środa, 9 sierpnia 2017

Magia spadających gwiazd

Link do strony pełnej wiadomości na temat spada-
-jących gwiazd, z której pochodzi to zdjęcie.
Zazwyczaj piszę o tym, czego osobiście w jakimś stopniu doświadczyłam, ale nie dzisiaj, bo dzisiaj będzie o spadających gwiazdach, a ja - może trudno w to uwierzyć - nigdy jeszcze nie obserwowałam tego zjawiska. A to już niedługo...

Jak co roku, gwiazdy spadają od 17 lipca do 24 sierpnia, ale najwięcej spadnie ich między 12 a 13 sierpnia, wtedy to ich średnia ilość na niebie może sięgać nawet 100 na godzinę.

Są to Perseidy, roje meteorytów obserwowane od 2000 lat, którym od zawsze szamani i czarodzieje przypisywali znaczenie w prognozowaniu przyszłości. Współcześnie wierzy się, że ujrzenie spadającej gwiazdy i w tym samym czasie pomyślenie albo wypowiedenie życzenia sprawi, że ono się spełni.

Życzenie powinno być pomyślane (wypowiedziane) zanim gwiazda zniknie z naszego pola widzenia, dlatego najlepiej jest wymyślić zawczasu coś krótkiego, konkretnego i na temat. Uwaga, podobno życzenie powinniśmy zachować tylko dla siebie, inaczej się ne spełni!

Prognozy są takie, że najwięcej gwiazd w tym roku spadnie w nocy z sobotę na niedzielę, a dokładnie: od 16:00 w sobotę (12.08.) do 4:30 w niedzielę (13.08). To szczęśliwy traf, ponieważ tę noc niektórzy będę mogli zarwać bez żadnych konsekwencji, wystarczy wziąć leżak, koc do przykrycia i cierpliwie obserwować spektakl na niebie. Gwiazdy - wiadomo - najlepiej jest obserwować poza miastem, gdzie brak jest tzw. łuny miejskiej. Podobno najwięcej ich pojawia się zwykle przed świtem...

Zatem ochotnikom życzę wytrwałości i szczęścia oraz oby opasły księżyc za bardzo nie przeszkadzał w obserwacjach pięknego nieba. Sama jestem śpiochem, więc mimo szczerych chęci uczestniczenia w niebiańskim spektaklu, nie wiem jak tym razem będzie. Może tak jak zwykle na chęciach sie skończy.

62 komentarze:

  1. Przeczytałam i teraz będę polować na taką gwiazdkę z nadzieją, że mi się uda, bo marzeń mam sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja okolica dość ciemna, może obudzę się po północy i wtedy coś wypatrzę, podobno najwięcej ich nad ranem...

      Usuń
  2. Na moim tarasie dachowym na trzecim piętrze...leżaczek...kocyk...Nawet jak przysnę, to nie ma tragedii. Byle by nie było pochmurno :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, będzie idealnie :-) Ja co prawda też mam balkon i kiedyś, w czasie upałów nawet tam spałam, właśnie na leżaku. Ale leżak w końcu mi się zniszczył i nowego nie kupiłam, bo w bloku rzadko się przydawał. Tak więc sobie nie poleżę tak jak Ty (a noce jeszcze ciepłe...).

      Usuń
  3. U mnie pewne nikle szanse na bezchmurne niebo, ale ... nigdy nic nie wiadomo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, nawet profesjonaliści mylą się co do pogody - ta zawsze robi im niespodziankę, więc i Tobie też może zrobi niespodziankę i pokaże czyste niebo :-)

      Usuń
  4. To jeden z moich miłych corocznych zwyczajów. Dres , kocyk i wieczór spędzony na balkonie. Oby tylko chmur nie było... bo już się nie mogę doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę :-) To musi być cudowne, tak siedzieć sobie albo leżeć na balkonie, tarasie, na wsi, otulona kocykiem. I jeszcze jakieś towarzystwo by się przydało :-)

      Usuń
  5. W mediach podali info, że w jakiejś amerykańskiej miejscowości, gdzie podobno widoczność ma być najlepsza rozkręcono cały gwiaździsty biznes. To się nazywa przedsiębiorczość, nie wystarczy oglądać gwiazdy, trzeba kupić sto tysięcy pamiątek na tę okoliczność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ludzie łapią się na taki haczyk i chętnie płacą za możliwość uczestniczenia w zorganizowanym wydarzeniu. Sama chyba wolałabym bardziej spokojne, ustronne miejsce.

      Usuń
  6. Dzięki za przydatne informacje. Chęci na razie mam :) Zobaczymy, jak będzie w nocy, na ile będą one silne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też tak się zastanawiam... ;-)

      Usuń
  7. Ja już czasami obserwowałam spadające gwiazdy. Czy spełniły moje życzenie trudno powiedzieć bo traktowałam to zawsze z przymróżeniem oka i nie wypowiadałam konkretnych życzeń, tylko bardzo ogólne. Teraz nie wiem czy pogoda pozwoli na obserwację bo jak narazie na burze się zanosi w weekend, więc pewnie nic z tego nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widzę mętne niebo, może do jutra się wypada :-)

      Usuń
  8. Nie wytrwam do rana, ale pomysł bardzo fajny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł fajny i kuszący, zgadza się :-)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dobrych pomysłów nigdy za wiele ;-)

      Usuń
  10. Lubię obserwować. Ale czy dam radę... zobaczymy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy. Jeśli mi się uda, to na pewno się pochwalę :-)

      Usuń
  11. Teraz wiem kiedy polować na gwiazdy i kiedy powiedzieć życzenie:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Klik dobry:)
    Wiele razy widziałam spadające gwiazdy. Nigdy jednak nie pomyślałam życzenia.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz skusisz się na życzenie? ;-)

      Usuń
  13. Niesamowite. Dziękuję za tę wspaniałą informację!! Ma Pani rację- szczęśliwy traf, że ten prysznic przypada na noc weekendową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę i jeśli to nie problem, to mów mi po imieniu :-)

      Usuń
  14. Może uda mi się upolować jakąś gwiazdkę z wieczora, bo weekend przypada mi pracujący!;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie podziwiałam tego widowiska, zasypiam za wcześnie. Może dziś się uda, bo noc ciepła i sprzyja posiaduszkom pod gołym niebem. Z drugiej strony będę w mieście więc szanse chyba nikłe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie jestem nocnym markiem, później muszę odsypiać, a często nie ma kiedy :-/

      Usuń
  16. Czyli wszystko jeszcze przed nami.
    Od razu bym się skusiła, aby zobaczyć spadające gwiazdy. Wcale by mnie nie trzeba było namawiać.
    Super. Nigdy się nie załapałam, aby je podziwiać.
    Pozdrowionka piątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też jeszcze na ten spektakl się nie załapałam. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  17. Jako wielbicielka oglądania gwiazd lubię wiedzieć o takich zjawiskach, dlatego też dziękuję za ten wpis. ;) Choć chyba perseidów nie udało mi się zobaczyć ani razu, bo do późna trzeba było siedzieć, a mnie morzył sen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja muszę zbudzić się nad ranem i wtedy mam jakąś szanse :-D

      Usuń
  18. Słyszałam o tym zjawisku. Ktoś już nawet na Facebooku utworzył wydarzenie dotyczące obserwacji spadających gwiazd. Nigdy nie widziałam takiego zjawiska i z chęcią bym je ujrzała :D
    www.natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, nie zbudziłam się w nocy, ale i tak nic nie straciłam, bo u nas było zachmurzenie. Tak jak przewidywałam, nie dla mnie nocne wyzwania ;-)

      Usuń
  19. Dziękuję za informację. Będę dziś obserwować niebo. Jestem nocny marek, to nie będzie problemu. Niego zachmurzone, ale kto wie, może na chwilę się przejaśni. Raz a może dwa razy widziałam spadającą gwiazdę. Cudny widok. Trafiła mi się taka spora spadająca gwiazda. Jak zawsze fajny post.

    Pozdrawiam, miłego weekendu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mnie wprost przeciwnie - śpioch. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  20. Parę lat temu obserwowałam niebo razem z kuzynką - świetny widok:) Niestety w tym roku nici z obserwacji - niebo jest zachmurzene od samego rana. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że jestem takim śpiochem, może i coś było widać nad ranem, ale wieczór bynajmniej tego nie zapowiadał...

      Usuń
  21. Lubię oglądać nocne niebo... niestety w dużym mieście i bezchmurne, piękne niebo trudno :-( Ale od czego są wyjazdy na łono natury? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy się czegoś bardzo chce, przeszkody znikają, ale jednak odpowiednią pogodę trudno jest wyczarować ;-)

      Usuń
  22. Także nigdy nie oglądałam spadającej gwiazdy, ale może to dobrze, bo wtedy miałabym problem, które życzenie do spełnienia wybrać. Minionej nocy nie spałam, więc była szansa ale o tym kiedy one spadają dowiedziałam się dopiero z Twojego postu. Muszę poczekać do następnego roku. Jak zawsze ciekawa notka. Gratuluję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Na szczęście spadające gwiazdy nie są jedynym gwarantem spełnionych marzeń :-)

      Usuń
  23. Patrzenie w gwiazdy uświadamia Nam , że te nasze problemy są takie malutkie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Wielka szkoda, że ominął mnie ten spektakl i również ani razu mimo swoich lat nie widziałam jak gwiazdy spadają. Pięknie na pewno musi to wyglądać.
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle jeszcze mamy szanse póki żyjemy:-)

      Usuń
    2. Zgadzam się, jeszcze nie takie rzeczy zobaczymy w życiu :)
      Pozdrawiam i zapraszam

      Usuń
  25. Niestety tym razem zamiast spadających gwiazd, mogłam obserwować jedynie chmury.
    Ale dobrze pamiętam te noce perseidów ze swojej młodości, kiedy to na Mazurach będąc, kładłam się na pomoście wpatrzona w czarne, migoczące od gwiazd niebo. Bajeczne chwile... Co rok liczę, że to powtórzę, ciągle jednak coś zawodzi. Będę próbować - zawsze pamiętam o tej nocy :)
    W moim mieście - Łódź - na tę noc zaprojektowano nawet ciekawy pomysł, aby na jednej z turystycznych ulic, porozstawiać leżaki i wyłączyć wszystkie światła. No właśnie... szkoda tylko, że wtedy akurat niebo nie było w stu procentach dostępne. Ale cieszę się, że są planowane takie atrakcje dla mieszkańców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiem czy u mnie coś było. Ale dla tych co uważają, że w kupie raźniej to napewno atrakcyjna propozycja.

      Usuń
  26. Kurczaki przegapilam.. http://granica-istnienia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znów zaspałam ale i zachmurzenie było...

      Usuń
  27. Ja w tym roku miałam duże plany na noc perseidów, ale kapryśna pogoda mnie odstraszyła :( Lubię oglądać wtedy niebo. A co do zasady niezdradzania życzeń - zawsze się jej trzymam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety nie udało mi się zaobserwować spadających gwiazd...Czyli marzenia nie spełnią mi się:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno znajdziesz inny sposób! Myślimy pozytywnie :-)

      Usuń
  29. Widziałam kilka już w swoim życiu. I wiesz co było najzabawniejsze? Gwiazda spada a ja już chcę wypowiedzieć życzenie, gdy w głowie świta myśl...na pewno tego właśnie chcesz? Szaleństwo!;)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to wymaga przemyślenia :-)

      Usuń
  30. No to przegapiłam sprawę:) Niestety z powodu problemów ze zdrowiem na chwilę zniknęłam z blogosfery i juz za późno:) Szczerze mówiąc nie słyszałam wcześniej o tym zjawisku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, jak co roku smacznie spałam. Zabrakło determinacji :-)

      Usuń
  31. Chciałam upolować, ale z mojego parteru tylko bloki widać i drzewa w parku z drugiej strony mieszkania. Nie bawię się tak, nie ma równych szans ;)))

    OdpowiedzUsuń