sobota, 16 maja 2020

Śnimy prorocze sny

Większości swoich marzeń sennych nie pamiętamy, a wiele z tych, które sobie przypominamy, nie ma znaczenia lub nie rozumiemy ich przesłania, jednak czasami pojawiają się sny, które pokazują przyszłość, rozwiązują problemy czy ostrzegają. Prorocze sny mogą się przytrafić każdemu. 

Jak przywołać marzenia senne, które pokażą nam przyszłość?

Wystarczą naprawdę krótkie przygotowania. Wieczorem pójdźmy na spacer, żeby dotlenić mózg, wywietrzmy też sypialnię i połóżmy w na szafce nocnej kartkę i długopis. Przed snem na kartce zapiszmy pytanie, na które chcemy wyśnić odpowiedź. Pytanie powinno być konkretne. Dobrze byłoby, gdybyśmy o tym pytaniu myśleli wcześniej intensywnie, aby nasza podświadomość oswoiła się z nim  i zaczęła szukać na nie odpowiedzi. Możemy też przed zaśnięciem wyobrazić sobie dokładnie przykładowy dzień do momentu, aż coś dla nas ważnego ma się wydarzyć. Gdy zaśniemy, nasza podświadomość może dopisać ciąg dalszy. Tak samo możemy spróbować z wyśnieniem numerów lotto. Wyobrażajmy sobie, jak bęben się kręci, prezenter mówi to, co zawsze, i nagle wpadają kule... 

Oczywiście, jeśli po przebudzeniu będziemy pamiętać sen, natychmiast go zapiszmy - czasami szczegóły marzenia sennego bardzo szybko rozmazują się pamięci. 
Jeśli jednej nocy niczego nie wyśnimy, próbuj dalej. Nasza podświadomość może po prostu potrzebować więcej czasu i nacisku.

Jak odczytać sen?

Aby prawidłowo odczytać pojawiające się w snach symbole, musimy przede wszystkim zwrócić uwagę na towarzyszące im emocje. Pozytywne, jak spokój, radość, zwiastują dobre wydarzenia. Negatywne – niepokój, lęk, złość – nie są najlepszą wróżbą. Sama zawsze podczas interpretacji snów bazuję właśnie na emocjach i odczuciach, natomiast rzadko zaglądam do senników, a jeśli już zajrzę, to i tak okazuje się, że moje symbole nie pasują do tych opisanych na 100 procent i zwykle powstaje sytuacja, o której mówi się "na dwoje babka wróżyła".

Zauważyłam również, że często prorocze sny opowiadają o sprawach smutnych czy stresujących: chorobie, wypadkach, śmierci. Mnie bardzo rzadko zdarza się wyśnić jakieś pozytywne wydarzenie, a coś złego - zawsze! Podobno dzieje się tak dlatego, ponieważ podświadomość przygotowuje nas w ten sposób do wstrząsu.

                                                                           Możemy wyśnić wszystko!


Ezoterycy twierdzą, że w czasie snu możemy połączyć się z Kroniką Akaszy, energetyczną powłoką ziemi, w której zapisana jest nasza przeszłość, teraźniejszość oraz wszystkie wersje przyszłości. Wielu pisarzy, artystów i wynalazców – w tym Ludwig van Beethoven, Salvador Dali czy Paul McCartney – czerpało ze snów różnorakie inspiracje, opracowywało w nich nowe idee czy wprost słyszało gotowe utwory lub widziało nowe obrazy. Mnie wiele razy śniły się prorocze sny, przeważnie zwiastujące traumatyczne wydarzenia, jednak dwa wyjątkowe sny będę pamiętała zawsze. 

Pierwszy z nich, przyśnił mi się przed ustną maturą z biologii. Miałam ogrom materiału do opanowania lecz byłam rozrywkową nastolatką, przez co źle zaplanowałam czas na naukę. Kiedy dotarło do mnie, że jutro zdaję egzamin, a do wykucia na blachę zostało zbyt wiele pytań, by w ogóle się za to zabierać, postawiłam na wyspanie się i łut szczęścia. W nocy miałam sen: wchodzę do sali i widzę stół z rozłożonymi pytaniami, słyszę głos "weź drugi zestaw pytań od drzwi". Zapamiętałam sen i tak zrobiłam na prawdziwym egzaminie, co okazało się strzałem w dziesiątkę, ponieważ trafiłam na zestaw, który miałam doskonale wyuczony. Oczywiście dostałam 5.

Drugi sen, a właściwie była to seria snów, był o babci leżącej w trumnie, która zaczynała ożywać, a ja truchlałam ze zgrozy. Po każdym z tych snów następowała powtórka rodzinnego dramatu, aż do momentu, kiedy to przyśniło mi się, że wreszcie udało mi się babcię pogrzebać, a ja stałam i patrzyłam na dom w świetle zachodzącego słońca. To był koniec koszmarów ze zmartwychwstającą babcią i zarazem koniec złego okresu w moim życiu.  

Tak szczerze, to nie próbowałam dotąd sposobu na przywołanie marzeń sennych, który wyżej opisałam, chociaż wydaje mi się w porządku (dlatego o nim wspomniałam). Przed snem zwykle jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia, że nie wystarcza mi już energii na takie przygotowania. Zatem zdaję się na przypadkowość. Zwykle sen, który coś dla mnie oznacza, śni się tuż nad ranem i jest tak wyraźny, że nie muszę go zapisywać. Czuję, jakby to było na jawie i wyraźnie pamiętam emocje towarzyszące śnieniu. Myślę, że to jest właśnie sedno sprawy - proste i klarowne. Chociaż nie zaszkodzi przygotować się do śnienia, jeśli tylko macie na to czas, to spróbujcie i dajcie znać jak Wam poszło!


Na zdjęciach moja suczka Luna, która jest z nami od początku maja. Jest kochana, tylko skąd ta nienawiść do kota Horacego? Dobrze, że dom ma dwa wejścia, inaczej Horacy zwariowałby ze stresu... :-(


Podczas pisania zaglądałam na:

29 komentarzy:

  1. Mi pomaga modlitwa, żadne tam czary mary :D Teraz mam trzeciego kota, to wszystkie problemy poszły w odstawkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko, jakie znów czary-mary? Tym razem nawet nie wspomniałam o magii, chociaż to Plantacja Magicznych Myśli (a ostrzegałam, kto nie lubi, niech nie zagląda - ostrzeżenie tuż nad komentarzami). Ty ewidentnie nie lubisz, bo ciągle komentujesz w taki własnie sposób... Czyżbyś nigdy nie doświadczyła śnienia proroczych snów? Bo dzisiaj nie o problemach tu mowa, a o snach :-D

      Usuń
  2. Oj w sny to ja wierzę i to mocno. W życiu - tyle spraw mi się wyśniło, że aż trudno uwierzyć. Wiesz Bożenko, że pamiętnej daty kwietniowej , z soboty na niedzielę miałam sen o spadającym śmigle samolotu na nasze podwórko? Opowiedziałam to mężowi po przebudzeniu i stąd mam dowód - inaczej nikt by mi nie uwierzył. Poza tym miałam już w życiu sporo sytuacji, które kiedyś wyśniłam i będąc akurat w tym momencie życia, nagle mam taki przebłysk , że przecież to już było. Ostatnio miałam sen o 5 maszynach do szycia i nie mogę go rozgryźć, bo ja i maszyna do szycia - to dwa oddzielne bieguny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie takie sprawy ogólne, typu katastrofa samolotu, nigdy się nie wyśniły. Zawsze tylko własne podwórko, żeby nie powiedzieć własna "dupa", bo każdy sen zapowiadał coś konkretnego wyłącznie dla mnie. A maszyny do szycia... Może to sugestia, abyś polubiła maszynę do szycia i zaczęła szyć maseczki? ;-) Dzisiaj ten, kto potrafi szyć, może sobie trochę dorobić na tym towarze, bo zapotrzebowanie nie maleje :-)

      Usuń
    2. Nie- Bożenko, zdecydowane - nie :) Nawet gdybym miała dzięki maseczkom fortunę zbić :)

      Usuń
    3. To ja mam tak samo, a nawet więcej, bo i szydełka, i druty, i pozostałe rękodzieło po prostu nie na moją cierpliwość. Już w podstawówce moja mama wykonywała za mnie prace na przedmiot pt. prace techniczne :-D

      Usuń
  3. Ja często zapamiętuję swoje sny, bo są bardzo wyraźne. Tego drugiego snu z babcią Tobie nie zazdroszczę.
    To prawda, że często złe sny prędzej się spełniają, jeden taki niestety miałam. Śliczny piesek :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bożenko, snów nie pamiętam, nie rozumiem. Mówię, że jeśli mi ktoś chce coś przekazać, niech robi to w sposób dla mnie zrozumiały. Natomiast jeden pamiętam, zamienił się w rzeczywistość. Zmarł dziadek. Pojechaliśmy do Tenczynka z tatą i siostrą. Nie weszłam do pokoju, w którym leżał, wydawało mi się, że się podnosi w trumnie. Bałam się. Spałam i cioci. W nocy przyśnił mi się, przyszedł do mnie i pyta: czemu się boisz, przecież ja zawsze cię bardzo kochałem. Rano poszłam do domku babci, weszłam do pokoju, byłam z nim cały czas do końca, sama, bez żadnych obaw, mówiłam do niego, pocałowałam na pożegnanie...
    Po śmierci mamy - to już nie były sny - słyszałam ok.2-iej w nocy dzwonek do drzwi. Nie tylko ja, bo i Rolf, mój psi przyjaciel, podrywał się ze szczekaniem do drzwi, za którymi nikogo nie było. Ileś nocy pod rząd się powtarzało. Również identyczna sytuacja po śmierci szwagra, dzwonek do drzwi nocą, Rolf razem ze mną drzwi... dopiero rano się dowiedziałam, że odszedł...
    Aha, jeszcze sen związany z tatą, opisałam go w "Pasmach życia" jako sen Kasi. Przypomniał mi się wczoraj, była rocznica śmierci... Jeszcze taty sen. Opowiadał, przed chorobą - pracował nad rozwojem wewnętrznym - że miewał ciekawe sny. W jednym z nich zobaczył, że wylatuje jakby "z siebie" i widzi się leżącego, jednocześnie będąc wyżej, jakby w stanie nieważkości. Patrzy na wszystko zaniepokojony i słyszy głos: to nie ty, to jest tylko twoje ciało...
    Takie to się przytrafiają sytuacje.
    Bożenko, Luna jest prześliczna, przeurocza, cudowna!!! Horacego chce gonić, bo on się rusza, ucieka, to normalne. Musisz odwracać jej uwagę smakołykiem, karcić słowami: fe! nie wolno! Tłumaczyć jak dziecku: Horacy dobry i Luna dobra itd.
    Pozdrowienia, a dla Luny specjalne głaskanki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w sumie sporo takich doświadczeń miałaś... Ze zmarłymi też miałam sny, ale pamiętam, że już wcześniej o nich pisałam: https://plantacjamagicznychmysli.blogspot.com/2020/02/co-bedzie-z-nami-po-smierci-teorie-i.html
      natomiast nie chciałabym doświadczać czegoś takiego, jak pukanie, spadanie przedmiotów itp. Mimo wszystko, to może wywoływać ciarki na plecach. Chociaż byłam raz świadkiem dziwnego zdarzenia, ale czy to były duchy?... Mąż i ja nocowaliśmy u jego siostry. Posłała nam łóżka w pokoju, na niezamieszkałym pietrze, tylko jeden pokój dla gości tam miała. Ledwie usnęliśmy, w pokoju rozległ się głośny huk. Zapalamy światło i widzimy, że ze ściany spadł ciężki obraz, jednak haczyk był w porządku, w obrazie też nic się nie zerwało - wyglądało to tak, jakby ktoś strącił go ze ściany :-D Masz rację, goni za kotem, bo kot się rusza. Kiedy Luna jest wybiegana, to nawet nie chce jej się ruszyć, kiedy go widzi. Mamy wiele radości z obserwowania tej pary z samowara. Czasami Luna wypędzi go za płot i dalej na niego ujada, a kot po drugiej stronie, będąc od niej jakieś 50 cm, ostentacyjnie odwraca się plecami i zaczyna ścigać w trawie jakiegoś robaka :-) Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  5. Dla mnie sen to przede wszystkim wiadomość od mojej podświadomości, co ona, schowana głęboko i nie zawsze zauważana, myśli na temat tego co się u mnie dzieje, wątpliwości i rozterek. Bardzo pomocne narzędzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Często mi się coś śni, ale nie pamiętam, czy któryś sen był proroczy. Czasem zapominam, co mi się śniło, ale czasem też je zapamiętuję. Mało kiedy mam taką noc bez snów. I ok, sny są ciekawe. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem tyle, że nie jest z nami dobrze (od strony psychicznej), jeśli nie mamy żadnych snów. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Śliczny piesek i widocznie już ma charakterek.
    Prorocze sny miewała moja babcia, można było uwierzyć we wszystko po jej opwowieściach...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie rzadko coś się śni, a jeśli już, to bardzo szybko o tym zapominam. Piesek jest słodki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie przywiązywałam większej wagi do snów, ale też nie śniły mi sie jakieś prorocze historie. Kiepskie medium ze mnie :) Ale od może roku, jeśli tylko pamiętam jakiś senny epizod, sprawdzam w senniku :) Tak z ciekawości :)
    Piesio cudności...
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie do końca wierzę w sny. Wręcz boję się bardziej w nie zagłębiać a tym bardziej kontrolować sny. Po prostu to nie moja bajka. Ale z drugiej strony, widzę jak bardzo w snach ukazują się moje lęki i zmartwienia, nawet te o których świadomie nie myślę,

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgodzę się, że czasem śnią się prorocze sny, ale szkoda, że nie znałam tej metody przed moją maturą z biologii. Wybrałam najgorszy możliwy zestaw! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy miałam depresję, nie miałam snów. Sen wtedy był tylko czarną dziurą, wpadałam i znikałam. Teraz, po terapii i wielu ciekawych warsztatach, książkach, ludziach; śnię o noc. Nie zawsze pamiętam, ale nawet wtedy mam wrażenie, ze z kimś rozmawiałam, coś się działo. Myślę, ze interpretacja snów to raczej indywidualna sprawa, bo zasób symboli jest inny dla każdego. Miewamy ogólne, kulturowe wdruki na pewne rzeczy, ale większość jest tylko nasza. Dlatego każdy musi sam rozgryźć swoje sny ;) I tak, zdecydowanie należy patrzeć na emocje, a nie tylko na to co się dzieje. Mięłgo poniedziałku ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej;) ostatnio mało pisze bo robię sobię detox od internetu i nie mam tutaj czasu na internet hahaha
    Co usiądę do komputera to zaraz mam kawę ciasto spacer film hahahahah. Ale niedługo wrócę. Naród ilam kolczyków i już są piękne. Mam nadzieję że już w czerwcu rusza do sprzedaży ;) . . . Bardzo podobał mi się Twój post, ja wierzę w takie marzenia ;) hahaha kurcze nawet nie mogę napisać komentarza bo muszę już iść hahahahah wołają mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. Już niedługo pokaże moje kolczyki i powrócę do pisania ;) odpoczęłam i może jutro uda się coś napisać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Często mam dziwne sny.
    Często śnią mi się osoby zmarłe, zawsze młodzi. Zwykle przy okazji rocznic.
    Najgorsze sny to te ze zwierzętami, które mnie gryzą!
    Pozdrawiam słonecznie 🌤️ z samego wczesnego ranka 🙋🧡🌼☕🍓

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziwne, ja nigdy nie miałam żadnych snów , a ostatnio przwie codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tymi emocjami to prawda. Jak bardzo coś przeżywam, o coś się martwię, to zaraz mam koszmary. W prorocze sny wierzę. Miałam ich kilka.......
    Pozdrawiam Bożenko. :) .

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje sny takie znaczące pojawiają się ok 1;30 w nocy, kartkę i długopis zawsze mam i nawet po omacku zapiszę słowa klucze to reszta mi się przypomina potem. Natomiast rano, gdy już nie śpię, ale jeszcze nie całkiem jestem obudzona miewam najlepsze życiowe pomysły gotowe do wprowadzenia w życie. Pozdrawiam Bożenko:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie śnię często. A może inaczej - rzadko pamiętam swoje sny. Ale czasem te sny są tak surrealistyczne, że aż...no właśnie. Nie pomyślałabym aby miały mi coś podpowiedzieć...hmmm muszę się im lepiej przyjrzeć...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam sny które się powtarzają, już od dawna... Czasami sen jest miły jak puch a innym razem straszny jak smoła, nasze dzienne emocje, myśli, słowa wpływają też na to co dzieje się w nocy. Ale są też sny dziwne, tajemnicze, prorocze na które nie ma wytłumaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Interpretacja snów jest ważna. Od kiedy zaczęłam to robić wiele rzeczy się sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń