piątek, 10 lutego 2017

Stara nowa droga

Kiedy we wrześniu 2013 r. zaczynałam pisać swego pierwszego bloga "Plantacja pozytywnych myśli", jednym z pierwszych postów  który tam zamieściłam nosił tytuł "Dlaczego nie zostałam wróżką". Na dobry początek zacytuję go w całości tutaj, na moim nowym blogu "Plantacja magicznych myśli", gdyż myślę, że pokaże to drogę, którą dotarłam do tego miejsca w życiu:

"Kiedyś poszłam do wróżki, chciałam otrzymać natychmiastową odpowiedź na wszystkie nurtujące mnie pytania. Muszę przyznać, że się nie zawiodłam. Moja wróżka była profesjonalistką, nie znałyśmy się, a ona czytała ze mnie jak z otwartej księgi. Odpowiedziała na wszystkie moje pytania i jeszcze dorzuciła garść szczegółów o które wcale nie pytałam. Później okazało się, że jej przepowiednia sprawdziła się całkowicie, na szczęście była pozytywna. 

 Wróżka powiedziała też, że ja również potrafię wróżyć. Prawie natychmiast kupiłam talię kart Tarota i podręczniki z rozkładami kart oraz ich interpretacją, ukończyłam też kurs Tarota.  Przez siedem lat  karty były moją pasją i poświęcałam im czas codziennie. Koleżanki bez przerwy prosiły mnie o stawianie kart, a ja widziałam się w przyszłości jako wróżka. Wróżenie jednak wychodziło mi najlepiej, gdy nie myślałam o tym, czego nauczyłam się z książek.

Równoległe z nauką tarota interesowałam się rozwojem duchowym, szczególnie wciągnęło mnie prawo przyciągania i w związku z tym ciągle starałam się myśleć pozytywnie oraz dbać o zachowanie czystości umysłu. Pewnego dnia jednak, zdecydowanym ruchem schowałam karty do najgłębszej szuflady, z zamiarem by nigdy już do nich nie wrócić. Bo skoro to my jesteśmy odpowiedzialni za swoje życie i tworzymy je każdego dnia poprzez nasze myśli, które przekształcają się w słowa i działanie, to po co nam wróżka? Przecież nietrudno wywnioskować, że to zbierzemy co posialiśmy. Sama jestem odpowiedzialna za wszystko co mi się przytrafia i wspaniale się czuję z tą myślą. Nawet w podręczniku do nauki Tarota możemy znaleźć wzmiankę o tym, że każdy może swoją przepowiednię odwrócić poprzez właściwe postępowanie, gdyż wróżenie to nic innego jak wchodzenie w energię drugiej osoby i jej odczyt. 

Nie uważam tych siedmiu lat spędzonych z Tarotem za zmarnowany czas. To trochę tak jakby brunetka mówiła: przefarbowałam włosy na blond, teraz wracam do swojego koloru ale nie żałuję swojej poprzedniej decyzji, bo teraz wiem jak wyglądam jako blondynka ;-) I było to naprawdę ciekawe doświadczenie."

Taki rysunek wykonał mróz na moim oknie - dosłownie "boska geometria" ;-)

Co zmieniło się od tego czasu? Czy teraz uważam, ze wróżenie jest super? 

"Plantację pozytywnych myśli" pisało mi się świetnie, jednak kiedy moje życie zmieniło się pod wpływem tego pisania, a także zdecydowanie się uspokoiło - już nie mieszkają z nami dzieci i mam więcej czasu dla siebie - stara pasja zaczęła uporczywie dobijać się do drzwi mojego umysłu i sama byłam zaskoczona faktem jak bardzo od nowa mnie pochłonęła.

Nie jestem wielką fanką wróżenia, pytania o przyszłość pod byle pretekstem, ale świat jest magiczny nie tylko dzięki tym starym dobrym wróżbom, które - wg mnie - są dla silnych ludzi, potrafiących zrozumieć przesłanie i zmienić odpowiednio swoje postępowanie. Świat jest magiczny z wielu innych powodów i naprawdę fajnie jest to docenić i nie bać się tego, nie wiązać od razu z diabłem i wiecznym potępieniem, bo gdyby ta "magia" była tak wielkim złem, jak niektórzy próbują przedstawić, to przede wszystkim też i Kościół nie używałby w swoich nabożeństwach wielu atrybutów uznawanych za magiczne (dzwonki, świece, kadzidła, kolory - to te najbardziej widoczne).

Czy potraficie ocenić co wnosi do rzeczywistości dźwiek dzwonków, płomień świecy, zapach tlących się ziół czy odpowiednio dobrane kolory? To nie są tylko puste symbole i czcze gesty, a dociekliwy człowiek znajdzie wiele treści, także naukowych, które potwierdzają działanie takich czynników. Tyle, że w tym wszystkim niezmiernie ważna jest również intencja - można patrzeć i nie widzieć, nie odczuwać... Tak żyje wielu ludzi - w niekończącej się pogoni za takimi "wartościami" jak: coraz to lepszy model samochodu czy telefonu, standart życia podobny jak u sąsiada (byle nie gorzej, a może i lepiej, niech się sąsiad spali z zazdrości), mieć coś, robić coś, bo ianczej co ludzie powiedzą.

Co oznacza dla mnie stwierdzenie, że świat jest pełen magii? 

Jeśli tylko zechcemy to zauważyć, łatwo przekonamy się, że tak jest w istocie. Postaram się to jak najczytelniej przedstawić w kolejnych postach. Niektórzy może się zawiodą, inni zdziwią, ale prawda jest taka, że każdy z nas dzień po dniu kreuje sobie swój własny świat i głównie od nas zależy, jaki ten świat jest, czym jest wypełniony, jakie prawa w nim obowiązują. W pewnym momencie życia zdecydowałam się do swojego świata dodać dużą szczyptę magii, co spowodowało, że zobaczyłam tak zwane cuda na wyciągnięcie ręki. I to postaram się na "Plantacji magicznych myśli" pokazać, może czytając o tym, ktoś też się zachwyci, uśmiechnie, poczuje się lżej, albo wrecz poczuje się uskrzydlony. Jeśli chociaż jedna osoba otrzyma tutaj wsparcie - będę przeszczęśliwa!

22 komentarze:

  1. To prawda całe nasze życie to magia. Myślami i słowami można zmienić życie. Tylko trzeba chcieć czegoś wiecej niż zwykła codzienność. Super zmiana i życzę powodzenia👍😛

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, jest coś w tym wszystkim - dobre myśli przyciągają jeszcze lepsze, a złe...no właśnie. To tak działa. Z ciekawością będę zaglądać na Twojego bloga, jestem pewna, że dowiem się wielu wartościowych rzeczy, które wprowadzone w moje życie sprawią, że stanie się jeszcze radośniejsze:)
    ściskam mocno!

    mycoffeetime.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz ;-)

      Usuń
  3. Jestem zachwycona tym Twoim lutowym nowym dzieckiem, i myślę, że będzie tak samo mega udane, jak starsze, które już posłałaś do ludzi.
    Pozdrawiam serdecznie:))
    Wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam to z wielkim zainteresowaniem.
    Zapachy świec zazwyczaj kojarzą mi się z aromaterapią. Warto poczytać na ten temat.
    Natomiast zastanawiam się nad dzwiękiem dzwonka - i jedyne co mam na myśli, to medytacja czy mantra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dźwięk dzwonka oczyszcza z tzw. Złych energii.

      Usuń
  5. Ciekawa jestem tej magii i magicznych wpisów, lubię filmy z magiczną nutą, więc chyba i magiczne wpisy polubię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiele odmian magii. Mnie najbardziej fascynuje to, jak często można każdego dnia natknąć się na elementy magiczne, a czasami nawet tego nie dostrzec.

      Usuń
  6. Zapowiada się bardzo ciekawie.
    Wspaniała idea. Myślę,że niejedna osoba znajdzie tu coś dla siebie; zupełnie jak poprzednio!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy. W sumie - chciałabym być w jakiś sposób pomocna.

      Usuń
  7. Ja zazekalam sie, ze juz nigdy nie skorzystam z wrozenia, jednak pod jakims ciosem zapytalam sie tarota I otrzymalam od pewnej pani odpowiedz , ktora po prostu byla napisana tylko dla mnie, pode mnie. Duzo czytalam jak zadac kartom pytanie, by jasno je sprecyzowac, ale nie brzmiec desperacko. Lubie magie, lubie ciekawostki, lubie poznawac nowe rzeczy...
    Jestem bardzo ciekawa o czym bedziesz pisac:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakaś wizję już mam. I mam nadzieję, że uda mi się tutaj stworzyć ciekawe miejsce...

      Usuń
  8. Już nie mogę się doczekać ! Ja wierzę w przepowiednie, co roku w styczniu czytam przepowiednie na dany rok dla Świata i dla Polski i dużo się sprawdza.
    Dwa lata nie pisałam na blogu i inne tematy teraz chciałabym chyba poruszać. Czas płynie a My się zmieniamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze starym blogiem już nie mogłam wytrzymać. Uczucie ostyglo, pasja zniknęła, a ja nie potrafię długo ciągnąć bez pasji.

      Usuń
  9. O tak! Kolory mają wielką moc. Nawet w polityce używane są odpowiednie kolory. Czekam na kolejne posty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można zauważyć jak działają na nas, jak zmienia się nasze samopoczucie, kiedy otaczamy się kolorem, którego nie lubimy (który nam nie służy w tym momencie). I odwrotnie.

      Usuń
  10. Zaglądam tu z rewizytą.... i co widzę?...co czytam?.... Powiązania delikatne z moją cichutką pasją, do której niespecjalnie się przyznaję, o której wiedzą tylko najbliżsi - tarot... Tytuł mojego bloga "Mary czary", nie wziął się z niczego... Ale "czaruję" głównie kolorem :-)
    Będę zaglądać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ten tytuł mnie zaintrygował:-) Właśnie jestem w swoim domu na wsi, gdzie ukrywałam przez lata swoje karty ;-) Tym razem wrócą ze mną.

      Usuń
  11. Witaj Gaju - w końcu Cię znalazłam . Nie wiem na ci czekałam skoro w zakładkach mam jeszcze Plantację pozytywnych myśli. Ale ze mnie gapa

    OdpowiedzUsuń
  12. Magia jest w każdym z nas..to nasza intuicja i serce:) Pozdrawiam...Wróciłam do pisania..człowiek wraca, idzie na przód, stoi, ma zdanie, zmienia je..ciągły ruch....
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń