poniedziałek, 20 lutego 2017

Jak dbać pozytywne nastawienie

Kiedy wreszcie zapragniemy rozwijać się duchowo, to prawdopodobnie na początku drogi wejdziemy w fazę czytania wszystkiego na temat rozwoju oraz pierwszych hurraoptymistycznych prób życia zgodnie z tym, co wyczytaliśmy w mądrych książkach czy na blogach zajmujących się taką tematyką. I zaczną się schody...

Bowiem prędko okaże się, że trudno nam dorównać tym wszystkim ludziom piszącym tak mądre rzeczy. Co prawda w głowie mamy duży zasób wiedzy, jednak w w starciu z rzeczywistością, zwykle zapominamy o przeczytanych mądrościach i działamy nawykowo: denerwujemy się, martwimy się, czujemy strach i obawy.


Myślę, że to normalne i większość z nas (jeśli nie wszyscy) ma słabsze i lepsze dni, bo przecież rzeczywistość jest jaka jest - stykamy się z różnymi ludźmi i sytuacjami, z czego duża część wydaje się nam co najmniej irytująca. Kiedyś wreszcie do nas dotrze, że nie da się być przez cały czas pozytywnym, a chwile słabości to część naszego życia, jednak możemy sprawić, by te słabsze okresy występowały rzadziej. Niżej przedstawiam moje sposoby na zachowanie pozytywnego nastawienia, zacznijmy od tych mniej magicznych:

1. Uświadomienie sobie, że prawo przyciągania NAPRAWDĘ DZIAŁA. Negatywne przyciąga negatywne, uśmiech przyciąga uśmiech, hojność przyciąga dostatek, życzliwość - przyjaciół. Jeśli nie zauważyliśmy u siebie takiej prawidłowości, to proszę, przyjrzyjmy się uczciwie swoim pobudkom i nastawieniu - może uśmiechamy się do kogoś przez zaciśnięte zęby, a w sercu mamy lodową pustynię?...

2. Nie angażowanie się emocjonalnie w plotki i negatywne sytuacje, choćby najbardziej słuszne. Podkreślam specjalnie owo "nie angażowanie się", bo to głównie poprzez źle wydatkowane emocje ucieka z nas energia. Jeśli zdarzy się nam zetknąć z czymś takim, czym prędzej zostawmy to za sobą, odetnijmy się.

3. Zajmujmy się sobą -  nie "mieszajmy nikomu w garnkach", nie próbujmy chodzić w cudzych butach, nie zastanawiajmy się co inni o nas myślą. Po prostu róbmy swoje.

4. Zamieńmy słowa negatywne na pozytywne. Dużo mówi się o pozytywnym myśleniu, o myśli jako energii, a wypowiadane słowa również są ważne, ponieważ tak jak myśli wpływają na nasze samopoczucie, dodają energii lub wręcz przeciwnie - bezmyślna paplanina potrafi nieźle osłabić. Używajmy miłych słów, twórzmy przekazy pozytywne.

5. Uważnie wybierajmy, co oglądamy w TV. Zauważcie, jak czujecie się po serii złych wiadomości, ociekających przemocą filmach, obrazach biedy. Pamiętam, że kiedyś zupełnie nie zwracałam na to uwagi, z czasem nauczyłam się zauważać co dzieje się ze mną po obejrzeniu takich programów. Zresztą, podobnie zachowujmy się też w życiu - nie skupiajmy sie zbyt długo na sprawach i rzeczach, które nas dołują, lepiej nauczyć się skupiać na tym co piekne i spokojne, a wtedy więcej piękna i spokoju przyciągnięmy do swojego życia.

6. Jedzmy mądrze i zadbajmy o aktywność fizyczną.

A teraz te bardziej magiczne sposoby:

7. Oczyszczający oddech. Chyba wszyscy znamy moc głębokiego, przeponowego oddechu, naprawdę potrafi odprężyć i dodać energii. Jego działanie możemy wzmocnić dodając do tej czynności odpowiednie intencje: podczas wdechu powtarzamy (w myślach), że wdychamy światło, miłość, spokój (co tylko w danej chwili wydaje się nam ważne), podczas wydechu mówimy, że wydychamy ciemność, lęk, złość itp. DZIAŁA! Uspokaja i szybko przywraca równowagę.

8. Oczyszczenie domu. Wiadomo, czysty i przewietrzony dom = czysty umysł, lepsze samopoczucie i przypływ energii. Ale sprzątaniu można również nadać magiczny wymiar, jak zawsze kluczowe pozostają intencje, z jakimi przystępujemy do działania, co oznacza, że podczas odkurzania, odgruzowywania i układania w szafkach jesteśmy przekonani, że w ten sposób zaprowadzamy jednocześnie ład i porządek w swoim umyśle i w swoim życiu. O oczyszczaniu energii w domu można naprawdę dużo napisać, ale każdy artykuł powinien mieć jakieś rozsądne granice, więc może innym razem do tego wrócę.

9. Oczyszczenie swojej energii. Oczyszczający oddech możemy połączyć z wizualizacją np. otoczenia się białym światłem, które wypłukuje z nas to, co negatywne, ciemne i brudne, a w zamian wprowadza dobro, zdrowie, pozytywną energię.

10. Odcięcie się. Zdarza się, że uparcie myślimy o czymś albo o kimś i te myśli są tak intensywne i męczące, że odbierają nam chęć do życia. Pomoże odcięcie więzów energetycznych, które wykonać możemy samodzielnie i na różne sposoby - są rytuały wymagające czasu, spokoju i świec, są także szybkie i też skuteczne sposoby na lżejsze okazje. I tak np. wystarczy kilka minut odosobnienia, w czasie których możemy wykonać to poprzez mentalne wezwanie Archanioła Michała i proszenie go o odcięcie od wszystkich niechcianych więzów energetycznych (ten Archanioł m.in. odcina negatywne energie). Oczywiście, zadziała jeśli jesteśmy w stanie uwierzyć w taką postać jak Archanioł Michał, bo wszystko rozbija się tutaj o moc, która tkwi w naszej wierze. Ech, w tym miejscu chciałabym chociaż wspomnieć jedno słówko "egregor", jeszcze kiedyś napiszę o tym więcej! Jeśli nie przejdzie u nas wiara w Anioły, to możemy znów skorzystać z wizualizacji i "zobaczyć" te sznury przez które uchodzi z nas energia, a następnie przeciąć je za pomocą kryształu górskiego albo zwyczajnie złożonych rąk (pamiętajmy o intencji, która powinna w tym momencie wypełniać nasze myśli i emocje).

11. MODLITWA również może nam pomóc.


Nie jest to katalog zamknięty, każdy może dołożyć coś od siebie, coś co na daną osobę działa, jednak starałam się tu zamieścić wszystko, co powinno zadziałać na każdego, oczywiście konieczne jest nasze zaangażowanie, a w przypadku sposobów magicznych również otwarcie na tego typu doznania. Post ten ma charakter przekrojowy, stąd (jak wyżej wspomniałam) punkty magiczne napisane są bardzo ogólnikowo, jednak z czasem powstaną inne posty na ten temat.

Myślę, że do dbania o pozytywne nastawienie nie muszę nikogo namawiać. Negatywne nastawienie to smutne myśli i taki sam humor. Przesiąknięte smutkiem, ponure i byle jakie emocje to samo zło dla naszego organizmu, mogą one powodować choroby, a w efekcie prowadzić do śmierci. Nie wspomnę już o jakości codziennego życia, któremu towarzyszą negatywne emocje :-( 
I to akurat bez magii możemy łatwo zauważyć i jeśli trzeba - zmienić, jednak umiarkowana szczypta magii też nie zaszkodzi, a może pomóc w codziennym zmaganiu z problemami ;-) 


25 komentarzy:

  1. To wszystko prawda. Jednak, (nie wiadomo dlaczego), często tak trudno wprowadzić w życie kilka "zasad" i "trików" pozwalających na przeżywanie swoich dni w spokoju i radosci. Zawsze byłam osoba pogodną. Ale ilość negatywnego bagażu jaki mam za sobą - powoduje, że coraz więcej jest tych "złych dni"... Dlatego tak ważne dla mnie jest: odcięcie się. Na co dzień nie mam większego problemu (aktualnie), by słuchać i oglądac to co lubię, spotykać się lub nie z tymi ludżmi, z którymi zawsze mamy sobie wiele do powiedzenia i czuje się dobrze w ich towarzystwie. Gorzej jest z przeszłością, tą bolesną, która drąży i zatruwa... Znajomy poradził mi kiedyś, żeby "przepracować" temat pisząc. Bo nie da się zapomnieć i wygumować. Przyjdzie list, wpadnie w ręce zdjęcie, czy przyjdzie skojarzenie ze sceną z filmu... I zaczęłam pisać. Dialogi, króre "kociły się" w głowie, sceny z nocnych horrorów, pytania i odpowiedzi na nie.... Pomogło o tyle, że mogę spokojnie rozmawiać o tym, bez bólu żołądka czy wewnętrznych drgawek... I iść dalej :-) Uświadomiłam sobie też, że mojego bloga zaczęłam pisać w czasie, gdy chciałam zaszyć się w mysią dziurę przed światem, nie mogąc poradzić sobie z sytuacją i sama sobą..
    A nawet nie są mi obce myśli samobójcze....ale to były tylko maleńkie iskry zła...
    Tak więc bardzo ważne są dla mnie umiejetność oczyszczania i odcinania :-), po to, by iść dalej w pogodzie ducha :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałam w przeszłości nieciekawie i na różne sposoby próbowałam sobie z tym poradzić, jednak dopiero prosty rytuał odcięcia mnie zmienił. Sama byłam zszokowana jego skutecznością ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie, w teorii wszystko jest proste, poza tym nie żyjemy na bezludnej wyspie i nasze najlepsze nastawienie u początku dnia niweczą czasem inni, a nie da się , pracując z innymi ludźmi odseparować od negatywnej energii...
    Ale tak jak mówisz, starać się warto i szukać tej magii w sobie lub w przyrodzie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sama magia to nie jakieś fajerwerki rodem z hollywood ale przeważnie codzienna praca nad sobą, z energiami.

      Usuń
    2. jakoś inaczej sobie magie wyobrażałam, na pewno nie jako ciężką pracę nad sobą. Gaju, jak rozumiesz magię, jak ją czujesz? Bo to o czym dziś mądrze napisałaś słyszymy też od psychologa, terapeuty, coacha itd.

      Usuń
    3. A więc: oczywiście to nie jest tylko praca nad sobą, jednak ta praca jest elementem istotnym (niezbędnym!) dla osoby, która robi coś w temacie magii. Jeśli nie zachowamy higieny psychicznej, nie będziemy w stanie zrobić niczego dobrego z energią. To moje pierwsze teksty i zaczynam delikatnie, żeby oswoić siebie i innych z tym tematem, zresztą nie chciałabym, żeby to miejsce kojarzyło się głównie z atrybutami czarownicy i opisem rytuałów. Bo magia dla mnie (i o ile wiem - nie tylko dla mnie) to szerokie pojęcie i faktycznie zazębia się ono z takimi dziedzinami jak: psychologia, prawo przyciągania, fizyka kwantowa, pracą z nadświadomością itd. Ja tak to czuję i takie ujęcie magii jest dla mnie do przyjęcia - praca z energią. W planie mam artykuł z różnymi definicjami magii, jakie znalazłam i tym samym pokazanie, że magia to nie tylko rytuały i karty tarota. Dla mnie to bardzo ciekawy i szeroki temat, którego opanowanie ułatwia życie.

      Usuń
    4. Punkty 7-11 właśnie głębiej nawiązują do działań magiczych. I to skupienie się na intencji - jest również istotnym elementem. Właściwie moglibyśmy się obyć bez atrybutów magicznych a pozostać jedynie z intencją, a i tak osiągniemy cel. Ja to czuję, ale jak przekazać, żeby było czytelnie...?

      Usuń
    5. Po prostu będę śledzić twoje wpisy, bardzo jestem ciekawa :)

      Usuń
  4. W każdej dziedzinie życia znajdziemy magię. Dzisiejszy dzień spowodował, że mam ochotę odciąć się od całego świata. Wszystko przez te egregory. Dzisiaj przekonałam się, że bez magii byłoby mi ciężko. Nie jest łatwo świadomym żyć w tym świecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Znajdziemy, jeśli wiemy jak patrzeć:-) ale też potrzebny jest czas i spokój. Człowiek biegający wkoło za własnym ogonem nigdy magii w życiu nie dostrzeże. Kiedy weszłam głębiej w temat to na początku byłam trochę nieufna, obserwująca. Teraz mam pewność, że wszystko działa jak należy:-)

      Usuń
  5. Kiedy czytałam Twojego posta, mimowolnie potakiwałam - bo to wszystko prawda - prawo przyciągania działa, a myśli mają OGROMNY wpływ na to co się z nami dzieje. Zaintrygowałaś mnie tym oczyszczaniem mieszkania (energetycznym), napiszesz coś więcej o tym? Muszę spróbować tego oczyszczającego oddechu...czasem naprawdę by się przydał...
    pozdrawiam serdecznie!

    mycoffeetime.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie następny post będzie o oczyszczaniu domu. Będzie bardziej czarownicujaco ;-)

      Usuń
  6. Ja caly czas ucze sie myslenia pozytywnego, a nie czarnowrozenia. Wierze, ze jestesmy tym kim myslimy, ze jestesmy. Gaju, pisz wiecej I czesciej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że dla dobra bloga lepiej by było gdybym pisała częściej... Niestety teraz czuję, że dla mnie to byłoby za dużo:-(

      Usuń
  7. Dobry post. Widzę zmiany blogowe, w bardzo fajnym kierunku. Szczypta Magii jest w życiu potrzebna. Powodzenia na nowej drodze, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Moja droga do tego miejsca nie była prosta, musiałam wiele poznać, doświadczyć, dowiedzieć się kim nie jestem.

      Usuń
  8. Niewątpliwie wszystko do nas wraca. Dlatego dobrze myśleć o sobie i innych w sposób pozytywny. Choć żyjemy między ludźmi...a nie w hermetycznym środowisku.
    A porządki w szafie, w życiu to moja myśl przewodnia, od wielu lat. Przekazała mi ją Mama. Jest to niezwykle oczyszczające. Człowiek uwielbia gromadzić, kumulować, zapominać o tym, co mniej ważne dla niego. Dlaczego zatem nie podzielić się z kimś tym, co zalega w szufladach, co wymaga odkurzenia, czy naprawy, a przede wszystkim tym, co może się komuś przydać, a my już o tym dawno zapomnieliśmy? Myśl spisana, trochę metaforyczna.
    Na mnie zawsze działa ten rodzaj oczyszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. A te przedświąteczne porządki, które sama wcześniej krytykowałam (bo sprzątać trzeba przez cały rok) mogą być spuścizna po tradycjach pogańskich (wiccanskich też), gdzie wierzono, że gruntowne porządki przed jarym świętem (albo ostara) oczyszczają energię domostwa i ludzi w nim zamieszkujących po zimowym zastoju.

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdy mam gorszy dzień, jestem negatywnie nastawiona do całego świata (zdarza się), to mam wrażenie, że nieszczęścia się do mnie kleją. Laptop nie działa, tak jak powinien, na drodze spotykam narzekających ludzi, nawet obiad nie smakuje tak jak powinien.
    To wtedy słyszę od męża " że wszystko przez moją negatywną energię".
    Czasami mam wrażenie, że tak właśnie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się dobrze przyjrzeć swoim tzw. nieszczęściom to śmiało można powiedzieć, że mamy w nich swój udział. Czasami sami emanujemy taką energią (kiedy źle mówimy o innych, narzekamy, czarnowidzimy), czasami właśnie łapiemy coś takiego w jakimś towarzystwie czy ponurym, nieharmonijmym otoczeniu. A przynajmniej ja tak doświadczam :-)

      Usuń
  11. Ciesze się, że powstała plantacja magicznych myśli bo interesują mnie te tematy od dawna. Wiedzę z psychologii, coachingu czy fizyki kwantowej mam, częściowo z podnoszenia kwalifikacji zawodowych, a częściowo z książek, które sama wybierałam i czytałam z zainteresowaniem. Trochę wiem też o hunie czy numerologii. O magii jako takiej też co nieco słyszałam, chociaż nie próbowałam żadnych rytuałów, ale takie oczyszczające czy inne związane z białą magią jak najbardziej mnie ciekawią. Będę więc tu chętnie zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz szerokie zainteresowania :-) Właśnie ja też tak szeroko patrzę i nie chcę się zamykać w wąskim terminie magii. Oczywiście sama magia (rytuały, magia kamieni, świec, zapachy itd.) też jest bardzo ciekawa i będzie jej tu na pewno dużo aczkolwiek nie mam okazji za dużo ćwiczyć - nie mieszkam sama. Z kolei nie lubię się wypowiadać w teorii, której nie przełożyłam na praktykę :-)

      Usuń
  12. Gaja, witaj z powrotem! Ciekawe zebrałaś i podsumowałaś te sposoby w jednym wpisie. Pamiętam, kiedy sama zaczęłam interesować się mocą pozytywnego myślenia i cały czas stresowało mnie to, że być może wcale nie czuję się aż tak pozytywnie i w ten sposób popsuję coś w moim życiu. Jak wszędzie, tutaj też metoda małych kroczków sprawdzi się pewnie najlepiej. Ważne, żeby dzień po dniu dobierać swoje myśli coraz bardziej świadomie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z dnia na dzień coraz bardziej to się udaje. Rzeczywiście potrzeba tu wytrwałości.

      Usuń
  13. Dodam do tego zasadę koordynacji z Transferingu Rzeczywistości Zelanda a także Minimalizm :)

    OdpowiedzUsuń