niedziela, 9 lipca 2017

Wykorzystanie kamieni w leczeniu, medytacji, magii

Twierdzi się, że wiedza o leczeniu kamieniami (litoterapia) znana była ponad 3 tys. lat temu, już starożytni Egipcjanie, mieszkańcy Babilonii i Arabowie wrzucali kamienie do wody, by nadać jej odpowiednią właściwość energetyczną, i do beczek z winem, by uszlachetnić jego smak i zabezpieczyć przed octowaniem. Ponadto, kamieniom przypisuje się również właściwości magiczne oraz wpływ na psychikę człowieka, np. dodawanie odwagi, ułatwienie skupienia.

Sama dopiero od kilku miesięcy interesuję się tym tematem, a że jest to jedno z moich rozlicznych zainteresowań, zdobywanie i wiedzy, i nowych okazów kamieni, idzie mi wolno. Jedna z Was, pod poprzednim postem wspomniała o tym, że zbyt dużo zainteresowań nam nie służy i myślę, że to prawda -  znam to z autopsji, ponieważ niestety należę do grona osób, które ciągle zbyt wiele mają w głowie. O wiele więcej mogą osiągnąć  ci, którzy interesują się jednym czy dwoma tematami, niż tacy jak ja, którzy nie wiedzą już w którą stronę patrzeć, bo wszystko takie fascynujące. Od kiedy dotarło do mnie, że sama sobie szkodzę, staram się swoje zainteresowania ograniczać, z mniejszym lub większym skutkiem...

Ale wróćmy do kamieni. Będzie dość ogólnie, tak, żeby zainteresować tematem tych, którzy dotąd z nim nie się spotkali, lub wydobyć ciekawe informacje od tych, którzy coś już o kamieniach wiedzą.

Dzisiaj bez problemu kupimy kamienie, które nas interesują - choćby w licznych internetowych sklepach czy na aukcjach Allegro. Możemy nabyć kamienie w stanie surowym czy mniej lub bardziej obrobione ręką człowieka. Możemy również nosić biżuterie z naturalnymi kamieniami, dzięki czemu te będą zawsze przy nas, jednak, żeby oddziaływały na nas pozytywnie, powinniśmy o nie w określony sposób zadbać - kamyki przejmują z otoczenia energię, także negatywną, którą później nam oddadzą. Najlepsze właściwości terapeutyczne czy magiczne posiadają kamienie w stanie surowym, im mniej interweniował w ich kształt człowiek, tym lepsze efekty pracy z nimi osiągniemy. 


Każdy kamień używany do terapii powinien być regularnie oczyszczany z przejętej od otoczenia energii. Najprostsze metody to:

  • płukanie pod bieżącą wodą;
  • zamknięcie na 2-3 godziny w zamrażalniku;
  • za pomocą promieni słonecznych, jednak tylko bursztyny możemy poddawać działaniu ostrych promieni słonecznych, inne kamienie lepiej jest wystawiać na słońce w godzinach, kiedy operuje słabiej;
  • dym z kadzidła.
Po oczyszczeniu kamieni, należy zaktywizować ich pierwotne działanie:
  • słońce również do tego celu się nadaje;
  • za pomocą światła księżyca, najlepiej rosnącego;
  • za pomocą kryształów górskich, układając wybrany kamień w grupie kryształów górskich na (przynajmniej) 2 godziny.
Możemy też wspomagać oczyszczanie i ładowanie kamieni poprzez odpowiednie myśli, słowa czy wizualizacje.


Jak wykorzystać właściwości kamieni?

Kamienie posiadają szeroki wachlarz właściwości, bez sensu jest przepisywanie tutaj wszystkich jednym ciurkiem, ponieważ istnieją miejsca w sieci, gdzie to już zostało zrobione, oto jedno z nich: http://forumezo.pl/litoterapia-czyli-leczenie-kamieniami-t76.html . Pod tym adresem powinniście zaspokoić ewentualny głód wiedzy, w tym miejscu wspomnę jedynie o krysztale górskim - kamieniu wręcz mistrzowskim, uważanym za najlepszy kamień uzdrawiający. 

Kryształ od wieków służył również do oczyszczania przestrzeni, przesyłania energii, medytacji, relaksacji, oczyszczenia i wzmocnienia organizmu. 

Sposoby:
  • spożywanie wody kryształowej - używamy kamieni najlepiej surowych, wcześniej oczyszczonych i naenergetyzowanych;
  • ułożenie 7 kryształów wzdłuż kręgosłupa lub z przodu ciała, tak jak zlokalizowane są czakry, należy wtedy wolno oddychać oraz oczywiście wizualizować sobie jak kryształy wyciągają z nas zanieczyszczenia, a potem napełniają energią życiową (sesja ok. 20 minut);
  • służy do oczyszczania innych minerałów czy ziół;
  • działa jak odpromiennik w pomieszczeniach, w których znajdują się telewizory, komputery, telefony - można też kupić kryształ w postaci piramidki;
  • łączy się go z innymi minerałami, by potęgować ich właściwości;
  • noszenie kryształowej biżuterii;
Żeby kamień działał na nas pozytywnie, nie musimy nosić go bezpośrednio na skórze, wystarczy, żeby znalazł się w granicach naszej aury, tj. ok. 30 cm.

Ogólne oddziaływanie kryształu górskiego na nasz organizm:
  • wzmocnienie układu odpornościowego;
  • zwiększanie przepływu krwi przy problemach z krążeniem;
  • pomaga odblokować przepływ energii w ciele;
  • przy problemach z prostatą, pęcherzem, tarczycą;
  • właściwości emocjonalne - wspomaga przy nadwrażliwości, osłabieniu, przygnębieniu, roztargnieniu i lękliwości, uwalnia od nałogów, traumy i blokad.
Jak wspomniałam wyżej, każdy kamień ma swoje właściwości, które możemy wykorzystać, jeśli tylko będziemy mieli minimum wiedzy na ten temat. Możemy sobie kupić kryształy górskie albo inne kamienie (agaty, hematyty, opale, ametysty, kwarc różowy i wiele, wiele innych), a najlepiej jest wybierać je intuicyjnie: kupujemy takie kamienie, które przyciągają naszą uwagę - po prostu zaufanie swojej intuicji i szybki wybór.


Na zakończenie tego, jakże ogólnego, wywodu o kamieniach, podaję magiczny sposób na uwolnienie problemów, poprzez oddanie ich ziemi:

Wybierz hematyt, który cię przyciąga. Hematyt jest skuteczny w uziemianiu i jako kamień ochronny. Doprowadza do równowagi ciało, umysł i duszę. 

Znajdź ciche, spokojne miejsce i tam powierz hematytowi swoje problemy. Jeden po drugim, nieważne ile czasu ci to zajmie, wypowiedz wszystko dokładnie, do czysta. 

Kiedy skończysz, zakop kamień z dala od domu.

Kiedy ziemia zneutralizuje negatywną energię, którą umieściłaś w kamieniu, będziesz uwolniona od problemów.

Powodzenia! ;-)

44 komentarze:

  1. Fajnie opisałaś temat. Uwielbiam kamienie szlachetne za ich piękno. Aż nabrałam ochoty, żeby znów je sobie kupić. Znów, ponieważ moją kolekcję oddałam niedawno synowi, który spędza mnóstwo czasu przed komputerem, a kamienie ponoć neutralizuja negatywne promieniowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie mam skromne zbiory: garść kryształów górskich (otoczaków) i krysztalowe kolczyki i przywieszkę, kilka howlitów, bransoletkę z różowego kwarcu, kolczyki z hematytu, zawieszkę chyba z agatu, pierścionek z opalem, a drugi z niebieskim kamieniem, może szafirem..., jeszcze z małym rubinem. Ale zamierzam się rozkręcić, a coś do neutralizacji smogu elektromagnetycznego koniecznie sobie kupię. Kryształ jest podobno dobry, ale czy słyszałaś o orgonitach?

      Usuń
    2. Nigdy nie słyszałam o orgonitach. Ja uwielbiam turmaliny i czaroity:)

      Usuń
    3. Orgonity to nie jest jeden kamień, a raczej produkt złożony z kilku kamieni i metali, które używane są do ochrony przed promieniowaniem. Poczytaj sobie w necie, zachęcam, może będziesz zainteresowana... :-)

      Usuń
  2. Dobry wpis ! Nigdy na to nie zwracałam uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam zainspirować :-)

      Usuń
  3. Ciekawy artukuł. Ja też mam trochę kamieni, które najczęściej dostawałam na prezent. Kłopot w tym, że nie bardzo wiem jakie to kamienie. Jeden z nich jest ciekawy. Jak patrzysz pod światło wygląda jakby słońce w nim świeciło. Niestety nie znam się na tyle na tym żeby wiedzieć jak się nazywają i jak działają. Ale z zainteresowaniami mam podobnie jak Ty - bardzo rozległe i to często nie pomaga. Z jednej strony poszerza horyzonty, ale z drugiej trudno pracować w taki sposób nad własną marką bo ludzie wolą ekspertów w jednej konkretnej dziedzinie. Moim daniem nie jest to do końca słuszne, ale niestety takie są realia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale takie jest życie - jeśli rozdrabniamy swoją uwagę, wiemy dużo, ale wszystko po łebkach, bo ile tego czasu ma kobieta pracująca na zgłębianie swoich zainteresowań? Tyle co kot napłakał.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawie opisane :) Nigdy nawet nie zastanawiałam się nad właściwościami kamieni. Hematyt bardzo mi się podoba, nie mam żadnego, ale chcę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też ma fajne właściwości. To też mój kamień - skorpiona. Bo oczywiście kamienie są przypisane do znaków zodiaku, ale traktuję to z przymrużeniem oka, bardziej ufam intuicji :-)

      Usuń
  5. Sposób z hematytem bardzo mi sie podoba, nigdy o nim nie słyszałaś. Przypomniałaś mi Gaju że mam gdzieś bransoletkę z górskich kryształów, musze ją odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapomnij o oczyszczaniu i ładowaniu :-) Ten sposób z hematytem, może i magiczny, ale zważywszy na fakt, że wszystko jest energią, to łatwo jest mi w takie czary uwierzyć ;-)

      Usuń
  6. Ja - jeśli mam być szczera - jakoś nigdy nie zgłębiałam tego tematu. Owszem, coś tam słyszałam, ale bardziej docierały do mnie tylko jakieś fakty piąte przez dziesiąte.
    Jeśli już - zaczęłabym od kryształu górskiego. Toż to prawdziwa "perełka". Nie sądziłam, że ma takie właściwości. Jestem pod wrażeniem.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że kryształ górski to podstawa, a do tego kilka hematytów, które oczyszczają wszystkie inne kamienie i dla nas też są dobre. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Uwielbiam kryształ górski.Innych kamieni używam do tworzenia odpromienników, które ustawiam w pomieszczeniach gdzie są pasma geopatyczne. Dzięki nim neutralizuje się szkodliwą energię w domach i mieszkaniach. Kamienie są bardzo ciekawym tematem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ogólnie i jako poszczególne kamienie - to temat ciekawy, masz rację. Chciałabym poznać właściwości jak największej liczby kamieni. Może po wakacjach czas zacznie płynąć wolniej, bo teraz trudno o chwile na zainteresowania :-(

      Usuń
  8. Lubię kamienie, szczególnie kryształy górskie, krzemień pasiasty z okolic Sandomierza, onyks i nasz cudny bursztyn. Nigdy nie myślałam o nich inaczej niż o ich pięknie. Dzięki tobie zacznę temat zgłębiać. Dzięki Gaju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam nadzieję, że kogoś zaciekawię ;-)

      Usuń
  9. Ja słyszałam tylko o dobroczynnym działaniu bursztynu i o o tym, że każdy znak zodiaku ma swój szczęśliwy kamień...i o masażach gorącymi kamieniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jakoś nie mogę się przekonać do przyporządkowania do znaków zodiaku, tak samo jak do horoskopów (co innego osobisty kosmogram, ale to też nie wyrocznia...).

      Usuń
  10. Fajny wpis o kamieniach. Interesowałam się kiedyś przypisaniem kamienia szlachetnego do znaku zodiaku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wyżej wspomniałam, mnie coś to akurat nie kręci, chociaż wiem, że takie przyporządkowanie istnieje.

      Usuń
  11. Mam problem, ponieważ do tej pory korzstałam z kamieni tylko w pierścionku i zawieszce i to powinno wystarczyć do energii. A ta magia okadzania czemu służy, sama już nie wiem, co o tym sądzić.
    Zasyłam erdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypominam, że to jest Plantacja Magicznych Myśli, więc trochę magii zawsze można tutaj spotkać ;-) Dym ma właściwości oczyszczające, okadza się przecież mieszkania, czy nawet podczas mszy można spotkać się z okadzaniem, ale zawsze można wybrać inną formę oczyszczania kamieni. Natomiast oczyszczanie i ładowanie jest uważane za konieczność, jeśli chcemy żeby kamienie służyły nam nie tylko jako ozdoba. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  12. Nigdy nie patrzyłam tak na kamienie, że mogą leczyć albo być wykorzystywane w medytacji.
    Jedyne kamienie jakie mam, to plażowe z Grecji, bo są piękne i dlatego postanowiłam zabrać je ze sobą.
    Ewentualnie jeszcze masaż gorącymi kamieniami, super relaks na chłodne dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może teraz spojrzysz na to inaczej i np. kupisz sobie kryształowy odpromiennik :-)

      Usuń
  13. Kamienie zawsze robiły na mnie wrażenie swoim wyglądem, pięknem, kolorami... Od jakiegoś czasu wiem także, że kamienie posiadają wielką moc. Kryształ jest chyba najstarszym minerałem... Mam podobnie - za dużo zainteresowań, a za mało czasu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zainteresowania mają szansę na odrodzenie, w październiku. Teraz w wakacje tyle się dzieje, że ledwie znajduję chwilę po powrocie z pracy na blogowanie i nie wiadomo, czy cieszyć się czy też nie :-/

      Usuń
  14. Ciekawy post :) Nawet nie wiedziałam, że tak można :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówi Ferdynand kiepski: są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły :-D

      Usuń
  15. Właściwościami kamieni nigdy się nie interesowałam, ale może warto sobie sprawić co niektóre ;) Patent z problemami mnie zaciekawił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tego nie wypróbowałam, najpierw muszę kupić hematyt, a wtedy - żegnajcie problemy!

      Usuń
  16. Ciekawy tekst. Nie wiedziałam o takich właściwościach kamieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydałoby się wypróbować...
    Niezależnie od wartości energetycznych są piękne.
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby pomagały, trzeba o nie dbać, a o tym łatwo zapomnieć w codziennym rozgardiaszu. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  18. ale fajny wpis :D nie miałam pojęcia o takich włassciwosciach :D totalna nowość dla mnie :D

    pozdrawiam!
    http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. moja mama byłą parę razy na masażu gorącymi kamieniami, i ja chciałabym się wybrać bo wierzę w ich moc:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z tego masażu jeszcze nie korzystałam, to pora się wybrać :-)

      Usuń
  20. Bardzo ciekawy wpis. Kiedyś się interesowałam tym tematem i do dziś mi pozostała mała kolekcja kamieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super :-) U mnie to dopiero początki, szkoda, że czasu niewiele i dzielę ten włos na czworo, bo temat kamieni jest pasjonujący, lecz w praktyce ich utrzymywanie w czystości i przyzwyczajenie, by odpowiedni kamień przy sobie nosić, wymaga wyrobienia nawyku.

      Usuń
  21. hmm...ja z magicznych właściwości uwielbiam masaż gorącymi kamieniami ;) no i co nieco słyszałam o działaniu bursztynu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O taką magię też przecież chodzi :-)

      Usuń