wtorek, 27 czerwca 2017

Twój skarbczyk

Są różne domy. Są takie, po wejściu do których, już po pierwszym spojrzeniu na wnętrze, możemy odkryć, że właściciel posiada ciekawą osobowość. Zdarza się też spotkać domy, które wewnątrz wyglądają po prostu jak wycięte z szablonu. Może zobaczymy na ścianach zdjęcia członków rodziny, ale nic ponadto, co mogłoby nam powiedzieć coś więcej o osobach tam zamieszkujących, za wyjątkiem tego, że płynią na fali aktualnych trendów i lubią porządek.

Wiecie już do czego zmierzam? Spotkaliście takie nijakie, aczkolwiek dobrze prezentujące się domy?

Żeby zaakcentować swoją pasję, nie musimy od razu dedykować temu całego mieszkania, jednak uważam, że czemuś tak cennemu należy się choćby przysłowiowy kuferek, zapakowany wyjątkowymi dla nas przedmiotami.

I przykładowo, skoro od jakiegoś czasu zgłębiam klimaty magiczne, to w moim domu musiało znaleźć się miejsce dla rzeczy, które symbolizują dla mnie ten klimat. Pasjonat fotografii zaprezentuje liczne odbitki swoich zdjęć na ścianach, na półkach będzie miał stosy albumów, a pasjonat książek pokaże nam swoją piękną biblioteczkę wypełnioną ulubioną literaturą. Ktoś kochający podróże i poznawanie innych krajów, z pewnością znajdzie w swoim mieszkaniu kąt na pamiątki po takich wyprawach. Każdy ma w swoim "skarbczyku" przedmioty, które są dla niego szczególne, które go definiują.

Ponieważ jest to blog magiczny, wspomnę o przedmiotach ze skarbczyka należącego do osoby, która dostrzega magię w swoim życiu. Przedmioty te mogą być przechowywane w specjalnych szkatułkach, żeby nikt niepowołany nie bawił się nimi, a dokładnie rzecz ujmując, żeby nie "śmiecił" swoją energią.



MAGICZNY SKARBCZYK może zawierać...

  • pojemniczki z suszonymi ziołami do okadzania pomieszczeń (każde spalane zioło sprzyja określonym intencjom, o czym pisałam w poprzednich postach); 
  • zioła możemy też hodować w doniczkach, skrzynkach, ogródku między innymi na herbatki, które będą o wiele bardziej wartościowe, niż te kupione w sklepie, których proces produkcji pozbawia je prawie całkowicie cennych olejków eterycznych!
  • świece w różnych kolorach, w tym koniecznie białe świece, które mają zastosowanie uniwersalne, moim zdaniem, uniwersalne zastosowanie mają zwykłe, nie barwione świece woskowe i do zakupu świec z wosku, barwionych czy też nie, namawiam;
  • laseczki naturalnych kadzideł o zapachach, które z nami współgrają, używanych między innymi do wzmacniania naszych intencji, ochrony, oczyszczania;
  • zapałki do zapalania świec albo zapalniczkę (podobno zapałki nie za bardzo się nadają, przez siarkę...);
  • puchar z wodą, jako symbol żywiołu wody, mający wzmacniać naszą wewnętrzną moc;
  • wahadełko do dywinacji;
  • różne kryształy i kamienie (o tym w kolejnym poście);
  • różdżkę, najlepiej własnoręcznie robioną;
  • olejki eteryczne do aromatoterapii i wzmacniania intencji;
  • sól (np. morską czy himalajską, ze względu na bliski związek z naturą), do ochrony i oczyszczania;
  • kartki, długopis - do pisania, np. afirmacji;
  • Księgę Cieni;
  • i wiele, wiele innych...


Pasje są różne, nigdy nie wiadomo, co spowoduje żywsze bicie naszego serca (może głównie mężczyźni, jednak taka pasja może okazać się zgubna!) i świetnie, jeśli są obecne w naszym życiu. Ja interesuję się także Tarotem, uwielbiam czytać książki, zawsze też jakąś piszę, a później palę, ale czy dane mi będzie w końcu zostać zostać sławną pisarką? Bóg wie, na razie nie wygląda to zachęcająco. Ostatnio zainteresowałam się również zielarstwem. 

W tym miejscu zachęcam do podzielenia się swoimi pasjami, jestem ciekawa, jak to u Was wygląda. Czy w Waszych domach da się wyczuć Waszą osobowość? Jak to uzewnętrzniacie? 

Z biegem lat jestem coraz bardziej przekonana, że posiadanie pasji daje nam wieczną młodość, co prawda nie ciała, ale i młodego ducha też warto zawalczyć.



60 komentarzy:

  1. Skarbczyk, mówisz? Książek mam sporo, zeszyt i długopis zawsze pod ręką, zdjęcia, muszle, świece, rośliny w doniczkach, wróciłam też do robótek na drutach...tak wygląda moja magia, a dom sterylny i idealny to dom bez duszy. Lubię porządek, ale dla higieny psychicznej, a nie po to, by z powodu kurzu czy przedmiotów nie na swoim miejscu nie spać po nocach:-)
    Pozdrawiam wietrznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam słabość do zeszytów, w których nieustannie coś notuję. Pozdrawiam również wietrznie :-D

      Usuń
  2. Pasja to świetna rzecz. Motywuje nas do działania. Z jednej pasji może nam się zrobić dwie lub więcej :)
    Zapraszam natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Najgorzej, gdy tych pasji jest za dużo, a wnętrze nie chce się rozszerzyć. Największą pasją są książki i robótki ręczne. Lubimy też gotować stąd posiadamy różne rzeczy do kuchni i mnóstwo przypraw. Chciałabym mieć czysty minimalistyczny dom, ale pewnie zanudziła bym się w nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga, mnogość zainteresowań wiele razy mnie gubiła. Dzisiaj staram się ograniczać, skupiać na najważniejszych dla mnie, a i tak, pracując zawodowo, to ciągle wydaje mi się zbyt wiele :-(

      Usuń
  4. Nie podobają mi się sterylne wnętrza bez charakteru. Jak się wchodzi do takiego bardziej przypomina biuro niż mieszkanie i wygląda jakby tak w ogóle nikt nie mieszkał. Dla mnie dom musi mieć duszę, ciepło. Taki klimat możemy stworzyć tylko my sami. Tak jak piszesz, po wejściu do niego od razu widać osobowość mieszkańców. Nie lubię też zagraconych wnętrz. We wszystkim lepiej zachować umiar. Ja mam dużo książek, mam też małą kolekcję miniaturek porcelanowych, a także parę kamieni, kryszałów i 2 wahadełka. Mam też kolekcję płyt. To taki mój mały świat. No i oczywiście kącik z kolorowankami i 3 kubkami kredek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie myśleć, umiar pasuje do każdego tematu :-) Właśnie te nie gustuję w "sterylnych" wnętrzach, stąd nowoczesny styl i nawet jego odmiany raczej nie dla mnie, widzę je, jako zimne wnętrza. Zaznaczam JA tak widzę, co nie oznacza, że to zły styl - kwestia gustu :-)

      Usuń
  5. W moim domu Gabrysiu zobaczysz moją pasję do filiżanek porcelanowych w kwiaty, fotografii rodzinnych sprzed lat oraz do książek. Są też dowody pasji mojego męża: stare zegary, odznaczenia, pióra wieczne no i książki. Nasze mieszkanie z pewnością nie jest surowe, grzeczne. kochamy swoje drobiazgi, mniejsze i większe okazy w swoich zbiorach. I chwalimy się nimi. Pozdrawiam cię ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dopasowane do bogactwa swojej osobowości na pewno jest przyjemnym i swojskim gniazdkiem :-)

      Usuń
  6. Skarbczyk - ma swoją szufladę z różnymi notesikami, karteczkami, długopisami :) Znajdziesz tam równiez kamyki zbierane z córka wiele lat temu i inne moje skarby ;) W moim domu na pewno od razu wyczujesz zapach jedzenia, czesto słodkości, pieczywa - to mój klimat :) Zobaczysz i poczujesz równiez aromat ziół - mięty i bazylii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U siebie muszę robić co chwilę porządek, bo mam artystyczny nieład. Świeczki mam, ale resztę muszę kupić i remont zrobić, bo wstyd wpuszczać ludzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze mieszkanie zostało w maju zalane i ciągle nie zamalowane, bo nasza Agencja Mieszkaniowa nie może zebrać się do likwidacji szkody, zrobimy samodzielnie - pieniądze przepadną :-(

      Usuń
  8. Brakuje Ci jeszcze przenośnej walizeczki z napisem "czarownica - usługi: magia, klątwy, rytuały" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pewnie, że warto mieć młodego ducha. Domy bez duszy - tak mi się kojarzą te z nowoczesnymi wnętrzami, takie minimalistyczne w kolorach bieli, ze szklanymi elementami. Wydają się takie puste i pozbawione ,,tego czegoś". W moim pokoju to na pewno zdjęcia i regał z książkami ;D. Lubię też kwiaty, świeczki też, ale po przeczytaniu artykułów, że te zapachowe zawierają trujące związki jakoś ostatnio z nich zrezygnowałam i są schowane w szufladzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słyszałam, że najlepiej palić świece z wosku, te nie są trujące, a wręcz przeciwnie - wspomagają nasze zdrowie.

      Usuń
  10. Najbardziej lubię odwiedzać właśnie takie domy, w których widać duszę ich właścicieli, ale też w pewnym sensie wpływ natury. Bardzo dobrze czuję się np. w skansenie, w starych wiejskich chatach z tymi wszystkimi przetworami, suszonymi ziołami - coś wspaniałego. W naszym wynajmowanym mieszkaniu od razu można zauważyć, że tu się dużo czyta i sporo gotuje. Taki klimat przypomina mi mój rodzinny dom i bardzo odpowiada zarówno mnie, jak i (chyba) mojemu Lubemu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są takie miejsca, gdzie wyraźnie czuć nagromadzone od lat pozytywne emocje :-)

      Usuń
  11. U mnie w pokoju znajduje się dużo książek, świeczek zapachowych oraz kilka kwiatów:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, ciętych kwiatów już dawno w domu nie miałam :-)

      Usuń
  12. Lubię takie inne domy :D zwłaszcza podróżników, gdzie można pooglądać ciekawe pamiątki z różnych stron świata :) Myślę, że po moim mieszkaniu wiać nieco moją osobowość, jednak niektóre rzeczy są ukryte. Podobno po książkach na półkach najłatwiej rozpoznać czyjąś osobowość lub zamiłowania :P Gorzej jak nic nie ma haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U niektórych książki stoją jako ozdoba. Specjalnie kupują bogate wydania, żeby dobrze wyglądały na półkach ;-)

      Usuń
  13. To prawda, jak się wchodzi do takiego domu, mieszkania, gdzie domownicy mają swoje pasje, to można to wyczuć już od progu. Ja zawsze zachwycam się takim wnętrzem i od razu wiem, że wspaniali ludzie w nim mieszkają. Znam też takie domy- muzea, od których bije zimno. W moim domu jest dużo książek, zeszytów, długopisów i zestaw do rysowania plus farby. Poza tym świece, ozdobne butelki, muszle, kamienie. Koszyk z kłębkami wełny... Karty też mam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja talia już swoje lata ma - chyba z 15-ście... Ale w tym roku wymiana na nową. Wtedy nie zastanawiałam się nad wyglądem, wzięłam po prostu najtańszą, do nauki.

      Usuń
  14. W moim mieszkaniu jest pełno świeczników, książek, starych pocztówek, znaczków, pudełko kryształów i kamieni oraz wiele bibelotów...
    Tali tarota mam kilka.

    Pozdrawiam serdecznie!:))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet kilka? Może kolekcjonujesz? Znam taki blog http://ezoterycznie-blog.blogspot.com, gdzie autorka posiada dużą ilość talii i prezentuje je na swoim blogu.

      Usuń
  15. U mnie z magicznych rzeczy znajdą się świece i olejki eteryczne, ewentualnie kadzidełka, ale ich nie lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka codzienna magia domowa - nic wielkiego, a podnosi na duchu :-)

      Usuń
  16. U Nas jest kilka zdjec na plotnie, kilka obrazkow wyszywanych haftem krzyzykowym, ksiazek, a takze wiele figurek z kotami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas kiedyś była kolekcja słoników i żab :-)

      Usuń
  17. Moim zdaniem moja mama jest na to idealnym przykładem.
    Malarka, artystyczna dusza. Ciągle tworzy, maluje, uwielbia muzykę.
    Czuć we wnętrzu mojego rodzinnego domu tę jej naturę. Wszędzie obrazy, specyficzny klimat.
    Jednakże jest tam też coś przytulnego. Chce się tam wracać.
    Klimat to taka nieuchwytna cząstka, jednak decyduje o tak wielu rzeczach.
    Pozdrawiam wyjazdowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co piszesz teraz i poprzednio, Twoi rodzice potrafili stworzyć wspaniały dom, a Ty z tego czerpiesz pełnymi garściami. To najlepszy prezent, jaki mogli dać :-)

      Usuń
  18. Sooooo nice! I love it so much!

    BEAUTYEDITER.COM

    OdpowiedzUsuń
  19. u mnie każdy ma inną pasję, ja gotuję, zbieram książki i płyty, no i gazety z przepisami, brat zbiera albumy, siostra książki, mama obrazy i przyprawy, a tata? Hmm, kwiaty;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z pomysłami na prezent macie łatwo :-)

      Usuń
  20. Półki z figurkami aniołów, tworzą w jednym z moich pokoi anielski nastrój. W tym samym pokoju znajduje się wiklinowy kufer pełen kolorowych włóczek ( misie) , biblioteczka i komputer. To jest moje królestwo. Acha i jeszcze fotel bujany :) A to o czym piszesz zauważyłam też u sąsiadki. Dom ma urządzony bardzo nowocześnie, z naciskiem na bardzo :) a na poddaszu ma pokoik żywcem z Ani z Zielonego wzgórza. Jak z bajki. sama sobie znajduje do niego mebelki i przerabia. Taki jej "skarbczyk" i pasja. Moje pasje też zebrane są w jednym miejscu żeby wzajemnie na siebie oddziaływać i rozwijać się. Dlaczego palisz swoje książki?????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, dołączę do pytania Gabrysi - dlaczego palisz swoje książki??!!

      Usuń
    2. Chciałoby się zajrzeć do tego pokoju. Już sobie wyobrażam jak tam fajnie musi być. :) .

      Usuń
    3. Te książki to nowy nabytek i nie ukrywam, że specjalnie się nimi chwalę :-P

      Usuń
  21. U mnie spotkasz się z książkami. W każdym pomieszczeniu one są. Pozdrawiam Gaju. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzy więcej miejsca na książki...

      Usuń
  22. W zależności od etapu życia, w jakim aktualnie się znajduję, chomikuję różne rzeczy. Przed laty mój dom tonął w kwiatach. Nie wiem, jakim cudem rośliny potrafiły tak cudnie kwitnąć. Teraz już mi się to nie udaje. Tak sobie czasem myślę, czy magia, którą karmiły się moje rośliny, we mnie nie umiera. Coraz mocniej stąpam po ziemi....
    Któryś z blogerów zarzucił mi, że przestałam być romantyczna. Romantycy inaczej tworzą otoczenie, w którym żyją; realiści inaczej. Zauważyłaś tę zależność?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może... Nie tak dawno zastanawiałam się nad umysłami ścisłymi i humanistycznymi, ich posiadacze też bardzo się różnią, nie tylko umiejętnościami.

      Usuń
  23. Póki co mogę się wypowiedzieć tylko o moim pokoju ;)
    U mnie od razu rzuca się w oczy "toaletka" z moimi kosmetykami ;p Mam też kilka pudełek wspomnień, w których trzymam różne drobne pamiątki z podróży lub jakiś wydarzeń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie, ludzie mają potrzebę akcentowania swoich zamiłowań.

      Usuń
  24. Ciekawa jestem tych książek na półce. ;-) Ciekawe tytuły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki rzeczywiście, wg mnie, bardzo udane :-)

      Usuń
  25. Ja raczej stronię od magii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie ten temat interesuje, jednak w praktyce ograniczam się do minimum, choćby z uwagi na czas i przestrzeń osobistą :-)

      Usuń
  26. Przez wiele lat mieszkanie urządzała mi matka z czysto finansowych względów. W 2004 zrobiłam remont, chcąc by to było wreszcie moje mieszkanie-niestety robotnicy okazali się niesumienni, nie wyszło tak jak chciałam. Mieszkanie nie ma mojego osobistego charakteru, chyba że za takowy uznać półki pełne książek i porozstawiane pojemniki z włóczkami, kordonkami i maszyną do szycia. Twój kuferek mnie zaintrygował, czy to oznacza że każdy z nas powinien mieć te akcesoria w domu, bo jako przedmioty związane z magią, będą stanowiły "talizman szczęścia"? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie miałam na myśli - magiczny kuferek to taka kwintesencja moich zainteresowań, aczkolwiek, wiele przedmiotów z jego zawartości, każdy może na co dzień używać i na pewno nie zaszkodzi to nikomu :-)

      Usuń
  27. Popatrzyłam krytycznym okiem na moje mieszkanie...tak. Od wejścia widać, że w tym domu są dzieci - i to właśnie wysuwa się na pierwszy plan. A moje rzeczy? Ukryte głębiej. Czekają na inny, bardziej sprzyjający czas.
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Który na pewno kiedyś nadejdzie :-)

      Usuń
  28. Własnoręcznie zrobiona różdżka, oj kochana, powiedz jak, chętnie taką zrobię. Nigdy co prawda rożdżki nie używalam, ale czemu ni? http://granica-istnienia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat po prostu wycięłam sobie z brzozy (kiedyś w przypływie natchnienia) zwykłą witkę, ale też nie mam zbyt wiele czasu na takie magiczne sprawki, wolę skupiać się teraz na Tarocie. Ciężko złapać kilka srok za ogon na raz ;-) Ale zapaleńcy robią różne cudeńka z kryształem i miedzianymi drutami. Chodzi o jak najlepszy przepływ energii.

      Usuń
  29. Hmmm...mój dom jest taki, że czujemy się w nim dobrze. :) Mam w nosie co myślą inni :) Jest sporo książek, czasami artystyczny nieład, często jakieś tam moje zapiski pozostawione w różnych miejscach w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Moją największą pasją są chyba przygody, które serwuje nam Życie przez wielkie "Ż". Takie codzienne i bardziej przyziemne hobby często mi się zmieniają. Kiedy przeczytałam książkę "Biała Masajka" czułam, że to o mnie z innego wcielenia. Jestem pewna, że tak samo, jak bohaterka, byłabym w stanie zostawić za sobą luksusowe i poukładane życie dla chatki z g**na (odchodów ;) ) w przypływie chwili. Jeżeli chodzi o wnętrze domu, to staram się być wierna minimalizmowi.

    OdpowiedzUsuń