iść. Ale na emeryturze to sobie odrobię (wszyscy tak o sobie mówią). Tylko czasami blade światło księżyca pada na moją poduszkę i wtedy zawsze budzę się pełna energii, chociaż to środek nocy.



niedziela, 13 sierpnia 2017

Olejek na szybkie szczęście i ... wyczekany urlop!

Długo w tym roku czekałam na urlop, ale wreszcie jest - trzy tygodnie wolnego od budzika, od takiej sobie pracy i związanego z nią stresu. Teraz mam zamiar po prostu odpoczywać i robić same fajne rzeczy. W każdym razie obowiązków i spraw typu "muszę zrobić" zamierzam unikać!

Żeby wypoczynek był pełny, równolegle robię sobie urlop również od pisania i dlatego kolejny post na blogu pojawi się dopiero 20 września - to już prawie jesienią! A do tego czasu zostawiam Was z recepturą na olejek SZYBKIE SZCZĘŚCIE, i pamiętajcie: to, czy faktycznie zadziała, zależy wyłącznie od waszej wewnętrznej mocy i wiary w siebie. Co innego pójść do wróżki i posłuchać co dobrego mówi, a znów co innego samemu i z własnej inicjatywy dobro dla siebie wyczarować. Olejek może nam w tym pomóc.


OLEJEK NA SZYBKIE SZCZĘŚCIE

We wtorek, podczas rosnącego księżyca (nów mamy już jutro, a więc od tego momentu księżyc będzie rosnąć), zmieszać 12 kropli olejku cynamonowego z 12 kroplami wanilii w 100 ml oleju bazowego (może być słonecznikowy).

Wybierzmy butelkę, która kojarzy nam się ze szczęściem i przyciąga nasz wzrok w sensie pozytywnym. Przelejmy do niej olej i olejki, mieszajmy zgodnie z ruchem wskazówek zegara 12 razy, wizualizując szczęście jako błyszczące, złote światło wnikające w naszą miksturę. 

Olejku używajmy w miarę zapotrzebowania, np. wcierając w wybraną część ciała. Jeśli włożymy w jego tworzenie energię swoich myśli, prawdopodobnie nam pomoże. Oczywiście, szczęście nie zależy broń Boże od jakichś olejków, a jedynie od nas samych, a olejek to tylko sprytny gadżet, który to właśnie my sami obdarzamy mocą. I dlatego działa. 
Bo moc zawsze jest w nas!

środa, 9 sierpnia 2017

Magia spadających gwiazd

Link do strony pełnej wiadomości na temat spada-
-jących gwiazd, z której pochodzi to zdjęcie.
Zazwyczaj piszę o tym, czego osobiście w jakimś stopniu doświadczyłam, ale nie dzisiaj, bo dzisiaj będzie o spadających gwiazdach, a ja - może trudno w to uwierzyć - nigdy jeszcze nie obserwowałam tego zjawiska. A to już niedługo...

Jak co roku, gwiazdy spadają od 17 lipca do 24 sierpnia, ale najwięcej spadnie ich między 12 a 13 sierpnia, wtedy to ich średnia ilość na niebie może sięgać nawet 100 na godzinę.

Są to Perseidy, roje meteorytów obserwowane od 2000 lat, którym od zawsze szamani i czarodzieje przypisywali znaczenie w prognozowaniu przyszłości. Współcześnie wierzy się, że ujrzenie spadającej gwiazdy i w tym samym czasie pomyślenie albo wypowiedenie życzenia sprawi, że ono się spełni.

Życzenie powinno być pomyślane (wypowiedziane) zanim gwiazda zniknie z naszego pola widzenia, dlatego najlepiej jest wymyślić zawczasu coś krótkiego, konkretnego i na temat. Uwaga, podobno życzenie powinniśmy zachować tylko dla siebie, inaczej się ne spełni!

Prognozy są takie, że najwięcej gwiazd w tym roku spadnie w nocy z sobotę na niedzielę, a dokładnie: od 16:00 w sobotę (12.08.) do 4:30 w niedzielę (13.08). To szczęśliwy traf, ponieważ tę noc niektórzy będę mogli zarwać bez żadnych konsekwencji, wystarczy wziąć leżak, koc do przykrycia i cierpliwie obserwować spektakl na niebie. Gwiazdy - wiadomo - najlepiej jest obserwować poza miastem, gdzie brak jest tzw. łuny miejskiej. Podobno najwięcej ich pojawia się zwykle przed świtem...

Zatem ochotnikom życzę wytrwałości i szczęścia oraz oby opasły księżyc za bardzo nie przeszkadzał w obserwacjach pięknego nieba. Sama jestem śpiochem, więc mimo szczerych chęci uczestniczenia w niebiańskim spektaklu, nie wiem jak tym razem będzie. Może tak jak zwykle na chęciach sie skończy.

niedziela, 30 lipca 2017

Naturalne olejki eteryczne - praktycznie i magicznie

Nasze samopoczucie psychiczne idzie w parze z samopoczuciem fizycznym, czyli im lepszy mamy nastrój, tym mniej dolegliwości fizycznych. Aromatyzacja powietrza za pomocą naturalnych olejków eterycznych na pewno poprawi nasze samopoczucie, o ile znajdziemy odpowiednie dla siebie zapachy.

Zresztą, bez względu na indywidualne gusta, wiele olejków rzeczywiście pozytywnie wpływa na obniżony nastrój czy nawet na chorobowy stan psychiczny, obniżając poziom stresu i wspomagając leczenie depresji - cytrynowy, pomarańczowy czy bergamotowy, działają podobnie jak antydepresanty.

Każdy z olejków posiada jakieś właściwości lecznicze. Dla przykładu wspomnę o moim ulubionym olejku cynamonowym, który działa antyseptycznie, rozgrzewająco, przeciwzapalnie, ściągająco, jest dobry na bóle reumatyczne, silnie pobudza krążenie krwi, jest antybakteryjny i antywirusowy.
Ze względu na swoje właściwości może być używany:
  • do masażu rozgrzewającego (kilka kropli olejku połączyć z olejem bazowym);
  • do aromatyzacji pomieszczeń;
  • do inhalacji w okresie podczas przeziębienia czy stanu zapalnego górnych dróg oddechowych;
  • jako dodatek do pasty do zębów czy płynu do płukania jamy ustnej;
  • do kąpieli rozgrzewającej;
  • jako dodatek do peelingu np. z kawy.
Olejek cynamonowy świetnie komponuje się z cytrynowym, eukaliptusowym czy pomarańczowym. Jest to jeden z bardziej drażniących olejków, dlatego należy używać go z rozwagą, bo może nieprzyjemnie podrażnić, nigdy nie stosujemy go bez rozcieńczenia z olejem bazowym. 


Mam w domu wiele olejków eterycznych i korzystam z nich na różne sposoby, ciągle kupuję nowe zapachy i nie będzie przesady w stwierdzeniu, że teraz nie wyobrażam sobie, żebym w domu ich nie miała. A oto jak korzystam z tych cudownych darów natury: 

1. Do sprzątania, oczyszczania i aromatyzacji powietrza w domu. Do wody (250  ml) dodaję tak około 20 - 30 kropli wybranych olejków eterycznych. Dobieram je w zależności od celu, i tak do dezynfekcji powierzchni kuchennych najlepszy będzie olejek z drzewa herbacianego, ale już do aromatyzacji i oczyszczania dobieram olejki tak, jak podpowiada mi intuicja. Czasami jest to lawenda, czasami sosna czy właśnie cynamon albo radosna pomarańcza. Tak rozcieńczony olejek rozpylam w mieszkaniu. Spray z olejkami może równie dobrze służyć jako mgiełka do ciała, a także do włosów! 

2. Do mycia podłogi również dodaję 10 kropli olejku, później ulubiony zapach unosi się w całym domu.

3. Na upierdliwe komary olejki są najlepsze! Wcześniej, tj. przed odkryciem olejków, spryskiwałam się chemią i miałam wrażenie, że duszę się tak jak te komary. W ubiegłym roku kupiłam w aptece opaskę na komary czymś pachnącą (za 10 zł!), pachniała porządnie i działała przez pierwszą dobę, później wiadomo. Szybko doczytałam, że opaska pachnie olejkiem cytronellowy, którego opakowanie 10 ml kosztuje tyle co wspomniana opaska. Rachunek był prosty. Inne olejki, których nie lubią komary to np.: eukaliptusowy, cynamonowy, goździkowy, miętowy, z drzewa herbacianego. Jak stosować? Możemy kilka kropli olejków zmieszać z olejem kokosowym i natrzeć tym odsłonięte fragmenty ciała, możemy korzystać z kominków do aromatyzacji powierza, albo rozpylić w pomieszczeniu.

4. Do pralki - pranie i pralka są znakomicie odświeżone. Także na filtr odkurzacza.

5. Na bóle mięśniowe, np. cynamon czy eukaliptus z tłuszczem bazowym (masło shea, olej kokosowy). Korzystałam z tej kombinacji podczas nocnego bólu łydek i pomogło.

6. Na poprawę odporności przyjmujemy doustnie olejek oregano albo pichtowy na łyżeczce miodu (osobiście spożywałam, żyję i mam się dobrze).

6. Na zwiększenie metabolizmu: olejek grejpfrutowy, cynamonowy, imbirowy.

7. Ból głowy i migreny: kilka kropli olejku lawendowego i miętowego wtarte w skronie.

8. Płyn do płukania jamy ustnej. Od kilku miesięcy sama robię taki płyn, dodając do szklanki wody po pięć kropli wybranych olejków. Wg mnie świetnie sprawdza się mięta, eukaliptus, cynamon, pomarańcza, sosna, lawenda. Możliwości jest wiele. Płyn nie psuje się szybko, a szczególnie kiedy dodaję olejek cynamonowy, który widać świetnie zabija bakterie, ale też dodaje ciekawego smaku i dobrze odświeża.

9. Sen - tutaj niezastąpiona jest lawenda i podobno jeszcze rumianek.

10. Aromatyzacja wody do picia - znakomicie sprawdzi się olejek cytrynowy, miętowy, a nawet sosnowy!

11. Odświeżanie stóp, butów: lawenda, mięta, eukaliptus.

12. Na pleśń - olejek z drzewa herbacianego.

13. Kosz na śmieci. Na jego dnie kładziemy wacik skropiony wybranym olejkiem.

14. Na zaczerwienione, bolące dziąsła zrobiłam sobie mazidło z użyciem olejku goździkowego.

15. Na zapalenie spojówek wykorzystałam mocny napar z szałwi (1/4 szklanki) z dodatkiem trzech kropli olejku lawendowego. To hardcorowy przepis, ale pomógł za pierwszym użyciem, jeśli ktoś miałby się skusić na wykorzystanie pomysłu, to proponuję dodać 1 kroplę olejku.

16. Do zwalczania niedoskonałości skóry. Od dawna na pryszcze używam wyłącznie olejków eterycznych, np. z drzewa herbacianego. Ostatnio wspomagałam olejkami również leczenie zajadów.



17. Wykorzystanie olejków w magii. Naturalne olejki eteryczne nazywane są duchami roślin, ponieważ każda roślina składa się z wody, ziemi, powietrza i ognia (słońce), czyli z czterech żywiołów, które transformują w te unikalne związki chemiczne. W magii olejki wykorzystywane są do namaszczania świec, co odpowiednio wzmacnia magiczne działania. I tak np.:
Olejek bergamotowy - przyciąganie dobrobytu, pieniędzy, sukcesu.
Olejek cedrowy - magia ochronna.
Olejek cynamonowy - przyciąganie pieniędzy, oczyszczanie, ochrona, magia miłości i płodności.
Olejek jaśminowy - magia miłosna, przyciąganie dobrobytu, oczyszczanie, ochrona, kończenie.
Olejek lawendowy - przyciąganie obfitości, miłości, płodność, ochrona, wspomaganie.

Jak widać, każdy ww. olejek może być użyty w popularnych intencjach. Z olejków można też tworzyć magiczne kompozycje, przydatne w różnych okolicznościach:

Olejek na szybkie pieniądze: 7 kropli paczuli + 5 kropli cedru + 4  krople wetiweru + 2 krople imbiru. W celu przyciągnięcia pieniędzy wcieramy w ciało, namaszczamy dłonie lub świece. Przed dokonaniem zakupu namaszczamy pieniądze, wtedy te szybko do nas powrócą.

Cytrusowy olejek oczyszczający otoczenie: 3 kropli pamarańczy + 2 krople trawy cytrynowej + 2 krople cytryny + 1 kropla limetki. Namaszczamy białe świece i spalamy by oczyścić dom.

Olejek oczyszczający: 4 krople kadzidłowca + 3 krople mirry + 1 kropla sandałowego. Dodajemy do kąpieli lub wcieramy w ciało, aby odepchnąć negatywne energie (sandałowego używam podczas pracy z Tarotem).

Oczywiście, rozpylanie olejków eterycznych w pomieszczeniu (opisane w punkcie 1) pomoże nam również oczyścić energię w mieszkaniu, podobnie jak spalanie kadzideł.

Jak widać, zastosowanie naturalnych olejków eterycznych jest przeogromne, jednak warto wspomnieć, że olejki te można również przedawkować, dlatego nie należy przesadzać z ich użyciem. Żeby nie przedłużać, zainteresowanych bhp stosowania olejków eterycznych odsyłam do artykułu TUTAJ, gdzie wszystko zostało szczegółowo wyłożone, więc po co się  powtarzać. Oczywiście sztuczne kompozycje zapachowe nie posiadają tych wszystkich cudownych właściwości, a dodatkowo szkodzą zdrowiu, tak więc warto dołożyć dosłowie kilka złotych i kupić wartościowy, naturalny produkt.

A jak jest u Was - stosujecie naturalne olejki eteryczne czy może dopiero je odkryjecie, zachęceni lekturą tego artykułu?


środa, 19 lipca 2017

Wszystko zaczyna się w głowie

W dużym uproszczeniu - aura to pole energetyczne , które otacza wszystko, co żyje. Aura otacza nasze ciało i odzwierciedla naszą życiową energię. Obiekty nieożywione również posiadają aurę, ale jest ona związana z energią, którą my w ich stronę kierujemy. 

Aura człowieka chwyta i koduje każdy przepływ energii, nawet wtedy, kiedy nie jesteśmy tego świadomi. Wpływ na nas ma zarówno energia wysyłana przez innych, jaki i ta wysyłana przez nas do kogoś innego - wypowiadane przez nas słowa oraz nasze myśli, przede wszystkim wibrują w naszym własnym polu energetycznym.

Oczywiście, negatywne nastawienie, narzekanie, gniew, plotki itp. osłabiają naszą aurę, przez co słabnie nasza życiowa energia, dlatego nigdy nikomu nie życzmy źle, a zwłaszcza sobie samym. Dobrze jest też pamiętać, że tak naprawdę nie przechodzimy obojętnie obok żadnych, dziejących się wokół nas zdarzeń, nawet jeśli nam się wydaje, że to coś nic dla nas nie znaczy.

To takie proste i jednocześnie trudne - zachować czystość myśli i mowy. Kiedy zaczęłam się obserwować pod tym kątem, bardzo szybko zauważyłam, że o ile z ograniczeniem ględzenia idzie mi łatwiej, to nawyk "skrzeczących" myśli wyskakuje niczym diabeł z pudełka. Jednak kiedy wróg zostaje rozpoznany, to możemy otrąbić połowę sukcesu. Zwykle nasze zainteresowanie rozwojem wewnętrznym idzie w parze z rosnącą świadomością tego, jakie informacje trafiają do naszej aury.

Jest jeszcze jedna zasada, która czasami budzi w nas sprzeciw, lecz jest to sprzeciw nieuzasadniony: to czy będziemy szczęśliwi, zależy tylko od nas, a nasze poczucie szczęścia zaczyna się właśnie w głowie. Jeśli nasze myśli będą niezharmonizowane, katastroficzne albo złośliwe, to prawdopodobnie w naszym świecie nie będzie działo się najlepiej, a to jeszcze nie wszystko - ponieważ nie żyjemy w próżni, to nasze nieszczęście będzie emanowało na otoczenie i znajdujących się w nim osoby.

Biorąc powyższe rozważania pod uwagę, czyż nie jest obowiązkiem skanowanie tego, co wychodzi z naszej głowy, skoro wywiera to wpływ na przyszłość naszą i innych ludzi? Bez wzgledu na to, jak bardzo wydaje nam się to trudne, zawsze wybierajmy dobro, ponieważ to, kim jesteśmy dzisiaj, wynika z tego, o czym myśleliśmy wczoraj.

Na zakończenie dwie podpowiedzi na to, jak własną myślą można stworzyć własne szczęście:

1. Kogo widzimy w osobach w osobach bliskich? Bywa, że właśnie w bliskich relacjach trudno jest dostrzec coś dobrego. Jeśli męczą nas uprzedzenia związane np. z partnerem (denerwuje nas, uważamy, że się zaniedbał, nie kocha nas tak jak dawniej), musimy ponownie uwierzyć, że partner to ktoś niezwykły, choćby na siłę dostrzegać w nim dobro i podkreślać to przy każdej okazji. Powinniśmy również wysyłać do niego prosto z serca mnóstwa miłości, szczerze! Niech będzie to zwyczajna miłość do wszystkiego, co żyje, przecież nawet takiej brakuje w bardziej skostniałych związkach. Jeśli zależy nam na partnerze i wytrzymamy w swoim postanowieniu, ten po kilku dniach pod wpływem naszej postawy  stanie się ponownie miły dla serca i oka.

2. Trudne relacje w pracy. Szef nas gnębi, a koleżanki z pracy to wydry? Ich wszystkich również możemy "załatwić" pozytywnym nastawieniem. Myślmy i mówmy o szefie dobrze, szczerze uśmiechajmy się do niego i zwracajmy się jak do osoby, którą darzymy sympatią. Oczywiście, żeby zadziałało, nasza postawa musi być spójna w każdym detalu, w działaniu nie może być miejsca na fałsz. Jeśli uda nam się polubić drugą osobę, taką jaka jest, to i ona otworzy się pod wpływem naszych uczuć i tym samym uzyskamy spokój.

Oczywiście to, czy zechcemy podjąć trud takich działań, zależy od nas, czasami bardziej opłaca się znaleźć inną pracę lub odejść od partnera, kiedy ten zachowuje się, na tyle toksycznie, że niszczy nam życie. To indywidualne decyzje, nie podlegające niczyjej ocenie, jednak wydaje się, że warto chociaż trochę zawalczyć, nie skreślać od razu. Z powyższymi punktami sama pracowałam z dużym powodzeniem i ciekawa jestem, czy macie również podobne doświadczenia - na to, że wszystko zaczyna się w głowie.


niedziela, 9 lipca 2017

Wykorzystanie kamieni w leczeniu, medytacji, magii

Twierdzi się, że wiedza o leczeniu kamieniami (litoterapia) znana była ponad 3 tys. lat temu, już starożytni Egipcjanie, mieszkańcy Babilonii i Arabowie wrzucali kamienie do wody, by nadać jej odpowiednią właściwość energetyczną, i do beczek z winem, by uszlachetnić jego smak i zabezpieczyć przed octowaniem. Ponadto, kamieniom przypisuje się również właściwości magiczne oraz wpływ na psychikę człowieka, np. dodawanie odwagi, ułatwienie skupienia.

Sama dopiero od kilku miesięcy interesuję się tym tematem, a że jest to jedno z moich rozlicznych zainteresowań, zdobywanie i wiedzy, i nowych okazów kamieni, idzie mi wolno. Jedna z Was, pod poprzednim postem wspomniała o tym, że zbyt dużo zainteresowań nam nie służy i myślę, że to prawda -  znam to z autopsji, ponieważ niestety należę do grona osób, które ciągle zbyt wiele mają w głowie. O wiele więcej mogą osiągnąć  ci, którzy interesują się jednym czy dwoma tematami, niż tacy jak ja, którzy nie wiedzą już w którą stronę patrzeć, bo wszystko takie fascynujące. Od kiedy dotarło do mnie, że sama sobie szkodzę, staram się swoje zainteresowania ograniczać, z mniejszym lub większym skutkiem...

Ale wróćmy do kamieni. Będzie dość ogólnie, tak, żeby zainteresować tematem tych, którzy dotąd z nim nie się spotkali, lub wydobyć ciekawe informacje od tych, którzy coś już o kamieniach wiedzą.

Dzisiaj bez problemu kupimy kamienie, które nas interesują - choćby w licznych internetowych sklepach czy na aukcjach Allegro. Możemy nabyć kamienie w stanie surowym czy mniej lub bardziej obrobione ręką człowieka. Możemy również nosić biżuterie z naturalnymi kamieniami, dzięki czemu te będą zawsze przy nas, jednak, żeby oddziaływały na nas pozytywnie, powinniśmy o nie w określony sposób zadbać - kamyki przejmują z otoczenia energię, także negatywną, którą później nam oddadzą. Najlepsze właściwości terapeutyczne czy magiczne posiadają kamienie w stanie surowym, im mniej interweniował w ich kształt człowiek, tym lepsze efekty pracy z nimi osiągniemy. 


Każdy kamień używany do terapii powinien być regularnie oczyszczany z przejętej od otoczenia energii. Najprostsze metody to:

  • płukanie pod bieżącą wodą;
  • zamknięcie na 2-3 godziny w zamrażalniku;
  • za pomocą promieni słonecznych, jednak tylko bursztyny możemy poddawać działaniu ostrych promieni słonecznych, inne kamienie lepiej jest wystawiać na słońce w godzinach, kiedy operuje słabiej;
  • dym z kadzidła.
Po oczyszczeniu kamieni, należy zaktywizować ich pierwotne działanie:
  • słońce również do tego celu się nadaje;
  • za pomocą światła księżyca, najlepiej rosnącego;
  • za pomocą kryształów górskich, układając wybrany kamień w grupie kryształów górskich na (przynajmniej) 2 godziny.
Możemy też wspomagać oczyszczanie i ładowanie kamieni poprzez odpowiednie myśli, słowa czy wizualizacje.


Jak wykorzystać właściwości kamieni?

Kamienie posiadają szeroki wachlarz właściwości, bez sensu jest przepisywanie tutaj wszystkich jednym ciurkiem, ponieważ istnieją miejsca w sieci, gdzie to już zostało zrobione, oto jedno z nich: http://forumezo.pl/litoterapia-czyli-leczenie-kamieniami-t76.html . Pod tym adresem powinniście zaspokoić ewentualny głód wiedzy, w tym miejscu wspomnę jedynie o krysztale górskim - kamieniu wręcz mistrzowskim, uważanym za najlepszy kamień uzdrawiający. 

Kryształ od wieków służył również do oczyszczania przestrzeni, przesyłania energii, medytacji, relaksacji, oczyszczenia i wzmocnienia organizmu. 

Sposoby:
  • spożywanie wody kryształowej - używamy kamieni najlepiej surowych, wcześniej oczyszczonych i naenergetyzowanych;
  • ułożenie 7 kryształów wzdłuż kręgosłupa lub z przodu ciała, tak jak zlokalizowane są czakry, należy wtedy wolno oddychać oraz oczywiście wizualizować sobie jak kryształy wyciągają z nas zanieczyszczenia, a potem napełniają energią życiową (sesja ok. 20 minut);
  • służy do oczyszczania innych minerałów czy ziół;
  • działa jak odpromiennik w pomieszczeniach, w których znajdują się telewizory, komputery, telefony - można też kupić kryształ w postaci piramidki;
  • łączy się go z innymi minerałami, by potęgować ich właściwości;
  • noszenie kryształowej biżuterii;
Żeby kamień działał na nas pozytywnie, nie musimy nosić go bezpośrednio na skórze, wystarczy, żeby znalazł się w granicach naszej aury, tj. ok. 30 cm.

Ogólne oddziaływanie kryształu górskiego na nasz organizm:
  • wzmocnienie układu odpornościowego;
  • zwiększanie przepływu krwi przy problemach z krążeniem;
  • pomaga odblokować przepływ energii w ciele;
  • przy problemach z prostatą, pęcherzem, tarczycą;
  • właściwości emocjonalne - wspomaga przy nadwrażliwości, osłabieniu, przygnębieniu, roztargnieniu i lękliwości, uwalnia od nałogów, traumy i blokad.
Jak wspomniałam wyżej, każdy kamień ma swoje właściwości, które możemy wykorzystać, jeśli tylko będziemy mieli minimum wiedzy na ten temat. Możemy sobie kupić kryształy górskie albo inne kamienie (agaty, hematyty, opale, ametysty, kwarc różowy i wiele, wiele innych), a najlepiej jest wybierać je intuicyjnie: kupujemy takie kamienie, które przyciągają naszą uwagę - po prostu zaufanie swojej intuicji i szybki wybór.


Na zakończenie tego, jakże ogólnego, wywodu o kamieniach, podaję magiczny sposób na uwolnienie problemów, poprzez oddanie ich ziemi:

Wybierz hematyt, który cię przyciąga. Hematyt jest skuteczny w uziemianiu i jako kamień ochronny. Doprowadza do równowagi ciało, umysł i duszę. 

Znajdź ciche, spokojne miejsce i tam powierz hematytowi swoje problemy. Jeden po drugim, nieważne ile czasu ci to zajmie, wypowiedz wszystko dokładnie, do czysta. 

Kiedy skończysz, zakop kamień z dala od domu.

Kiedy ziemia zneutralizuje negatywną energię, którą umieściłaś w kamieniu, będziesz uwolniona od problemów.

Powodzenia! ;-)

wtorek, 27 czerwca 2017

Twój skarbczyk

Są różne domy. Są takie, po wejściu do których, już po pierwszym spojrzeniu na wnętrze, możemy odkryć, że właściciel posiada ciekawą osobowość. Zdarza się też spotkać domy, które wewnątrz wyglądają po prostu jak wycięte z szablonu. Może zobaczymy na ścianach zdjęcia członków rodziny, ale nic ponadto, co mogłoby nam powiedzieć coś więcej o osobach tam zamieszkujących, za wyjątkiem tego, że płynią na fali aktualnych trendów i lubią porządek.

Wiecie już do czego zmierzam? Spotkaliście takie nijakie, aczkolwiek dobrze prezentujące się domy?

Żeby zaakcentować swoją pasję, nie musimy od razu dedykować temu całego mieszkania, jednak uważam, że czemuś tak cennemu należy się choćby przysłowiowy kuferek, zapakowany wyjątkowymi dla nas przedmiotami.

I przykładowo, skoro od jakiegoś czasu zgłębiam klimaty magiczne, to w moim domu musiało znaleźć się miejsce dla rzeczy, które symbolizują dla mnie ten klimat. Pasjonat fotografii zaprezentuje liczne odbitki swoich zdjęć na ścianach, na półkach będzie miał stosy albumów, a pasjonat książek pokaże nam swoją piękną biblioteczkę wypełnioną ulubioną literaturą. Ktoś kochający podróże i poznawanie innych krajów, z pewnością znajdzie w swoim mieszkaniu kąt na pamiątki po takich wyprawach. Każdy ma w swoim "skarbczyku" przedmioty, które są dla niego szczególne, które go definiują.

Ponieważ jest to blog magiczny, wspomnę o przedmiotach ze skarbczyka należącego do osoby, która dostrzega magię w swoim życiu. Przedmioty te mogą być przechowywane w specjalnych szkatułkach, żeby nikt niepowołany nie bawił się nimi, a dokładnie rzecz ujmując, żeby nie "śmiecił" swoją energią.



MAGICZNY SKARBCZYK może zawierać...

  • pojemniczki z suszonymi ziołami do okadzania pomieszczeń (każde spalane zioło sprzyja określonym intencjom, o czym pisałam w poprzednich postach); 
  • zioła możemy też hodować w doniczkach, skrzynkach, ogródku między innymi na herbatki, które będą o wiele bardziej wartościowe, niż te kupione w sklepie, których proces produkcji pozbawia je prawie całkowicie cennych olejków eterycznych!
  • świece w różnych kolorach, w tym koniecznie białe świece, które mają zastosowanie uniwersalne, moim zdaniem, uniwersalne zastosowanie mają zwykłe, nie barwione świece woskowe i do zakupu świec z wosku, barwionych czy też nie, namawiam;
  • laseczki naturalnych kadzideł o zapachach, które z nami współgrają, używanych między innymi do wzmacniania naszych intencji, ochrony, oczyszczania;
  • zapałki do zapalania świec albo zapalniczkę (podobno zapałki nie za bardzo się nadają, przez siarkę...);
  • puchar z wodą, jako symbol żywiołu wody, mający wzmacniać naszą wewnętrzną moc;
  • wahadełko do dywinacji;
  • różne kryształy i kamienie (o tym w kolejnym poście);
  • różdżkę, najlepiej własnoręcznie robioną;
  • olejki eteryczne do aromatoterapii i wzmacniania intencji;
  • sól (np. morską czy himalajską, ze względu na bliski związek z naturą), do ochrony i oczyszczania;
  • kartki, długopis - do pisania, np. afirmacji;
  • Księgę Cieni;
  • i wiele, wiele innych...


Pasje są różne, nigdy nie wiadomo, co spowoduje żywsze bicie naszego serca (może głównie mężczyźni, jednak taka pasja może okazać się zgubna!) i świetnie, jeśli są obecne w naszym życiu. Ja interesuję się także Tarotem, uwielbiam czytać książki, zawsze też jakąś piszę, a później palę, ale czy dane mi będzie w końcu zostać zostać sławną pisarką? Bóg wie, na razie nie wygląda to zachęcająco. Ostatnio zainteresowałam się również zielarstwem. 

W tym miejscu zachęcam do podzielenia się swoimi pasjami, jestem ciekawa, jak to u Was wygląda. Czy w Waszych domach da się wyczuć Waszą osobowość? Jak to uzewnętrzniacie? 

Z biegem lat jestem coraz bardziej przekonana, że posiadanie pasji daje nam wieczną młodość, co prawda nie ciała, ale i młodego ducha też warto zawalczyć.



niedziela, 18 czerwca 2017

Kuchenne czarowanie

Mądra kucharka (czy kucharz) wie, że jedzenie które przygotowuje wzmacnia lub osłabia nie tylko poprzez zawartość odpowiednich składników odżywczych, ale też poprzez emocje towarzyszące jego przygotowaniu. Potrawy i napoje sporządzone z miłością i uwagą nie tylko lepiej się udają i smakują, ale też przyczyniają się do wzrostu dobrego samopoczucia domowników i ich dobrobytu.

Znacie takie uczucia jak: znużenie codziennym gotowaniem, zmęczenie już na sama myśl o przygotowaniu uroczystego obiadu czy zawiązany na supeł żołądek, bo właśnie w naszej głowie zamieszkały zmartwienia? Wtedy jedzenie nie cieszy i nie służy, a przecież jest ważnym elementem - dostarcza nam energii życiowej, daje dobre zdrowie i wzmacnia odporność organizmu. Jeśli to my przygotowujemy posiłki dla całej rodziny, to jesteśmy też w jakiejś części odpowiedzialni za samopoczucie tych, których karmimy. Kucharzenie to bardzo odpowiedzialna sprawa, a samą kuchnię możemy porównać do serca domu.

Kuchnia i jadalna to najgorsze miejsce na spory. Negatywne emocje zepsują smak najlepszych dań i wywołają niestrawność, ponieważ nasz układ pokarmowy ma bezpośrednie połączenie z układem nerwowym, stąd wahania emocji mogą przekładać się na kłopoty z żołądkiem czy jelitami. Nie powinniśmy zabierać się za gotowanie, kiedy jesteśmy źli czy zmartwieni, lepiej jest kierować się dobrymi emocjami. Gdy gotujemy, miejmy w głowie i sercu tych, których kochamy, a codzienne obiady czy przygotowanie do przyjęć i świąt przestaną być tak męczące, jak to się czasami odczuwa...

Drugim sposobem na udane potrawy jest potraktowanie gotowania jak medytacji, w sumie kuchnia to równie dobre miejsce na zacieśnianie więzi z Bogiem jak każde inne.

Co jeszcze możemy zrobić, żeby spędzać czas w kuchni z prawdziwą przyjemnością, a przygotowane przez nas potrawy były smaczne i wartościowe?:

  • Przed wejściem do kuchni należy się wyciszyć, a złości i żale zostawić za sobą. Popatrzmy na widok za oknem, pogłaskajmy kota, zróbmy kilka spokojnych wdechów i wydechów.
  • Ważne jest planowanie prac kuchennych. Żywioł kuchenny nie może nas zalać, myślmy logistycznie, szczególnie jeśli w tym samym czasie robimy kilka potraw (przygotowanie składników, sprzątanie i zmywanie używanych naczyń na bieżąco, wykorzystanie czasu, kiedy coś się dusi, rośnie czy piecze).
  • Każdej wykonywanej czynności należy oddawać się w pełni. Wąchajmy przyprawy, cieszmy się ładnym, świeżym wyglądem poszczególnych składników, smakujmy i doprawiajmy z uczuciem i intencją, ciesząc się na miłe chwile podczas jedzenia i tym, że tworzymy dobre jedzenie.
  • Podczas gotowania można śpiewać albo słuchać ulubionej muzyki.
  • Włączmy do pracy chętnych domowników - kto może, u mnie takich brak :-)
  • Podczas gotowania skupiajmy się na pozytywnych uczuciach. Myślmy ciepło o ludziach, dla których gotujemy, przecież każdy ma w sobie iskierkę Boga! Kiedy gotujemy dla gości, starajmy się nie myśleć o wrażeniu, jakie wywołają nasze potrawy, nie wyobrażajmy sobie ani krytyki, ani pochwał - powściągnijmy rozdęte ego i poczujmy, że po prostu karmimy ludzi, których kochamy.
Dzięki  takiemu podejściu do gotowania, nasza kuchnia będzie miejscem z duszą, a nawet cały nasz dom taki będzie. Do takich domów chcą wchodzić ludzie, a domownicy ładują w nich swoje "akumulatory".

Takie jest to zwyczajne kuchenne czarowanie, a żeby było bardziej magicznie, na zakończenie podaję kilka sztuczek domowej czarownicy ;-) Magia to siła stwarzania, drzemiąca w polu każdego z nas, może zdecydujecie się wykorzystać chociaż jedną z nich?:
  • Kryształ górski umieszczony w pobliżu kuchenki podczas gotowania sprawia, że smak potraw wychodzi lepszy.
  • Doniczka z bazylią na parapecie kuchennym utrzymuje strefę bezpieczną od negatywnych wpływów.
  • Gotując mieszajmy w garnkach zgodnie z ruchem wskazówek zegara, oddala to negatywne wpływy od przygotowywanej potrawy.
  • Aloes jest mile widziany w kuchni - jego sok leczy drobne oparzenia kuchenne, a sama roślina przynosi szczęście.

Zioła i przyprawy, które możemy znaleźć w kuchni i ich magiczne właściwości -przyprawiajmy potrawy z intencją, wzmacniając ją poprzez dodanie któregoś z niżej podanych:

Sól, czarny pieprz - oczyszczanie, ochrona

Tymianek - pobudza i inspiruje do nowych działań, dobry na pokonanie poczucia straty

Rozmaryn - dobry na oczyszczanie i kłopoty sercowe

Rumianek - na pieniądze i szczęście, odwracanie klątw, reprezentuje też męską energię

Liście laurowe - moce psychiczne i wróżbiarstwo, sukces, pieniądze, spełnianie życzeń

Bazylia - domowa harmonia, ochrona domu, oczyszczanie, osłabianie negatywnych wpływów

Pietruszka - wróżbiarstwo, psychiczny rozwój, ochrona

Cynamon - wyższy poziom duchowych i psychicznych umiejętności, pożądanie i miłość

Goździki - oczyszczenie, dobrobyt i pomyślność

Imbir - dodaje siły do pracy, czerpanie z nowych doświadczeń

Oregano - radość, siła, witalność, energia

Mięta - zdrowie, spokojny sen, pozytywne zmiany, oczyszczenie

Wanilia - miłość, namiętność, odbudowanie energii

Nasiona maku - przyjemność, zwiększona świadomość, pomoc w bezsenności

Pieprz cayenne, papryka - postęp w separacji, przyspiesza efekty magicznych prac

Skórka pomarańczy - miłość, wróżbiarstwo, pieniądze, szczęście, emocjonalny spokój





sobota, 10 czerwca 2017

Dym z kadzidełka poniesie nasze pragnienia

CzaryMary
Chyba wszyscy lubią palić świece, a czy ktoś czasami zapala w domu kadzidła? Zapach kadzidła buduje pożądaną atmosferę i działa odprężająco na naszą psychikę, pomaga też rozwiązywać problemy i spełniać marzenia.

Dzisiaj bardzo łatwo możemy kupić dobre kadzidełka (na pręcikach lub w formie stożków) wykonane wyłącznie z naturalnych składników i chociaż straszy się nas, że trują, to nie popadajmy w paranoję - dobre kadzidełko, zapalone od czasu do czasu (potem oczywiście wietrzymy), jeszcze nikogo nie zabiło. Link do artykułu o szkodliwości kadzidełek.

Jak upewnić się,że kadzidełko wykonane jest ze zdrowych, niczym nie skażonych ziół? Czasami kadzidełka moczone przez producentów w benzynie, wtedy zamiast pomagać, szkodzą. Jeżeli kadzidełko jest czarne, będzie rozpalało się łatwo i kopciło czarnym dymem o dziwnym aromacie, to znak, że trafiliśmy na trujaka.

Do spalania możemy też używać suszonych ziół, kwiatów, żywic czy drewna (sandałowe, Palo Santo). Teraz używam wymiennie: kadzidełka bazyliowego, białej szałwi, liści laurowych oraz tybetańskiego kadzidełka Potala (nie pachnie zbyt przyjemnie, niestety, ale wygląda dobrze).

Zapach kadzidła utrzymuje się w domu około doby, a więc jeśli dobierzemy takie o przyjemnym zapachu, nasze mieszkanie będzie nim dyskretnie emanować, co ja akurat bardzo lubię. Ale zapach to nie jedyny powód dla którego palimy kadzidła. Robimy to także w celu:

  • oczyszczenia,
  • ochrony,
  • wzmocnienia i pobudzenia sił psychicznych czy witalnych,
  • osiągnięcia określonych celów,
Kadzidło jest symbolem ognia, a zapach i dym unoszący się z niego należy do żywiołu powietrza. Zaklęcia, prośby, słowa wypowiadane przy dymie z kadzidła, przemierzają przestrzeń bardzo łatwo. Tak więc praca z żywiołem powietrza charakteryzuje się szybkimi efektami, lecz są one mniej trwałe, dlatego warto wspomagać się innymi żywiołami.

Palenie kadzidła jest sposobem komunikowania się z siłami wyższymi. Podobnie jak świece, kadzidła również zapalamy w intencji tego, co chcemy otrzymać. Pomyślmy marzenie, życzenie, prośbę i zapalmy kadzidło -  wraz z dymem i zapachem nasze słowa wyruszą w świat i szybko się spełnią.

Jednak to nie takie proste, jakby się wydawało ;-) magia przyporządkowuje poszczególne zapachy dniom tygodnia i określonym działaniom. Chociaż wg mnie, to przypisywanie zapachu do dnia, służy chyba tym bardziej skrupulatnym osobom magicznym, a zresztą możliwości wyboru kadzideł mamy o wiele więcej niż z poniższej rozpiski wynika:
  • poniedziałek - mirt, piołun, fiołek afrykański,
  • wtorek - paczula i żywica dracen,
  • środa - lawenda, jaśmin,
  • czwartek - piżmo, cynamon, szałwia, gałka,
  • piątek - róża, wanilia, drzewo sandałowe,
  • sobota - mirra, czarny mak,
  • niedziela - cytryna, boswelia.

Ponadto zapachy przypisywane są poszczególnym planetom (ta wiedza jest raczej dla zaawansowanych) i wreszcie, co wydaje mi się najbardziej interesujące, określonym intencjom, co pokrótce można opisać następująco:

Na oczyszczanie przestrzeni i ochronę. Najsilniej oczyszcza biała szałwia i lawenda, można je zapalać podczas sprzątania, aby wygonić wszystkie złe energię, natomiast kadzidło miętowe wypędza złość i choroby. Pozostałe to: sosna, paczula, geranium, anyż, jałowiec, zielona herbata, werbena i inne.

Bogactwo i powodzenie przyciąga zapach: bursztynu, cytryny, goździków, cynamonu, pomarańczy i inne o słodkim i ciężkim zapachu. Gdy zapalimy kadzidełko na bogactwo, połóżmy obok podstawki kilka groszy. Jeśli prowadzimy jakiś biznes, każdego ranka palmy po troszeczkę kadzidło, ale tak naprawdę odrobinę - żeby zapach przyciągał klientów, a nie ich dusił.

Na miłość i namiętność: róża, piżmo, bergamotka, sandał. Należy palić wieczorem obok dwóch czerwonych świec na przyciągnięcie miłości.

Rozwój duchowy: fiołek, lotos, lilia, eukaliptus. Ich zapach przyciąga dobre pomysły i wprawia w dobry nastrój, relaksuje. 

Uniwersalne zapachy: drzewo sandałowe i mirra. Palimy je, kiedy czujemy, że trzeba rozruszać energię w domu. Pomagają zebrać myśli i doskonale przekazują nasze pragnienia.

Na zakończenie podaję właściwości wybranych roślin, zauważmy, ile mocy kryje się w każdej z nich. Wiedza o roślinach jest bardzo fascynująca i wielokierunkowa - możemy je wykorzystać do ozdoby, w kuchni, w leczeniu oraz w prostej magii - tutaj sprawdzą się zarówno żywe roślinki jak i ich susz.

Bazylia. Przyciąga dobrobyt i pieniądze, a noszony w portfelu listek zapewni, że pieniądze nas nie opuszczą. Pomaga zatrzymać w domu szczęście i miłość, rozsypana wokół ukochanej osoby zapewni jej wierność. Ochrania i oczyszcza, dobrze jest mieć na kuchennym oknie doniczkę z tym ziołem.

Krwawnik. Wpływa pobudzająco na świadomość, ochrania i wspomaga cały organizm, pozwala osiągnąć równowagę psychiczną i fizyczną z powodu dramatycznych przejść, przyspiesza gojenie się ran psychicznych i fizycznych, chroni dom i otoczenie, pomaga zerwać z nałogami i nieprzyjaznymi ludźmi, budzi zdrowe ambicje, przyciąga pomocnych ludzi.

Piołun. Służy do rytuałów ochronnych i oczyszczających, do wyznaczania magicznego kręgu, spalany jako kadzidło daje jasnowidzenie i zdolność wróżenia. Dodaje odwagi i wytrzymałości. Jest odtrutką na zatrucie muchomorami. Zwiększa siły psychiczne. Umożliwia ujrzenie swojej prawdziwej miłości we śnie w dzień św. Łukasza.

Werbena. Składnik w magii miłosnej i ochronnej. Każda część rośliny może być noszona przy sobie jako osobisty amulet. W rytuałach Indian Amerykańskich stosowana w celu wzmocnienia snów i oneiromancji. W Polsce używano do błogosławienia domostw i zaklęć miłosnych. Uważa się, że werbena stymuluje kreatywność poetów i pisarzy, więc warto mieć ją w ogródku. W Polsce występuje dziko, czasami jako roślina ozdobna, aczkolwiek właśnie dzikiej odmianie przypisuje się większą moc.

Na deser wrzos, który przywołuje dobre duszki i ... wywołuje deszcz :-)






wtorek, 30 maja 2017

W moim magicznym domu

Dla każdego z nas pojęcie "idealny dom" może oznaczać coś innego. Pomijając jego wystrój, jedni lubią, kiedy dom wręcz tętni życiem, a tłumy znajomych przewijają się codziennie. Inni z kolei wolą, kiedy dom stanowi dla nich ciche i wygodne schronienie przed zgiełkiem tego świata. Jest jednak coś, co każdy dom zdecydowanie powinien posiadać - dobrą, spokojną i czystą energię.

Co czujemy, kiedy wchodzimy do własnego domu?:

  • czy czujemy się tam swobodnie? 
  • czy nic nas nie złości, jesteśmy niespokojni, podenerwowani? 
  • czy w domu często wybuchają kłótnie?
  • czy coś nas blokuje albo osłabia?
  • czy w naszych związkach pojawiły się problemy?
  • czy źle śpimy?


Jeśli we własnym domu nie czujemy się swobodnie i bezpiecznie, to czas najwyższy by zadbać o energię w domu.

Po pierwsze - czystość fizyczna

Dom należy dokładnie odkurzyć, umyć okna, wymieść kurze ze wszystkich kątów, a podłogę umyć wodą z dodatkiem ulubionego naturalnego olejku eterycznego (może być cynamonowy).

Bardzo przydaje się oczyszczenie swojej przestrzeni poprzez wyrzucanie wszystkiego, co psuje nam humor i jest zbędne. Rzeczy, którymi się otaczamy wpływają na nasz nastrój, a ten ostatecznie decyduje o jakości naszego życia, dlatego odtąd świadomie zacznijmy wybierać rzeczy, które przynosimy do domu. Jeśli zgromadzone przedmioty będą dawały nam radość, świat od razu stanie się piękniejszy. Rezygnujmy z tego, co zabiera siły do życia, otaczajmy się tym, co kochamy (to wydaje się proste, ale nie dla "chomika"...).


Wyrzucając zbędne przedmioty, starajmy się unikać tych błędów:

  • nie pokazujmy innym, co chcemy wyrzucić, mogą chcieć nas przekonywać byśmy tego nie robili,
  • nie wyrzucajmy przedmiotów należących do domowników, pozwólmy im zdecydować,
  • nie zostawiajmy sobie rzeczy do noszenia po domu - spranych koszulek, starych spodni od dresu, wyblakłej sukienki - jeśli chcemy czuć się cały czas dobrze, w domu też nośmy to, co sprawia nam radość i w czym się sobie podobamy.


Po drugie - oczyść mury ze złych wspomnień

Czyli z myśli i emocji mieszkających w nim ludzi - te kłęby energii wplatają się w energię ścian i powinno się je neutralizować systematycznie. Nawet rozmowy o problemach zostawiają ślad w energii domu. Niżej podaję jeden z mniej skomplikowanych sposobów na oczyszczenie pomieszczeń:
  • dźwięk - najlepsze są misy i gongi tybetańskie (to dość drogie przedmioty), ale wystarczą i dzwonki, obchodzimy mieszkanie wzdłuż ścian dzwoniąc dzwonkami tak, by dźwięk obmył jak największą część ściany (częstotliwość tych fal dźwiękowych ma właściwości rozpraszające);
  • ogień - po dzwonieniu zapalamy świecę z prawdziwego wosku (nie z parafiny), topniejący wosk emituje cząsteczki, które oczyszczają przestrzeń, a ogień wspomaga rozpraszanie siatki energetycznej, podobnie jak z dzwonkami, posuwamy się wzdłuż ścian, później świecę zostawiamy do wypalenia się z intencją oczyszczenia mieszkania;
  • kadzidło - na koniec zapalamy kadzidełko z oczyszczającej białej szałwi, kiedy dym rozejdzie się po mieszkaniu, gasimy je i otwieramy okna, żeby porządnie wywietrzyć.
Po trzecie - zamień dom w magiczne miejsce

Postępując w wyżej zaprezentowany sposób otrzymamy czysty energetycznie dom, o którego atmosferę będziemy dbali. Dla niektórych to wystarczy, ale może znajdą się i tacy, którzy zdecydują się na posiadanie magicznego domu. Jak to zrobić? Niżej znajdziecie kilka prostych rad:
  • najpierw powiedzmy to sobie wyraźnie "mój dom jest miejscem magicznym" i spójrzmy na niego, jak na świątynię swojej duchowości;
  • stwórzmy święte miejsce, wykorzystując do tego żywioły ziemi, ognia, wody i powietrza czyli ustawiając tam symbole reprezentujące te żywioły (ziemia - sól, kamienie, ogień - świece, woda - kielich z wodą w którym możemy też umieścić kryształy górskie, powietrze - kadzidła), dobrze jest, jeśli w otoczeniu znajdują się rośliny;
  • przy tak przygotowanym miejscu (możemy je nazwać ołtarzem), codziennie odprawiajmy swoje praktyki duchowe, cokolwiek to będzie (osoby religijne zamiast symboli natury z pewnością będą wolały praktykować przed krzyżem i wizerunkami świętych - w domach naszych babć można było spotkać takie miejsca poświęcone Bogu, obecnie to zanika, jak udało mi się zaobserwować...);
  • im więcej odprawimy rytuałów, wypowiemy swoich modlitw, napiszemy afirmacji, tym więcej magicznej energii przeniknie do podłogi, ścian i powietrza wypełniającego nasz dom (słyszeliście o namodlonych obrazach, namodlonych kościołach? tak samo może być w naszych domach);
  • odprawiajmy swoją codzienną magię przy każdej okazji, łączmy swoje codzienne czynności z odpowiednimi intencjami, wystarczą słowa wypowiedziane prosto z serca, z mocą, np. podczas zamiatania podłogi - "oczyszczam ten dom ze wszystkiego co złe i przeszkadzające", przy doprawianiu posiłku - "dodaję miłość do dania tego, niech nas wszystkich chroni od złego", po prostu użyjmy wyobraźni!
To, o czym tutaj napisałam działa, od dłuższego czasu testuję na własnym domu i czuję pozytywną zmianę, jednak powinniśmy pamiętać, że głównie to my sami wnosimy do swoich domów energetyczne śmieci, narzekając, krzycząc na bliskich, czarnowidząc, plotkując, zazdroszcząc i tak dalej. Niech ta wiedza stanie się naszą motywacją do lepszego życia :-)



sobota, 20 maja 2017

Duchowa praktyka w codziennym życiu

Jak często podkreślam, dla większości kobiet życie to pasmo obowiązków: praca, mąż i dzieci, dbanie o dom i zwierzęta oraz milion innych spraw do załatwienia. Po wykonaniu wszystkich prac jesteśmy zwyczajnie zmęczone i chcemy już tylko spać. Czasami trudno jest znaleźć 10 minut na na modlitwę, medytację czy rytuały. Poza tym, rzadko bywamy same w domu, a nawet jeśli mamy swój pokój, to jednak trudno skupić się na duchowych czy magicznych praktykach z hałasem za ścianą.

Tak bardzo łatwo jest zepchnąć naszą duchowość na ostatnie miejsce w kolejce prac do wykonania. To zrozumiałe, aczkolwiek nie do końca bezpieczne dla nas samych. Jeśli wciąż czerpiemy energię z wewnętrznej studni, musimy robić coś, by ją napełniać, inaczej pewnego dnia wyczerpiemy wszystko i utracimy życiową równowagę.

Dla osób, które czują magię, ale nie bardzo wiedzą jak wprowadzić ją do swojej codziennej, zabieganej egzystencji, przedstawiam opracowany przeze mnie fragment książki "Współczesna czarownica" (tak na marginesie, zauważyłam, że autorzy Czaromarownika na 2017 rok również czerpali z tego źródła. Oto kilka pomysłów Deborah Blake na proste zintegrowanie duchowej praktyki z codziennym życiem:

ROZPOCZĘCIE DNIA
  • Przywitaj Boginię i/lub Boga na swój własny sposób lub powiedz: Pani / Panie, witam was. Pobłogosław moją ścieżkę na ten dzień i strzeż mnie, gdy będą iść nią i wypełniać zadania najlepiej jak potrafię.
  • Powitaj poranek lub słońce, które właśnie wzeszło. Zrób to swoimi słowami lub powiedz: Witam nowy dzień! Witam poranek! Witam słońce! Witam ziemię pod stopami i niebo nad moją głową! Niech będzie błogosławiony nowy dzień!
  • Codziennie zapal na swoim ołtarzu* świecę. Jeśli wychodzisz do pracy, możesz zapalić świecę, odmówić formułę i zgasić ją od razu, aby potem nie zapomnieć! Możesz wypowiedzieć wszystko, co tego poranka podpowie ci serce, lub wykorzystać jedno ze wspomnianych wyżej powitań. Możesz również powiedzieć: Wraz z tym światłem witam nowy dzień.
  • Poproś Boga / Wszechświat o pomoc w rozwiązywaniu probl emów, które mogą cię czekać tego dnia. Możesz powiedzieć: Na początku nowego dnia proszę o wsparcie w ..... I obiecuję, że postaram się jak najlepiej wykorzystać udzieloną mi pomoc.
  • Spędź chwilę w ciszy, aby posłuchać otaczającego świata, zanim zanurzysz się w hałasie i zgiełku codzienności. Poczuj więź łączącą cię z resztą świata, jeśli chcesz, zwróć się do Boga/Bogini.
  • Przeczytaj afirmację lub inspirujący fragment jakiejś książki.
  • Prowadź zapiski, zapisuj własne myśli, sny, porządkując je w ten sposób.
  • Wyjdź na spacer i poczuj związek z naturą. Nic nie może się równać z poczuciem łączności z Bogiem i światem podczas porannego spaceru, zwłaszcza, kiedy masz do dyspozycji jakieś ciche, spokojne miejsce (mnie musi teraz wystarczyć mój balkon).
Najważniejszy jest związek z Bogiem, naturą, innymi ludźmi i własnym wewnętrznym głosem. Jeśli rozpoczniesz dzień od tego połączenia, będzie to najwspanialszy dar dla twojej duchowości.

NA KONIEC DNIA
  • Podziękuj Bogu/Bogini lub wszechświatowi za kolejny miniony dzień. Powiedz to, na co masz w danej chwili ochotę lub możesz użyć tej formuły: Pani/Panie życzę wam dobrej nocy. Dziękuję za błogosławieństwa tego dnia i wszystkie dary, jakie na mnie spływają. Zapewnij mi spokojny sen i pogodny poranek. Niech będzie błogosławiony.
  • Obserwuj zachód słońca. Wyjdź na zewnątrz i spójrz na księżyc, jeśli go widzisz. Wypowiedz życzenie.
  • Wykąp się i zmyj z siebie negatywną energię nagromadzoną w ciągu dnia (skup się na tym celu, pamiętając o nim podczas mycia) lub oczyść się dymem z palącej się białej szałwi.
  • Odmów wieczorną modlitwę.
INNE
  • Palenie świec. Tę czynność możesz wykonywać w dogodnym dla ciebie czasie. Jeśli masz ołtarz, zapal na nim świecę, ale możesz to zrobić w dowolnym bezpiecznym miejscu. Możesz odmówić przy tym krótką modlitwę, możesz też skupić się na płomieniu jako symbolu światła. Jeśli wolisz, użyj kadzidła lub gałązki białej szałwi.
  • Modlitwy, afirmacje, zaklęcia. Odmawiaj wybraną modlitwę codziennie o tej samej porze. Powtarzalność tej czynności pomoże ci wprowadzić się w "świętą przestrzeń", nawet jeśli trwa to zaledwie parę minut. Oto przykład prostej modlitwy, którą możesz wykorzystać: 
Boże/Bogini wysłuchaj mojej modlitwy.
Obdarz mnie cierpliwością i spokojem,
gdy będę kroczyć przez twój świat.
Ochroń mnie i moich bliskich przed złem.
Oświetl ścieżkę, którą kroczę,
i schroń mnie w swych kochających ramionach.
Niech się stanie.

  • Związek z naturą. Postaraj się znaleźć kilka minut dziennie, aby nawiązać to połączenie:
- otwórz okno, poczuj zapachy związane ze światem natury;
- wsłuchaj się w śpiew ptaków, deszcz lub odgłosy burzy;
- idź na spacer;
- zdejmij buty i przejdź się boso po trawie lub pozwól swoim stopom ubrudzić się od błota lub pyłu;
- poczuj związek z żywiołem wody, może to być strumień, sadzawka lub choćby kałuża;
- poczuj związek z żywiołem powietrza - poczuj wiatr na twarzy, zapach kwiatów w powietrzu, wykonaj kilka głębokich wdechów;
- poczuj związek z żywiołem ognia - wyjdź na zewnątrz i rozpal ognisko, spędź chwilę na słońcu;
- poczuj związek z żywiołem ziemi - zasadź roślinę, usiądź na ziemi i poczuj zgromadzoną w niej energię;
- przytul drzewo;
jesienią ciesz się kolorowymi liśćmi, zimą - śniegiem;
- wyjdź nocą na zewnątrz i spójrz w niebo.
  • Medytacje. Poświęć na to pięć, dziesięć minut dziennie. Wycisz się i przestań się ruszać, dając sobie przestrzeń na nawiązanie połączenia z wewnętrznym głosem.
  • Afirmacje. Możesz wypowiadać je przed lustrem, powtarzać po przebudzeniu, lub przed zaśnięciem, wypowiadaj je w dogodnym czasie. Afirmacje zawsze wypowiadamy w czasie teraźniejszym, tak, jakby już były prawdą. Zwykle powtarzamy je kilkakrotnie. Powinny odzwierciedlać twoje potrzeby i pragnienia. Intencje naturalnie mogą ulegać zmianie.
  • Podziękowanie za posiłek. Nie musi to być oficjalna modlitwa, po prostu przez chwilę wyraź wdzięczność, że masz co jeść i możesz cieszyć się pokarmem, który lubisz.
  • Świadome ćwiczenia. Ciało, umysł i dusza stanowią integralną całość. Jest kilka rodzajów aktywności fizycznej, które w szczególny sposób tworzą spokojną, cichą przestrzeń, pozwalającą na otwarcie się ducha, np. joga, tai-chi, taniec brzucha, spacery. Każdy niech znajdzie swoje ulubione.
  • Czytanie książek. 
To już wszystkie propozycje z książki "Współczesna czarownica", jeśli chcecie dodać coś od siebie, to serdecznie zapraszam do komentowania!

I tak na marginesie - dla mnie Bóg to Bóg, nie neguję żadnej wiary i przekonań. Powyższe praktyki duchowe mogą zostać zaadaptowane przez każdego, zgodnie z jego przekonaniami. Najważniejsze, żeby w ogóle praktykować, a nie tylko się deklarować.

wtorek, 9 maja 2017

Nowoczesna czarownica

Trzeba przyznać, że słowo CZAROWNICA nie wszystkim dobrze się kojarzy. Narosło wokół niego mnóstwo negatywnych skojarzeń, między innymi z czarną magią, szatanem, grzechem, piekłem. Kiedy słyszymy CZAROWNICA, w głowie ostrzegawczy dzwoneczek odzywa - co na to Kościół? A kto zna historię, wie jak było.

W poprzednich postach pokazywałam jaka może być magia oraz ile tej magii każdy z nas może spotkać w swoim życiu. Czy to wydaje się czymś strasznym?... Myślę, że nieraz chełpiący się swą religijnością prawdziwy chrześcijanin jest w stanie o wiele bardziej naśmiecić w polu energetycznym bliźniego swego niż taka domowa czarownica, która przestrzega magicznego bhp ;-)

Dzisiaj kilka zdań o tym, jak zostać współczesną czarownicą, chociaż jeśli  to słowo budzi opór, to wcale nie musimy szufladkować swojego działania i nazywać się czarownicą, wiedźmą, wiccanką czy poganką - ważne byśmy odnaleźli ścieżkę, która nam odpowiada.  Nie musimy też mieć czarnego kota, miotły czy gara do gotowania mikstur, wystarczy byśmy odważyli się być sobą, wykonywali swoje magiczne rytuały i wierzyli w to co robimy.

A przyznanie się do tego, że być może czujemy magię wymaga od nas odwagi... Zresztą podobnie jak bycie sobą w jakiejkolwiek dziedzinie. Czasami łatwiej jest skoczyć ze spadochronu niż być sobą na co dzień, ostatecznie od dzieciństwa musimy kogoś słuchać (rodziców, nauczycieli, księdza), bo jak nie, to od razu niezgoda, pretensje łzy. Jesteśmy wytresowani w sztuce dopasowania się do reszty, a nawet często jesteśmy w stanie poświęcić siebie, byle nie odstawać od otoczenia.

A więc, jeśli czujemy, że magia to po prostu forma energii, którą możemy przywołać, skupiając swoje wewnętrzne JA na tym, czego pragniemy i jeśli nie boimy się tego, to pora, by dowiedzieć się, jak żyją współczesne czarownice.



Współczesna czarownica (jej działanie równie dobrze może się ograniczać do własnego domowego ogniska):

1. Przede wszystkim - doskonali się w sztuce mądrego życia.

2. Nie szkodzi innym (ludziom, roślinom, zwierzętom), bo rozumie, że wszystko co zrobi, wróci do niej "trzykrotnie".

3. Jest ufna, ale silna i pewna siebie, bo wie, że własna moc ją chroni.

4. Nie daje się wykorzystywać i nie skazuje samej siebie na cierpienia.

5. Ma swoją religię i przekonania, ale szanuje cudze wierzenia.

6. Nie jest podstępna i nie stosuje manipulacji.

7. Stara się odkryć swoją ścieżkę wśród innych ścieżek, decyduje jak ma to jej czarowanie wyglądać. Trzeba być realistką - prawie nikt nie dysponuje taką ilością wolnego czasu i energią, jaką chciałby przeznaczyć na magiczne praktyki, a te powinny być przecież wykonywane tylko wtedy, kiedy jesteśmy wypoczęci i zrelaksowani.

8. Prowadzi Księgę Cieni czyli osobistą księgę, w której notuje swoje wypróbowane przepisy na rytuały, afirmacje, sny, wróżby, znaczenie kart, osobiste spostrzeżenia i inne notatki (np. o olejkach eterycznych, kadzidłach). Księgę Cieni prowadzi się po to, żeby mieć porządek - przepisy na czary są jak przepisy na ciasto ;-) a nasza pamięć bywa ulotna. Oczywiście nikt niepowołany nie powinien mieć do niej dostępu. Niektóre nowoczesne czarownice prowadzą Księgi Cieni w formie internetowych blogów :-)


9. Praktykując magię uczy się dostrzegać ukryte powiązania pomiędzy sobą a światem. Świat stanowi otwartą księgę, codziennie uczymy się ją czytać poprzez obserwację otoczenia i intuicyjnego odbierania znaków - podobno nie ma przypadków. I nawet jeśli nie każdy "znak" będzie magicznym przesłaniem, to obserwacja ich pobudzi naszą intuicję. Przyglądajmy się pogodzie, zwierzętom, codziennym wydarzeniom i szeroko otwierajmy trzecie oko.

10. Rozwija się codziennie i szuka informacji. Jest wiele sposobów na pogłębianie swojej wiedzy:
  • strony internetowe, fora dyskusyjne, grupy na Facebooku, gdzie można zapisać się i wymieniać doświadczenia,
  • sklepy ezoteryczne w okolicy, targi ezoteryczne, gdzie można dowiedzieć się o spotkaniach,
  • kursy (choćby kursy parapsychologiczne na ESKK),
  • książki (jak np. mój ostatni nabytek pt. "Współczesna czarownica" Deborah Blake).
11. Stosuje magiczne BHP, oto wybrane punkty:
  • zanim przeprowadzisz rytuał upewnij się, że tego naprawdę potrzebujesz - nie robimy tego dla zabawy ani dla znudzonych przyjaciółek,
  • unikajmy czarów w których przywołuje się duchy czy inne byty astralne (oficjalna rada brzmi - przynajmniej na początku),
  • żeby uniknąć męczących snów, złego samopoczucia, należy pamiętać o ochronie - np. regularnej wizualizacji kokonu z jasnego światła, które otacza nasze ciało niczym zbroja,
  • przyjaźniąc się z innymi magicznymi osobami zawsze w pierwszej kolejności ufajmy swojej intuicji i miejmy własny rozum, nie pozwólmy sobą manipulować.
12. Gdy coś się nie udaje, czarownica powoli oddycha z ulgą i wizualizuje pozytywne zakończenie. Jest cierpliwa, rytuał prędzej czy później zacznie działać. Nie wpada w panikę, bo wie, że to wytraca jej siły. Pamięta, że mimo magii, nie wszystko, czego pragnie jest jej pisane - dobrze jest zrezygnować z celów, które zostały wybrane z chciwości lub emocjonalnego uzależnienia.

Wygląda na to, że dzisiejsze czarownice to bardzo grzeczne dziewczynki (o ile nie ulegną pokusie bycia wszechmocną, haha). A w następnym poście napiszę więcej o książce "Współczesna czarownica", wybiorę z niej dla Was kilka ciekawostek, np. o tym, jak może wyglądać przykładowy dzień "czarownicujacej" kobiety.