piątek, 10 marca 2017

W co wierzysz - tak masz, talent magiczny i czar lustra

Niektórzy z nas po prostu wiedzą, czują, że do życia potrzeba im czegoś więcej niż "mędrca szkiełko i oko", inni z kolei śmieją się z tego. I jedni i drudzy żyją w swoich światach, gdzie wszystko jest im dane według ich wiary, bo to, w co wierzymy pojawia się w naszym życiu.

Wszyscy, którzy zaglądają na takie blogi, jak chociażby ten, są tymi "wiedzącymi" czy może tylko przeczuwającymi, że jest coś więcej niż bezmyślna konsumpcja i ściganie się - kto pierwszy, kto więcej. Szukają odpowiedzi, o co z tą magią chodzi, czy każdy może to robić?

Otóż twierdzi się, że tak - każdy człowiek ma ten dar, lecz nie każdy z niego korzysta w równym stopniu, a niektórzy nie korzystają wcale. Kiedyś przeczytałam, że coś, co potrafi jeden z nas, reszta też powinna potrafić, jednak indywidualne ograniczenia, wpajane od dzieciństwa przekonania sprawiają, że istnieją dla nas rzeczy niewykonalne.

Uważam, że co prawda tworzymy swój świat za pomocą myśli, lecz istotny jest też talent, który w sobie nosimy, bo przecież każdy z nas nosi w sobie jakiś talent. Z obserwacji wynika, że istnieje również talent magiczny. Istotne jest też to, co my ze swoim talentem uczynimy. I tak dla porównania: są dwie osoby, które lubią i potrafią śpiewać, ale tylko jedna z nich stanie się gwiazdą estrady, druga przez całe życie będzie śpiewała podczas zmywania naczyń albo pod prysznicem. Tak samo z magią: jedna osoba osiągnie bardzo dużo, np. otworzy własna praktykę: będzie wykonywała rytuały na zlecenie, stawiała klientom Tarota, poprzez socjal media zaistnieje w przestrzeni publicznej, a drugiej wystarczy, że od czasu do czasu okadzi sobie mieszkanie białą szałwią i postawi Tarota w zaciszu własnej sypialni. 

I pewnie większość z nas jest wróżką jedynie w swoich czterech ścianach, jednak możemy codziennie uczyć się czegoś nowego i rozwijać swój magiczny talent. Warto czytać różne książki o magii i blogi wróżek, oglądać filmy na YT, ale nie warto wszystkiego bezmyślnie kopiować - należy raczej intuicyjnie wybrać to, co dla nas dobre, z czym się zgadzamy i z czym czujemy się dobrze i swobodnie. Warto też zarezerwować sobie czas na praktykę, bo dopiero ta dodaje nam pewności siebie.

Magia to nie spektakularne czary-mary, jakie oglądamy w filmach. W rzeczywistości magia to właśnie lata praktyki, obserwacja jak "pracuje" energia, zaglądanie w siebie, poszerzanie percepcji, praca nad rozwojem i kontakt z naturą.

"Fizycy ujawniają, że pod oczywistą fizyczną strukturą nie ma niczego oprócz energii, i że sami jesteśmy istotami z niej zbudowanymi. To znaczy, że oddziałujemy wzajemnie ze wszystkim dookoła. Dla naszej percepcji wszystko wygląda na fizyczne i stałe, jednak w rzeczywistości są to tylko oddziałujące ze sobą energie i siły. Oddziałując wzajemnie ze swoim środowiskiem, jednocześnie wchłaniasz i wysyłasz energię. Prawdopodobnie bliższe są ci określenia "dobra atmosfera" i "zła atmosfera". Są to fale energii, którymi wszyscy wibrujemy. Energia w twoim ciele odzwierciedla energię znajdującą się wokół ciebie, ponieważ atomy w twoim ciele nie tylko wydzielają energię ale również ją pochłaniają. Jeśli jesteś wyczulony na różnice między dobrymi i złymi wibracjami, zawsze udajesz się do miejsc, które zwiększają twoje szanse na przetrwanie, wzrost miłości itd., trzymasz się z daleka od sytuacji i miejsc, które mogłyby cię wykorzystać lub osłabić. Kiedy nie zwracamy uwagi na wibrację naszej energii, wtedy tracimy najważniejsze informacje z naszego środowiska." - Bruce Lipton (dla jednych guru, dla innych pseudonaukowiec).


Pocisnęłam dzisiaj filozoficznie, dlatego na osłodę rzucam czar lustra dla dodania pewności siebie (wyszukany w Gwiazdy mówią... ):

1. Przygotuj lusterko, którego codziennie używasz, a które widziało twoją twarz i uśmiechniętą, i smutną.

2. Usuń z jego powierzchni ewentualne negatywne energie: oczyść taflę miksturą złożoną w połowie z wody źródlanej, a w połowie z octu. Spryskaj nią zwierciadło i dokładnie przetrzyj czystą szmatką, mówiąc: czyste jak źródlana woda, wskażesz wszystko, co dobre i konieczne dla jasnej przyszłości.

3. Poświęć lustro czterem żywiołom: dla Powietrza okadź je swoim ulubionym kadzidłem, dla ognia trzykrotnie przesuń przed taflą zapaloną świecę w dowolnym kolorze (z prawej na lewo i z powrotem, i znów z prawa na lewo), dla wody spryskaj taflę czystą źródlaną wodą, dla Ziemi posyp lustro drobinami soli.

4. Za każdym razem, kiedy będziesz poświęcać lustro kolejnemu żywiołowi, powtarzaj: Poświęcam ku dobru. Poświęcam ku prawdzie. Poświęcam ku przeznaczeniu.

5. Zawsze, gdy będziesz przed magicznym lustrem robiła makijaż lub czesała włosy, spójrz sobie w oczy, uśmiechnij się do siebie i powiedz w myślach: Jestem dobra w tym, co robię, jestem mądra w tym, co postanowię. Jestem interesująca, jestem zaradna, jestem pewna siebie.

6. To afirmatywne zaklęcie powtórz na głos raz w południe i trzy razy przed snem, znów patrząc w lustro.

Zaklęcie przepisałam słowo w słowo, ale zachęcam do eksperymentowania - niech przybierze kształt dla nas najbardziej odpowiedni, tak by nie odstręczało czy nie budziło wątpliwości. Osobiście już wiem, co bym w nim zmieniła, ale zachowam to dla siebie :-)

38 komentarzy:

  1. Mam lustro ale nie aż takie. ;) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już bez względu na to, czy nazwiemy to zaklęciem, czy psychoterapią, czasami dobrze jest powiedzieć coś miłego do człowieka w lustrze :-)

      Usuń
    2. Na pewno Gaju, chociażby uśmiechnąć się. :) .

      Usuń
    3. O właśnie - i od razu jest magicznie :-)

      Usuń
  2. Woda źródlana, to ta z kranu? Chyba nie, co? Nie wiem o co w życiu chodzi, ale na pewno nie o konsumpcję, zakupy, przyziemność. Jako zodiakalna Ryba jestem uduchowiona i to co dla duszy ma dla mnie większe znaczenie, niż to co dla ciała.
    Fajnie piszesz, zawsze uwielbiałam czasopismo "Wróżka". A teraz Czytam twój blog.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, tej z kranu pewnie autor nie miał na myśli, domyślam się, że to pewnie z uwagi na tzw. pamięć wody. Chociaż rozumując jak Masaru Emoto: woda reaguje na nasze myśli i słowa, dlaczego więc nie możemy sobie kranówy zaczarować...? ;-) Dzięki za pozytywna opinię! Bardzo mnie ucieszyła :-)

      Usuń
  3. Dobrze, że piszesz o takich tematach Gaju. Dobrze, że teraz to takie proste dla osób poszukujących, jest tyle książek, wykładów... Kiedyś tacy zastanawiający się musieli czuć się bardzo samotni ze swoim myśleniem.To prawda, jesteśmy różni, chociaż tak naprawdę wszyscy jesteśmy tym samym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeszcze 20 lat temu poszukujący miał gorzej, internet dopiero zdobywał popularność. Masz rację, dzisiaj szukamy w wirtualnej przestrzeni nie tylko wiedzy, ale i pokrewnych dusz. W realu spotkać kogoś o tak - powiedzmy szczerze - nietypowych zainteresowaniach, byłoby raczej ciężko...

      Usuń
  4. Masz rację, każdy ma w sobie ten dar do wewnętrznego rozwoju, ale wiele osób o nim zwyczajnie zapomina, nie rozwiją go żyjąc w pośpiechu i otaczając się dobrami materialnymi. Ludzie nawet nie zdaja sobie sprawy, że tak naprawdę wszystko jest energią, wystarczy trochę ćwiczeń, żeby ją poczuć. Podoba mi się czar lustra - wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie szkodzi wypróbować :-) Znam trzy ćwiczenia na udowodnienie, że każdy z nas może "namacalnie" doświadczyć przepływu energii. Pamiętam, że prezentowałam je na kilku osobach, śmiały się, że rzeczywiście coś dzieje się z ich ciałem w trakcie ćwiczenia, niestety, poza zabawą, nie miały ochotę na wyciąganie osobnych wniosków. Fajne i tyle. Zero zastanowienia :-/

      Usuń
  5. Wydaje mi się, że bardzo ważnym jest by polubić samą siebie. W takim zwykłym, czy też "magicznym lustrze"...I w korespondencji z otaczającym nas światem i z tym światem, który mamy w sobie. I troszkę prywatnej magii może tylko pomóc :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, bez rzucania zaklęć też można być osobą pewną siebie, wymaga to po prostu odrobinę innego działania. Wiedząc w jaki sposób działa magia, jak piszesz, możemy sobie pomóc (czy siebie wspomóc). Jednak w pewnym sensie koło się zamyka, gdyż bez pewności siebie nie ma magika ;-)

      Usuń
  6. Trzymam kciuki za nowego bloga:) Miło czytać cię ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miałam trochę wątpliwości czy ujawniać się z tym tematem, ale po dość długim namyśle stwierdziłam, że co mi szkodzi, może znajdę przynajmniej jakieś bratnie dusze? Na razie nic nie słychać, żeby inkwizycja zaczęła działać, to korzystam, bo nie wiadomo jak długo jeszcze ;-)

      Usuń
  7. Myślę, że nie w lustrze recepta, ale w tym, by zgadzać sie z wymienionymi przez Ciebie zdaniami. Na każdego też działa co innego, ale zgadzam się, że taka swoista magia istnieje i wcale nie oznacza machania różdżką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lustro to tylko narzędzie :-) Bez niego jak najbardziej się uda - zgadzam się z Tobą, jednak w magii chodzi też o to, że niektórym te narzędzia pomagają dotrzeć do ukrytej furtki... Jakby wzmacniają tym samym naszą moc. Nie wiem, czy czujesz to, co usiłuję powiedzieć, bo trudno to wytłumaczyć :-(

      Usuń
    2. Rozumiem doskonale, niektórych rekwizyty bardziej przekonują i czynią klimat i dobrze, nie wszyscy muszą być tacy sami.

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o rekwizyty, to myślę, że tak, można się bez nich obyć. Natomiast takie cechy rekwizytów jak: zapachy (w tym olejki etereczne, kadzidła itp.), kolory i kształty, to osobiście uważam, że są one nośnikiem energii i faktycznie mogą wzmacniać nasze działania. Tzw. żywioły też. Zauważ, że świat niemagiczny również wykorzystuje takie rzeczy w terapiach czy do poprawy nastroju, zdrowia.

      Usuń
  8. Tak jest. TEN DAR ma każdy ale brakuje ŚWIADOMOŚCI. Lustro to dopiero Magia wpatrując się długo można się przenieść do astrala, super doświadczenie. Może też być problem z patrzeniem sobie w oczy, nie każdy to potrafi...wymaga to dużo pracy nad sobą. Super temat:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W temacie luster akurat nie jestem ani za bardzo oczytana, ani obyta. To, o czym wspominasz znam tylko ze słyszenia i to bez szczegółów. Jakoś do tej pory mijałam się z tematem...

      Usuń
  9. Praktyk magicznych przed lustrem nie uprawiam, ale już afirmacje sobie zapodaję niemal co rano. To dobrze robi na cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej. Też zaczynam dzień od afirmacji. To bardzo pomaga. Czesto mówi się w blogosferze o porannych rytuałach - uważam, że afirmowanie powinno mieć w nich stałe miejsce:-)

      Usuń
  10. Bardzo interesujący wpis:) Ja każdego dnia staram się zgłębiać wiedzę i uczyć się czegoś nowego ale wiem, że nie każdy ma takie potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że rytuały magiczne to jeden z wielu sposobów na to, żeby dbać o naszą dobrą energię. Tak, jak piszesz, ważne jest, aby każdy znalazł ten najbardziej odpowiedni dla siebie - w końcu każda z kultur ma swoje własne systemy magiczne i tak samo dla nas pewne rzeczy będą mniej lub bardziej naturalne. Zawsze ciągnęło mnie do tych tematów i z ciekawością czyham na kolejne Twoje wpisy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, otwierając tego bloga, zastanawiałam się, czy pojawi się ktoś, kto podziela moją pasję :-) Cieszę się, ze jesteś.

      Usuń
  12. Królowa Karo idealnie zawarła to, co ja również uprawiam ;) W magię nie wierzę, ale uważam, iż każdy z nas posiada intuicję, jakiś wewnętrzny głos, któremu warto zaufać. To trochę "magiczne", ale również trochę związane z życiem zgodnym z tym, co czujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wcale nie tak dawno myślałam jak Ty. Później to tu, to tam, coś sobie przeczytałam i tak po nitce do kłębka... Wszysto wydało mi się spójne i mogłam w działanie magii uwierzyć. Chociaż widzę, że wiele elementów magicznych przenika też do świata tzw. racjonalnego, gdzie funkcjonuje pod innym szyldem i ma się dobrze. Np. wspomniane afirmacje. I wiele, wiele innych. Trudno zaprzeczyć, że swiat magiczny i racjonalny (nazywam tak różne sposoby patrzenia na życie na potrzeby komentarza) przenikają się.

      Usuń
  13. Brawo Gaju ! Blog wprost stworzony dla mnie :)
    Jestem świeżo po obejrzeniu kilku wywiadów z niezwykłą kobietą, jaką jest Danuta Adamska Rutkowska, która doskonale wyjaśnia od strony naukowej wiele meandrów tej nieoczywistej, "magicznej" rzeczywistości. Bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za Twoją radość i za podpowiedź (o Rutkowskiej nie słyszałam, tak więc coś nowego). Obecnie można natknąć się na wiele wypowiedzi pokazujacych magię jako coś, co KAŻDY ma na wyciągnięcie ręki i korzysta na codzień, często sobie tego nie uświadamiając :-)

      Usuń
  14. Ciekawie i magicznie tu u Ciebie Gaju :) jestem pod wrażeniem nowego miejsca i treści wpisów... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to dlatego bardzo rzadko pokazuję się w dawno uczęszczanych miejscach, jakoś tak podświadomie nie chcę narzucać się ze swoim nowym spojrzeniem, wolę, żeby ludzie trafili tu przez... przypadek (?) :-)

      Usuń
  15. Muszę wypróbować magii z lustrem;) A może będą efekty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji nie zaszkodzi powiedzenie do lustra: jestem piekna, zgrabna i powabna ;-)

      Usuń
  16. Nie na darmo stereotypowy amerykanin stoi przed lustrem i mówi do siebie jaki to jest wspaniały! I powtarza, aż w to uwierzy. Podoba mi się to mówienie do siebie - może bez rytuału, ale będę powtarzać - jesteś wspaniała! I tak dalej...;)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta plantacja (w przeciwieństwie do poprzedniej) jest magiczna, więc zamieszczam tu rytuały. A co myślę o rytuałach, też kiedyś napiszę tzn. o ich znaczeniu. Mnóstwo ludzi żyję w świecie bez świadomie odprawianych rytuałów i dobrze się ma. Tak jak wspomniałam w treści posta - sami tworzymy swój świat ze wszystkimi konsekwencjami :-)

      Usuń
  17. Coraz bardziej mi się podoba w twoim nowym "mieszkanku" Gaju. Pomysł z lustrem mnie wkręcił - spróbuje na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo się cieszę :-D Sama robię lustro każdego ranka, bo fajnie ustawia na wstępie dnia. Zawsze to lepsze niż rozpoczynia dnia myślami np. Boże, jak mi się nie chce.

      Usuń