środa, 19 kwietnia 2017

Magiczny olejek w sam raz na wiosnę, jak to działa

Wiosna coraz mocniej naciera na zziębniętą ziemię i budzi naturę, my także czujemy się coraz bardziej ożywieni. Człowiek jest częścią natury i kiedy porusza się zgodnie z jej rytmem, łatwiej osiąga cele. Tak jak z nastaniem jesieni, nasze tempo życia stopniowo zwalnia, byśmy zimą mogli dać sobie więcej czasu na przesiadywanie pod ciepłym kocem, z kubkiem ulubionej herbaty i książką, tak samo wiosną naturalnie ożywiamy się i chcemy więcej działać, spotykać się z ludźmi, zakochujemy się.

Wiosna to czas odpowiedni na sporządzeniu pachnącego olejku - mieszanki prostej, a jednocześnie tak potężnej, że może pomóc w naszym miłosnym życiu. Powtarzam tu pewną opinię, sama nie zrobiłam takiego olejku, ponieważ męża już mam i nie szukam nikogo innego.

Tak więc niżej podaję przepis na magiczny olejek (w oryginale zwany sex euforia oil) oraz wyjaśniam swoimi słowami, dlaczego taki olejek działa, tzn. jakie warunki muszą być przez nas spełnione, by zadziałał. I znów okaże się, że magia to nie zawsze coś spektakularnego i nie potrzebujemy wielu nakładów, by zadziałała.

Nie potrzebujemy specjalnych składników ani skomplikowanych rytuałów, ale należy bezwzględnie trzymać się podanych zasad i przede wszystkim skupiać swoją energię na wykonywaniu procedury.

Olejek ten jest odpowiedni dla tych, którzy czują, że czegoś brakuje w ich miłosnym życiu i potrzebują świeżego, optymistycznego kopniaka!




RECEPTURA

1. Potrzebujemy równej ilości olejku cynamonowego i olejku pomarańczowego oraz oleju bazowego (np. olej migdałowy). Po 9 kropli tych olejków rozpuszczamy w 100 ml oleju bazowego.

2. Na swój olejek przygotujmy specjalną (może fantazyjna) butelkę. Np. odpowiednia będzie czerwona, ale równie dobrze możemy użyć różnych kolorów i kształtów, byleby to, co widzimy, wywoływało w nas uczucie "głodu życia".

3. Butelkę należy umyć i pozwolić, by wyschła na słońcu, które jest oczyszczającą siłą natury - to oczyści butelkę z negatywnej energii.

4. Procedurę należy rozpocząć w piątek (dzień Wenus - planety miłości), podczas przybywającego księżyca, a najlepiej podczas pierwszej kwadry.

5. Przygotuj olej bazowy. Następnie weź do ręki olejek pomarańczowy i wizualizuj kwitnący gaj pomarańczowy, skoncentruj się na tym obrazie, zobacz ptaki między gałęziami drzew, poczuj jak gaj tętni życiem. Kiedy poczujesz się gotowy, powiedz: Wzywam przynoszącą życie siłę natury! Matko Ziemio, błogosław ten olejek i uczyń go czystym." Kiedy wypowiesz zaklęcie, dodaj 9 kropli olejku do oleju bazowego.

6. Teraz weź olejek cynamonowy. Znów wizualizuj gaj, ale tym razem zobacz oczyma wyobraźni świecące nad nim słońce (tylko je wizualizuj, nigdy nie patrz bezpośrednio na nie!). Poczuj energię słońca, ciepło, jego twórczą, absolutną moc i powiedz: "Wzywam twórczą moc słońca! Ojciec słońce błogosławi ten olejek i pomaga mi dobrze się bawić". Potem dodaj 9 kropli do oleju bazowego.

7. Teraz zamknij butelkę i potrząśnij ją trochę. Trzymaj ją w ręku i wizualizuj siebie w centrum rozpromienionego słońcem, kwitnącego, żyjącego milionem stworzeń gaju pomarańczowego. Jesteś tam szczęśliwa, a obok stoi bardzo przystojny mężczyzna lub bardzo piękna kobieta (jeśli wolisz kobiety). Razem czujecie się całkowicie szczęśliwi.

8. Potem zostaw butelkę i przez 7 dni po prostu bierz ją do ręki i wizualizuj siebie z kimś specjalnym w tym samym lesie.

9. Po upływie tych dni wmasuj trochę oleju na swoją skórę po wyjściu z kąpieli, a potem ubierz się i wyjdź z domu (czy zrób cokolwiek innego) i baw się dobrze. Z pewnością będziesz czuła się szczęśliwa i gotowa na spotkanie miłości.

Receptura pochodzi ze strony Magical Recipes Online i powinna być stosowana tylko do użytku zewnętrznego. Nigdy nie należy używać olejku cynamonowego bezpośrednio na skórę.

Teraz przejdźmy do sedna sprawy, wyjaśnijmy sobie, w jaki sposób taki olej pomaga w przyciąganiu partnera, miłości do naszego życia.

Po pierwsze - wizualizacja.
Wizualizacja jest używana w psychoterapii i rozwoju osobistym. Bywa wykorzystywana m.in. do:
- walki z chorobami somatycznymi,
- rozwoju własnych umiejętności,
- redukcji lęku i niepokoju,
- zwiększenia motywacji,
- relaksacji i redukcji napięcia mięśniowego,
- redukcji agresji i pobudzenia nerwowego.

Ale ta sama wizualizacja jest też jedną z kluczowych umiejętności w praktyce magicznej. Krótko rzecz ujmując: polega na tworzeniu w wyobraźni wyraźnych i barwnych obrazów, nasyconych głosem, zapachem, odczuwaniem i emocjami. Jeżeli wizualizujemy byle jak (w naszej wizji brak jest detali), to i efekt będzie nie do końca taki, jakbyśmy oczekiwali. By porządnie wizualizować, musimy zapanować nad naszym umysłem (umiejętność koncentracji), a w tym pomoże relaksacja i medytacja. Nieocenione są również wszelkie ćwiczenia wizualizacji, których pełno w internecie.

Po drugie - afirmacja.
W recepturze mowa o zaklęciach, ale dla mnie są one porównywalne z afirmacjami.

Po trzecie - wyraźna intencja.
Już kiedyś pisałam o intencji, że podczas tego typu praktyk idealnie jest, kiedy czujemy intencję tak mocno, że sami niemal stajemy się nią. Intencje się czuje całym sobą, to bardzo silna emocja - niezwykle twórcza.

I wreszcie, po czwarte - moc zaklęta w olejkach eterycznych.
Naturalne lejki eteryczne zawierają cenne substancje chemiczne, wykorzystywane w leczeniu różnych chorób, pewnie nie raz zauważyliście olejki eteryczne w składzie lekarstw kupowanych w aptece. Sama codziennie stosuję olejki, choćby do odświeżania powietrza w mieszkaniu, co jednocześnie oczyszcza energię miejsca. Stosuję olejki również w przebiegu przeziębienia, zapalenia dziąseł, zapalenia spojówki (w odpowiednim stężeniu - oczywiście!) i w wielu innych sprawach, ale o tym innym razem.
Olejki eteryczne (naturalne) stosowane są również w różnych rytuałach magicznych, a każdy olejek ma przypisaną sferę działania. Dlaczego olejki trafiły do magii? Poprzez swój ścisły związek z naturą - są jakby duchem roślin, a każda roślina posiada cztery składniki tj. woda, ziemia, powietrze i ogień, które jak wiadomo, są żywiołami wspierającymi energetycznie działania magiczne.
Skoro dzisiaj mowa o dwóch olejkach: pomarańczowym i cynamonowym, to na ich działaniu się skupmy.

Olejek pomarańczowy: pozyskiwany z owoców drzewa pomarańczowego (ok. 6 zł) działa antyseptycznie, uspokajająco, tonizująco, przeciwskurczowo, antydepresyjnie, ułatwia zasypianie. Jest stosowany w rytuałach magii miłosnej (energia Słońca).

Olejek cynamonowy: pozyskiwany z kory cynamonowca cejlońskiego (przez co droższy - ok. 14 zł) jest jednym z najsilniejszych antyseptyków. Ma też działanie: rozgrzewające, przeciwzapalne i ściągające, silnie pobudza krążenie (co pozytywnie wpływa na redukcję cellulitu i tkanki tłuszczowej), antybakteryjne i przeciwwirusowe (pomocny podczas przeziębienia - np. składnik Amolu). Stosowany: w rytuałach przyciągających pieniądze, oczyszczających, ochronnych, w magii miłosnej.

I mamy magię rozłożoną na elementy, których umiejętne połączenie (wizualizacja + afirmacja + intencja + moc naturalnych olejków eterycznych) rzeczywiście może zdziałać cuda.
Magia dostępna dla każdego, nie czyniąca szkody, nie naruszająca przestrzeni innych osób (lepiej nie wyobrażać sobie podczas rytuału nikogo konkretnego, bo to już byłoby przekroczenie pewnych zasad...).
Każdy z tych elementów wykorzystywany jest poza sferą magiczną i nie budzi emocji negatywnych, chociaż... Czytałam ostatnio coś o wizualizacji na zwykłym portalu o zdrowiu psychicznym i znalazł się tam jakiś nawiedzony komentator, który zaczął coś bredzić o szatańskich sztuczkach. W komentarzach pod artykułem o jodze też spotkałam się ze straszeniem szatanem. Hmm... Ludzie, którzy wszędzie widzą szatana, pewnie za dużo o nim rozmyślają.


43 komentarze:

  1. W moim życiu miłosnym niczego nie brakuje, ale taki olejek cynamonowy mógłby się przydać - może przyciągnie wygraną w totka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Jak jest w porzadku to po co ruszać:-) U mnie tak samo.

      Usuń
  2. Ciekawy przepis. Chyba go nie potrzebuję, ale ciekawa jestem innych zestawów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajrzyj na stronę Magical Recipes Online - to skarbnica takich hitów ;-) Szkoda, że mój angielski kulejący i składam zdania jak przedszkolak. Gdyby nie to, trudno byłoby mi opuścić stronę - wsiąkłabym na dobre.

    OdpowiedzUsuń
  4. Magia tkwi pewnie też i w samych właściwościach olejku :-)
    Pozdrawiam...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też, ale pewnie osoba nieświadoma tych właściwości, nie może z nich czerpać. Po prostu - należy wiedzieć co do czego. Zresztą nawet właściwości lecznicze olejków nie przez wszystkich są traktowane poważnie. Olejki głównie kojarzą się z aromatyzacja powietrza (kominki), tyle, że to trochę mało, zbyt wąskie spojrzenie, by miało pomóc realnie np. przeziębieniu, co innego już inhalacje.

      Usuń
  5. Uwielbiam zapach olejkow. Ciekawa receptura :-) a wirtualizacje wcielam w zycie odnosnie zakupu naszego przyszlego domu. Poki co jeszcze go nie ma... ale moze sie buduje. Cos tam musi byc dla Nas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dla Ciebie również nieprzydatna:-) Trudno, będą inne. Pewnie, że wizualizuj WaSz domek, nie żałuj sobie luksusowych szczegółów!

      Usuń
  6. I po piąte bym dodała czystą wiarę bez cienia wątpliwości, że sie uda. To jest bardzo ważne w magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Małgosiu! Nie pomyślałam, żeby dodać, potwierdzam wielkimi literami: WIARA BEZ CIENIA WĄTPLIWOŚCI jest niezmiernie istotna.

      Usuń
  7. Już sama nazwa mi się podoba :-) Mieszanka zapachowa tez moze byc przyjemna, a jeśli jeszcze zadziała, to prawdziwa magia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wyobrażam sobie, że to przyjemne połączenie. Jak wspominałam, nowej miłości nie zamierzam przyciągać, ale jako zapach do łóżka też może być ;-)

      Usuń
  8. Interesujace. Ale ja, ze względu (chyba) na chroniczną migrenę, jestem bardzo wrażliwa, (negatywnie), na intensywne zapachy. Często. Jest niewiele olejków zapachowych, które "znoszę", a kadzidła odpadają całkowicie. Toleruję niekture świece zapachowe (n.p. wanilię). Z egzotycznego, n.p. indyjskiego sklepu wychodzę z bólem głowy i mdłosciami. A tak mi się tam podoba... No i jak pogodzić duszę romantyka i dziwnego alergika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, jak to każdy z nas jest inny i czego innego potrzebuje. Mnie też bardzo gnębiły migreny, ale u mnie właśnie olejki dobrze działają, np. sandałowy. Tak więc u mnie w domu zawsze coś pachnie, uwielbiam rozpylać olejki w powietrzu, często palę kadzidła. Wybieram produkty naturalne, bo sztuczne raczej zaszkodzą.

      Usuń
  9. Super magia :) Już mi się podoba ten czarowny zapach ;) Chyba wypróbuję bo ta wiosna nie wiosna jakoś działa przytłaczająco na człowieka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wcześniej powiedziałam, tak zrobiłam - nie tę konkretnie miksturę, ale połączyłam oba olejki, żeby służyły mi jako perfumy na noc :-)

      Usuń
  10. Niestety tzw moherowe berety do tego z wypranym przez kk mózgiem są zagorzałymi przeciwnikami powyższych praktyk :) Wiem coś o tym. Mam taka koleżankę, która twierdzi, że joga, którą kocham, jest dziełem szatana, ksiązki o rozwoju duchowym są dziełem szatana i ich właściciel ma w domu szatana, nawet gotowanie według pięciu przemian jest według niej dziełem szatana! Oj, nie raz mi podniosła ciśnienie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają hopla na punkcie szatana,to pewne. I jeszcze ta mania nawracania wszystkich dookoła na jedyną słuszną drogę.

      Usuń
  11. Ja szczęśliwie szczęśliwa jestem z moją połową pomarańczy więc nie potrzebuję szczegolnych zabiegów z użyciem olejków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też OK, wiec tylko się cieszmy :-)

      Usuń
  12. Tego czego mi brakuje w moim miłosnych życiu to już nic Gaju nie naprawi. ;) .
    Ale olejku nieraz używam np. z melisy do kominka terapeutycznego. :) .
    Pozdrawiam słonecznie. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z melisy właśnie nie mam w swoich olejkowych zbiorach. Pewnie pachnie lekko cytrynowo.

      Usuń
  13. Do łóżka, powiadasz ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No proszę, a ja tych substancji używam ot tak sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo jest ze świecami, minerałami, ziołami - każdy stosuje stosujebez zastanowienia (automatycznie), a wystarczy dodać swój wkład energetyczny (intencję) i zaczyna się magia. Granica jest cienka :-)

      Usuń
  15. Podoba mi się takie rozbieranie magii na czynniki pierwsze, bo pokazuje, że tak naprawdę jest ona czymś niemal zwykłym, prostym, dostępnym dla każdego. Ja również innego mężczyzny nie szukam, ale chętnie poczytałabym u Ciebie o innych rytuałach - np. związanych z przyciągnięciem odpowiedniej kariery, szczęścia, stabilizacji życiowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie rozbieram magię, żeby pokazać, że każdego na to stać. Aczkolwiek wczoraj coś mi się "dziwnego" przytrafiło i zaczęłam w swojej grupie na fb docierać jak to wytłumaczyć. No i doczekałem się bury, że mam patrzeć sercem, a nie tylko szkiełko i oko. Jednak nie wszystko w tym temacie da się racjonalnie wytłumaczyć :-)

      Usuń
  16. Lubię magiczne zapachy i kolory, ale takiej mikstury już nie będę przyrządzać;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Olejki bardzo lubię, ale takiej mikstury nigdy nie przyrządzałam. I mam nadzieję nie będę jej potrzebować :) Natomiast jeśli chodzi o działanie, to być może coś w tym jest. Wydaje mi się, że jeśli naprawdę uwierzy się w moc tej procedury, to z pewnością ma duże szanse zadziałać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że prawie nikomu się nie przyda, ale to dobrze :-)

      Usuń
  18. Świetna receptura, chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. takiej mikstury nigdy nie przyrządzałam

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam te Twoje czary, wiesz? :-)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię olejki aromatyczne, pozwalają mi się odprężyć podczas kąpieli i zasnąć, kiedy jestem zmęczona a zasnąć nie mogę. Ale jeszcze nigdy nie mieszałam olejków. Wydawało mi się to zbyt skomplikowane, ale muszę wypróbować Twój rytuał. Może to pierwsze koty za płoty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dopiero przekonuję się do mieszania olejków. Można powiedzieć - eksperymentuję. Lubię czuć jeden wyraźny zapach ale warto ruszyć z miejsca by poznać coś nowego :-)

      Usuń
  22. Obydwa ulubione aromaty. Często goszczą w moim domu. Przyznam,że w takiej wersji ich jeszcze nie wykorzystywałam.

    OdpowiedzUsuń